niedziela, 26 lutego 2012

dużooo dużoooo - nowe nabytki... nie tylko zakupowe ;)


Pojawiam się po kilku dniach przerwy - nie miałam wcześniej czasu dodać postów choć jest masa recenzje które powinnam dodać. Na dodatek wiosna za oknem - oby nie tylko chwilowa :)

Dziś post ze sporą ilością kosmetyków które albo kupiłam albo dostałam. To co nie kupiłam dostałam od Sylwii której albo niezbyt się spodobały albo znudziły czy też zwyczajnie leżały nieużywane. Na dodatek mamy taki sam typ cery więc chętnie je przetestuje :)

Produkty które kupiłam:

Zakochana w lakierach formy Bell sprawiłam sobie kolejne kolory:) nr 504, 406, 517.


Uwielbiam je za to jak wyglądają na paznokciach i za trwałość. Cena ok 10zł - hmm nie są tanie ale cena wg jeszcze w granicach rozsądku. Na pewno kupie jeszcze inne kolory - bardziej wiosenne :)


Alterra - krem do twarzy bez substancji zapachowych do skóry bardzo wrażliwej
. Cena 9,99zł


Krem kupiony w rossmannie podczas wypadu do Warszawy. Przyznam że zakup po części spontaniczny bo kremów mam ooooood groma i jeszcze trochę - kupiłam go dla mojego Męża któremu niska temperatura dała ostro w kość tzn w twarz. Przy mojej tłustej twarzy się nie sprawdził ale w czasie mrozów był ok.


Alterra - Natural Sprit - woda perfumowana 30ml - cena w promocji ok 16zł


Widziałam ją w gazetce na promocji i wiedziałam że muszę mieć nawet w ciemno tzn bez wcześniejszego wąchania ;) Pachnie jak typowa cytryna - może się komuś spodobać albo wręcz przeciwnie. Będzie fajny na lato. Szkoda że nie ma innych zapachów!


Rimmel - Coral in gold. Kupiona w pepco - cena 9,99zł



Zakup wczorajszy przy okazji wypadu z Sylwią po naczynie do zapiekanki. Kolor bardzo odważny ale idzie wiosna więc trzeba się przełamać ;)

Produkty od Sylwii:

Avon - Natural shimmer i shimmering bronze - rozświetlacz i bronzer w pędzelku.


Sylwii te produkty zwyczajnie "nie podeszły" - ja podchodzę z rezerwą do tego typu produktów które niby mają nam ułatwić makijaż ale nie zawsze tak jest. Na szczęście można je rozkręcić i używam klasycznie za pomocą pędzli. Kolory ładne.


Collistar - eyeliner w pisaku.


Bardzo odważny kolor - piękny! Żałuję że nie mam piwnej tęczówki - super by ją podkreślał.


Avon - saturn grey - kredka do oczu.


Nie miałam jeszcze siwej kredki - mam nadzieję że będzie mi pasować.


Avon - solutions - nietłusty żel na noc.


Kiedyś zastanawiałam się nad jego zakupem. Bardzo przyjemny w używaniu :)


Ziaja sopot roświetlenie - krem opalizujący cera tłusta i mieszana.



Dziś go użyłam i wiem czemu Sylwia nie była z niego zadowolona. Ładnie nawilża ale mam wrażenie że nie rozświetlenie jakie daje nie różni się niczym od wyglądu mojej cery mniej więcej po 2h - wygląda jak przetłuszczona cera.

Yves Rocher - hydra specyfic.


Sylwia bardzo go chwaliła - oddała mi bo cera się przyzwyczaiła - postanowiła więc zmienić na coś innego. Stosuje go od pewnego czasu każdego ranka i jestem zadowolona.


Lirene - aqua nawilżanie - krem nawilżający - przeciwrodnikowy.


Lubię kremy z Lirene - nie rzucają na kolana ale są całkiem przyjemne w stosowaniu. Nie sądzę żeby mnie rozczarował.


L'oreal - Triple Active Fresh - żel-krem nawilżający skóra tłusta i mieszana.


Kiedyś miałam próbkę tego kremu i później zastanawiałam się nad jego kupnem. Wybrałam coś tańszego - ma super lekką konsystencje w sam raz do cery tłustej.


Yves Rocher - płyn micelarny.



Dostałam nowe opakowanie - przecierałam nim już twarz i całkiem dobrze odświeża.


Ziaja med - kuracja nawilżająca - balsam skóra sucha i wrażliwa.


Sylwia ma podobnie jak ja jeśli chodzi o smarowanie się balsamami - czasem nachodzi mnie na nie chęć ale zazwyczaj jestem zbyt leniwa by je stosować systematycznie. Teraz zimą staram się jednak codziennie nawilżać skórę całego ciała.


Wella - maxximum tonic intensive - tonik dla mężczyzn przeciw wypadaniu włosów.


Dostałam go już jakiś czas temu a w sumie to wyłudziłam. Na Sylwie działa fantastycznie więc i ja miałam chęć stosować - produkt dla mężczyzn ale toooo nic ;)


Scandic plus - water mask - kremowa odżywka do włosów.


Pełnowymiarowa odżywka - kupiona dla mnie w sklepie fryzjerskim.


Artego - spray nabłyszczający do włosów.


Słyszałam wiele dobrego o tej marce. Nie narzekam ostatnio na brak błysku jednak końcówki nadal mam sianowate - będę więc akurat na nie stosować ten produkt.


Artego - krem prostujący zapobiegający puszeniu się włosów.



Nie mam problemy jeśli chodzi o prostowanie bo moje włosy są proste jak druty - niestety jednak się puszą. Dziś pierwszy raz użyłam tego preparatu - włosy są po nim fantastyczne.


Kończąc tę notkę przypomniało mi się że o kilku produktach zapomniałam... ale co się odwlecze to nie uciecze.

Dziś pierwszy raz byłam na dłuuuuuuuuuugim spacerze tzn byliśmy - ja i mój Skarbu. Słońce super - szkoda tylko że nadal zimno :(

U Was też była dziś wiosna? Dajcie znać czy miałyście któryś z zaprezentowanych w notce kosmetyków - napiszcie jak się u Was sprawdziły :)

33 komentarze:

  1. spooooro tego!! czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie dziś rano było biało i śnieżyca przez pół dnia :/

    a kosmetyki super :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Duuuużo zdobyczy! Ja miałam tylko pomadkę Rimmel (ale nie ten kolor), byłam bardzo zadowolona :) A lakiery Bell będę musiała kiedyś przetestować, bo wiele dobrego o nich słyszałam.
    U mnie niestety wiosny za oknem nie było, raczej cztery pory roku... Nie było za przyjemnie, wiał wiatr no i przez większość dnia na niebie były ołowiane chmury. Ponuro.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam 2 lakiery z Bell z tej serii. Ja też ostatnio poczyniłam małe zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię kosmetyki Artego, siedzę w nich na co dzień ze względu na szkołę fryzjerską, przedstawiciela itd... Nie tanie ale warte każdej ceny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pięęękna pogoda dzisiaj była, słoneczko zagościło ;) aczkolwiek od jutra ma byc już ochłodzenie ;(

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba dawno nie byłam w rossmanie bo nie wiedziałam że Alterra ma wodę perfumowaną:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ło matulu, ale będzie testowania :)) Koniecznie wrzuć swatcze granatowego lakieru Bell :) xx

    OdpowiedzUsuń
  9. Wella - maxximum tonic intensive miałam kiedyś :D

    Duuużo zakupów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zakupow malo - wiekszosc to prezenty ;)

      Usuń
  10. Sporo tego i widzę parę sztuk interesujących mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. No no, niezłe łupy :) Przejrzałam Twoj blog i bardzo mi sie podoba. Dodaje do obserwowanych i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. całkiem sporo rzeczy :)) szminka z rimella i lakiery z bell mi się podobają :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne zdobycze :) Mam edp Alterry, ale używa tylko latem.
    Bardzo zainteresował mnie liner Colistara :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ile kosmetyków:) lakiery z bell kuszą..

    OdpowiedzUsuń
  15. dużo tych kremów do twarzy... jakoś ja do kremów z Avon nie mogę się przekonac..

    http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny kolor pomadki! Nigdy nie próbowałam takiego odcienia na sobie, ale na innych baardzo mi się podoba. Szkoda, że jestem uziemiona i nie mogę wybrać się w poszukiwaniach...

    OdpowiedzUsuń
  17. jeśli lubisz takie cytrynkowe zapaszki to polecam wode Malizia z zieloną herbatką :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa jestem tych lakierów z Bell, nigdy nie miałąm, może kiedyś kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie mialam, ale ciekawią mnie lakiery, szminka i krem z avonu. Hmm wiosna, oj wczoraj było cieplej bo dzisiaj wielki wiatr, ale sloneczko dało o sobie znac ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie też była dziś piękna wiosna i nawet nie było chłodno.

    Na ten krem z Alterry muszę się przyjrzeć. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gdzie kupilas liner Collistara? bo choruje na takie kolory:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dostalam od znajomej - zapytam gdzie kupila i dam Ci znac :)

      Usuń
    2. Super, bede wdzieczna:)
      A kupon do Bikora nadal dziala?:D

      Usuń
    3. ten kupn juz nie ale czekam na nowy z okazji dnia kobiet - niebawem sie pojawi :))

      Usuń
    4. Super:D Dziekuje za info!

      Usuń
  22. Mogę prosić o jakąś obszerniejsza recenzję Avon solutions nietłusty żel na noc? Oczywiście jak dłużej poużywasz:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam tą automatyczną kredkę z Avonu w kolorze smokey grey i jest beznadziejna, żeby nią coś namalować trzeba sobie oko zetrzeć, Ja nakładam na nią jeszcze czarny cień, bo odbija się na górnej powiece do tego... a kremu Solutions również jestem ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Your blog is really nice and interesting, I have also tried most of these products. Had a very good experience with this, Well, Thanks for sharing these information.

    Wella Maxximum Tonic

    OdpowiedzUsuń

Wpisy mające na celu tylko i wyłącznie autopromocje blogów lub wulgaryzmy będą usuwane.