Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 października 2015

Przegląd nowych cieni Kobo.



Cieni u mnie nigdy nie za wiele - dziś przychodzę do Was z nowymi kolorami cieni Kobo. Od razu urzekły moje serce swoimi odcieniami!




Nic mnie tak nie cieszy jak nowe odcienie beżów i brązów! Na dodatek lubię cienie Kobo ze względu na jakość. Jeśli już mam kupić pojedyńczy cień to najczęściej sięgam po markę Mac, Inglot i Kobo. Niestety Mac jak Inglot, a zwłaszcza pierwsza marka nie należą do najtańszych. Niestety drogerie Nature mam daleko od swojego miasta, ale bywając w niej przy okazji wypadów kinowych odwiedzam szafę Kobo. Kultowy cień Rose Gold chyba każdy zna!


Nie dawno dostałam przesyłkę z nowościami z drogerii Natura a wśród nich cienie które od razu pokochałam i kilka z nich namiętnie używam codziennie! Wszystkie są satynowe, lekko perłowe.




215 True beige - cielisty kolor, delikatnie rozświetlający. Idealny na cała powiekę a zwłaszcza pod łuk brwiowy. Bardzo naturalny kolor.

216 Mocha latte - uwielbiam go! nadal cielisty ale już odrobinę ciemniejszy, cieplejszy lekko wpadający w brąz - faktycznie taka mocha latte. Nie jest mocno zauważalny na powiece ale ładnie wyrównuje jej koloryt i minimalnie przyciemnia. Daje ładny a nienachalny blask. To taka perłowa wersja cienia Era marki Mac.

217 Pastel peach - jeśli uwielbiacie cień Rose Gold marki Kobo to ten także pokochacie - to taki jego delikatniejszy odcień, nie daje aż tak mocnego odbicia złota ale lekka poświata jest. Taka różo-brzoskwinka.

218 - Red brown - brąz z poświatą czerwonego. Delikatny, sprawdzi się do dziennych makijaży. Widać go na powiece ale jest to subtelny efekt. 

















219 Star anaise - ciemniejszy brąz, po roztarciu widać lekka różową nutę. Bardzo przypomina mi kultowy Satin taupe z Mac'a.

220 Glam bronze - wow cudny i niepowtarzalny odcień! W opakowaniu zdaje się być bardzo ciemny. Po nałożeniu i roztarciu z brązu zaczynają się uwidaczniać lekki zielone a w zasadzie takie khaki tony. Uwielbiam takie odcienie do mocniejszego makijażu - fantastycznie uwidaczniają niebieskie tony w mojej niebiesko-zielonej tęczówce.

221 Star blue - piękny kobaltowy ocień niebieskiego. Idealny dla brązowej tęczówki. Szalenie mi się takie odcienie podobają, niestety gaszą mój kolor tęczówki i nie wyglądam w nim w dobrze. Co nie zmienia faktu, że jest piękny!

222 - Amethyst - to już bardziej kolor dla mnie. Takie fiolety idealne są zarówno dla niebiesko, zielono jak i brązowookich! 

A Wam który kolor najbardziej przypadł do gustu? Lubicie cienie Kobo?