niedziela, 11 września 2011

Ziaja - Maska nawilżająca z glinką zieloną


Producent
: Ziaja

Produkt: Maska nawilżająca z glinką zieloną

Opis/Obietnica producenta:
"intensywnie nawilża naskórek: glinka zielona nawilżająca - naturalny surowiec z grupy minerałów ilastych, źródło mikroelementów: głównie krzemu (około 35%), glinu (około 13%), żelaza (około 4,5%), magnezu (około 3%) oraz wapnia ( około 19%).
przyspiesza regenerację skóry: ECO-certyfikowany olej Canola - bogaty w fitosterole, tokoferole oraz kwasy tłuszczowe. Doskonale odżywia i zmiękcza naskórek. ECO-certyfikowane glicerydy kokosowe - źródło NNKT bogatych w kwasy omega3 i omega6 niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry. Zapewniają wysoką efektywność ochrony warstwy lipidowej naskórka.
prowitamina B5 - aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek. Skutecznie wygładza naskórek: ekstrakt z owoców drzewa Tara-  bogaty w oligosacharydy, zapewnia długotrwałe nawilżanie skóry. Tworzy naturalny film wzmacniający barierę hydrolipidową w efekcie doskonale wygładza naskórek." [źródło: opakowanie]

Skład: Aqua, Canola Oil, Cetearyl Ethylhexanoate, Illite, Octyldodecanol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Glycerin, Cetyl Alcohol, Hydrogenated Coco-Glycerides, Caesalpinia Spinosa Gum, Dimethicone, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Titanium Dioxide, Panthenol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1, 3-Diol, Diazolidinyl Urea, Parfum, Citric Acid, Cl 42090 .

KWC - recenzja na wizażu - [Klik] - 3.59/5 z 33 recenzji

Moja recenzja

Kolor: biało-pistacjowo-zielony - zauważyłam że wszystkie maski z glinką zieloną mają taki sam kolor.

Zapach: bardzo przyjemny lekko rośliny - dla mnie na plus!



Konsystencja/Formuła: produkt kremowy i dość gęsty - jak większość maseczek. Dobrze się rozsmarowuje i nie spływa z twarzy. Substancjami działającymi są: olej canola, glinka zielona i glicerydy kokosowe.

Efekt/Działanie: czuć że nawilża a skóra po zmyciu jest delikatna i leciutko napięta - stosowałam ją raz więc nie spodziewałam się nie wiadomo jak wielkiej odmiany i poprawy cery. Pewnie systematyczne stosowanie daje rezultaty. Ja liczyłam na jednorazową dawkę nawilżania i pod tym względem produkt się sprawdził.


Opakowanie/Użytkowanie: nie lubię produktów w saszetkach - wole tuby! Kiedyś próbowałam używać takie maski na 2 razy zaklejając otwór taśmą klejącą - teraz już nie chce mi się z tym bawić. Opakowanie ma 7ml - na jeden raz dla jednej osoby to za dużo - dziś użyłam ją ja i wysmarowałam też mojego Męża [foto widzicie niżej].

Jak stosować: producent zaleca 2-3 razy w tygodniu trzymać na twarzy 10-15 minut po czym zmyć wodą - tyle też ją trzymałam. Maska odrobinę zaschła na twarzy ale nie nazwałabym tego skorupą.


Idealny dla: osób które szukają dawki nawilżania - ja mam tłustą cerę a ona jest do suchej i normalnej - mimo to myślę że dla każdej cery będzie dobra.

Gdzie kupić: wszędzie tam gdzie jest dostępna - drogerie, markety, allegro.

Cena: ok 1,50 za 7ml saszetkę.

Czy kupie ponownie: nie wiem - wolałabym wersje w tubce.

Ogólna ocena: fajna maska ale "szału nie robi" . Ładnie nawilżyła i pewnie przy systematycznym stosowaniu poprawiłaby nawilżenie skóry. Minusem jest forma saszetki - nie dość że wychodzi nieekonomicznie to jeszcze sporo produktu zostaje i się marnuje. Generalnie lubię maski ziaji - muszę poszukać coś podobnego w wersji PRO - np [klik]  - miałam ją i była świetna!

pamiętajcie że ta recenzja jest subiektywna i Wasze odczucia odnośnie tego produktu mogą być inne. Jednocześnie mam nadzieje że będzie komuś przydatna.

13 komentarzy:

  1. Robiłam ją sobie, ale jakoś nie nawilżyła mi skóry odpowiednio:(

    OdpowiedzUsuń
  2. jest bardzo podobna w składzie i w kolorze do maseczki, której używałam do skóry trądzikowej też z ziaji i też z glinką :) tylko, że tamta była właśnie w takim opakowaniu fajnym i bardzo przyjemnie się jej używało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nigdy nie zużywam maseczek w saszetkach na raz, zaginam po prostu róg i spinam wsuwką, leżą często długi czas zanim je zużyję i nie zauważyłam, żeby działo się z nimi coś złego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zdjęcie w maseczce "priceless", ja dzisiaj wrzuciłam własne w bawełnianej maseczce Beauty Friends - wyglądam jak Hannibal Lecter

    OdpowiedzUsuń
  5. Osobiście uwielbiam maseczki z Ziaji. Ja w szczególności polubiłam maseczki do cery suchej. Nawet moj D, który zwykle jest bardzo oporny jeśli chodzi o tego typu specyfiki skusił się na maseczkę i teraz się upomina o więcej :)

    Buziak.

    OdpowiedzUsuń
  6. ze mną było tak - po maseczce strefa T była ładnie nawilżona, ale suche policzki zostały suche; wniosek: maska będzie dobra dla cer normalnych/tłustych

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też użyłam kiedy potrzebowałam nawilżeniowego kopa - nic z tego. na skrzydełkach nosa miałam nadal mocne przesuszenie i zaczęła schodzić skóra.

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam te maseczki z ziaji :)
    próbowałam w sumie chyba wszystkich dostępnych w rossmanie, ale najbardziej lubię właśnie tą z glinką zieloną.
    Pamiętam.. przed moja studniówką miałam suche plamy i jakieś krostki.. i dzień przed użyłam jakiejś maseczki.. i dupa ;/ w dniu imprezy pobiegłam do sklepu kupiłam tą maseczkę i cera była idealna aksamitna i makijaż dobrze sie trzymał :)

    OdpowiedzUsuń
  9. http://www.ziaja.com/offer/kosmetyki_1/twarz/maseczki,prod:maska_z_zielona_glinka.html a może spróbuj tej?? ; też jest z ziaji ; i ma fajne opakowanie. Sama zastanawiam się nad jej zakupem)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja w sumie nie lubię się bawić tymi saszetkami, ale lubię zmieniać maseczki i w tubie mi dlatego nie leżą, z Ziaji mam ta z szarą glinką, pewnie ją jutro wypróbuję.
    A mąż był zadowolony? :)

    Zapraszam na rozdanie :)
    ♥ Mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratulacje dla dzielnego modela. Ja nie przepadam za ziajowymi maseczkami

    OdpowiedzUsuń

Wpisy mające na celu tylko i wyłącznie autopromocje blogów lub wulgaryzmy będą usuwane.