piątek, 13 kwietnia 2012

Alterra - olejki - Korperol Limette & Olive (Limetka i oliwa) i Pflegeöl Granatapfel & Avocado (Granat i awokado)


Producent: Alterra

Posiadam 2 olejki które używam tylko i wyłącznie do olejowania włosów - recenzja ta będzie więc dotyczyła działania i moich odczuć odnośnie pielęgnacji tej "partii ciała". Uważam że działanie jest podobne więc nie ma sensu powtarzać opis. Olejki jak dla mnie różnią się wyłącznie zapachem - mimo to początek recenzji podzielę na 2 części.



Korperol Limette & Olive (Limetka i oliwa)


Opis/Obietnica producenta:
"olejek do ciała o ożywczym zapachu limonki wyraźnie odświeża skórę i dostarcza jej nowej energii. Starannie dobrane oleje roślinne - olej migdałowy, olej z pestek winogron i olej z wiesiołka rozpieszczają intensywnie skórę i pielęgnują ją w sposób długotrwały. Wartościowa oliwa z oliwek i olej z jojoby dostarczają ekstraporcji pielęgnacji i ochrony. Prawdziwy olejek z limonki ożywia zmysły. Daj się otoczyć przyjemnym zapachem" [źródło:opakowanie]

KWC - wizaż.pl - recenzja - klik

Skład: zdjęcie niżej.


Zapach: świeży cytrusowy zapach - jak dla mnie nie jest mdlący.



Pflegeöl Granatapfel & Avocado (Granat i awokado)



Opis/Obietnica producenta:" Każda skóra zasługuje na indywidualną pielęgnację. Olejek pielęgnacyjny Alterra z wyjątkowym olejem z owoców grantu i bogatym awokado w sposób wyraźny odświeża skórę i pielęgnuje ją szczególnie łagodnie. Wartościowy olej z pestek granatu w połączeniu z olejem rycynowym i olejem z jojoby rozpieszczają intensywnie skórę i pozwalają jej zachować sprężystość. Kompozycja z oleju z awokado, migdałów i oleju sezamowego dostarcza dodatkowej porcji ochrony i pielęgnacji. Skóra sprawia wrażenie zregenerowanej i długotrwale wypielęgnowanej." [źródło:opakowanie]

KWC - wizaz.pl - recenzja klik

Skład: zdjęcie niżej.


Zapach: cukierkowo słodki z lekką kwaśną nutą - lekko mdlący - może być zapachem męczącym.


Dalszy opis dotyczy obydwu produktów.



Konsystencja/Formuła
: oleista - rzadka i tłusta. Bardzo wydajna.

Jak stosuje: używam tylko na włosy - staram robić się to systematycznie 2-3 razy w tygodniu zawsze na noc. Mam dwa sposoby na rozprowadzanie produktu - za pomocą pipety którą mam z olejku do masażu twarzy z synesis klik albo wylewając na filiżankę lub spodek od niej. W pierwszym przypadku - pipetą dozuje produkt na skórę głowy po czym rozsmarowuje go palcami - w drugim maczam opuszki palców w wylanym produkcie i tak samo jak we wcześniejszym sposobie masuję skórę głowy. Z perspektywy czasu stosowania zdecydowanie wole wylewać produkt i maczać palce - pipeta nie do końca się w moim przypadku sprawdza i wydłuża proces nakładania olejków. Po dokładnym wmasowaniu olejku w skórę wylewam odrobinę na dłoń i smaruje dokładnie całe włosy - następnie rozczesuje i wiąże w koczek - kładę się spać a rano myję zwyczajnie głowę. Nie używam jakiegoś specjalnego szamponu i zazwyczaj po jednym myciu olejek ładnie schodzi z włosów - jeśli nadal go na nich czuję myję włosy jeszcze raz. Nie zauważyłam żeby brudziły pościel.

Efekt/Działanie:
najpierw zauważyłam że włosy stały się bardzo miękkie w dotyku, łatwo się rozczesywały - efekt ten uzyskałam już po około 2 tygodniach. Po dłuższym stosowaniu nabrały blasku którego wcześniej im brakowało. Nie jest to blask jaki mają włosy Azjatek ale różnica jest zauważalna - nie tylko ja ją dostrzegłam. Trzeba jednak pamiętać że olejować włosy trzeba systematycznie w innym przypadku wracają do stanu poprzedniego. Ostatnimi czasy miałam trochę lenia i zauważyłam że straciły wypracowany przez olejki blask! Staram się nakładać produkt 2-3 razy w tygodniu - częstsze stosowanie lekko obciążyło włosy które szybciej się przetłuszczały - każda z nas ma inne włosy/skórę głowy więc praktyka i obserwacja pozwala określić optymalną częstotliwość nakładania produktu na włosy.


Opakowanie/Użytkowanie: szklane buteleczki bardzo mi się podobają jednak nie są do końca wygodne - łatwo mogą się wyślizgnąć z tłustych dłoni - ciężko też wylać odpowiednią ilość produktu - koreczek zbytnio hamuje wylanie prodkuktu. Plusem jest fakt że widać ile jeszcze nam go zostało.

Idealny dla
: osób które chcą zacząć olejować włosy - jeśli macie zniszczone i pozbawione blasku włosy te produkty fantastycznie je wam ożywią.

Gdzie kupić:
w sieci drogerii Rossmann.

Cena: okolo 13zł - w promocji można dostać za niecałe 10zł - nie jest to produkt drogi a starcza na długo.

Czy kupie ponownie?:
TAK! nie sądzę żebym kupiła ten z granatem ale limonkowy jak najbardziej - kuszą mnie też inne zapachy z tej serii.



Ogólna ocena:
długo zbierałam się do tej recenzji bo chciałam zobaczyć po jakim czasie nastąpi poprawa moich włosów. Po krótkim czasie zauważyłam że włosy stały się miękkie a po dłuższym [około 1 miesiąc] znacznie błyszczące i zdrowe. Działanie i wpływ na włosy obydwa olejki według mnie mają podobny mimo że różnią się składem - jedyna różnica to zapach - jest on jak dla mnie bardzo ważny bo czuć go dość intensywnie. Olejek z granatem podoba mi się tylko podczas nakładania - po dłuższej chwili staję się dla mnie zbyt cukierkowy a nawet mdlący - zdecydowanie wole zapach limonki przy którym dobrze mi się zasypia. Nie stosowałam olejków na ciało bo nie lubię takimi produktami pielęgnować skóry - nie jestem więc w stanie wypowiedzieć się na temat ich pierwotnego przeznaczenia i stosowania. Kupiłam je pod wpływem recenzji na YT - nie musiałam ich zamawiać co ułatwiło mi znacząco decyzje o rozpoczęciu tego rodzaju pielęgnacji włosów. Czasem mam lenia i ciężko mi się zabrać żeby nałożyć produkt na włosy - efekty są jednak tego warte. U mnie się Alterrowe olejki sprawdziły i wiem że będę im wierna. Nie są to produkty drogie więc warto je kupić dla samego spróbowania. Trzeba tylko pamiętać o systematyczności!

pamiętajcie że ta recenzja jest subiektywna i Wasze odczucia odnośnie tego produktu mogą być inne. Jednocześnie mam nadzieje że będzie komuś przydatna.

32 komentarze:

  1. oooo!! nie wiedzialam, ze to mozna na wlosy stosowac, kupilam ten mdlący i zapach mnie trochę odrzuca, leży nieuzywany, ale teraz juz wiem do czego go wykorzystam, bo moje włosy wrecz sie proszą o taką regenerację:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się zapach olejku z granatem bardzo podoba. Traktuję włosy olejkami Alterry ponad miesiąc (2 razy w tygodniu) i jak na razie efektów specjalnie nie widzę, ale nie nakładam ich na całą noc, zaledwie na godzinę, dwie.

    OdpowiedzUsuń
  3. stosuję, ale niestystematycznie, dopiero niedawno się zawzięłam i używam oleju 2 razy w tygodniu. planuję jeszcze zwiększyć dawkowanie bo ostatnio moje włosy bardzo odżyły i chcę utrzymać ten stan. mam brzozę i pomarańczę oraz migdały i papaja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam druga butelkę tego z granatem i kończę pomarańczowy,oba są świetne,z tym,że ten drugi tak nie męczy zapachem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam wersję pomarańcza/brzoza, którą bardzo lubię. Fajnie działa na włosy, ale niestety nie jestem szczególnie regularna w tej kwestii, więc trudno mi jednoznacznie wypowiedzieć się co do efektów. Zresztą moją pielęgnację włosów zmieniłam całkowicie w tym samym momencie, po czym dodałam jeszcze maski...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie pomarańczowy jest cuuuudowny.. Pięknie pachnie i daje lepsze efekty niż ten z granatem.. Z olejków bardzo mnie korci z alverde z porzeczką i paczulą.. Niestety dostęp mam tylko przez internet i odstrasza mnie cena, za którą mogłabym kupić dwa te produkty - na allegro ok 25 zł, a sklepie 3 euro...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten limonkowy i już czułam się osamotniona, bo wszyscy zachwycali się tym z granatem, a tu widzę, że też lubisz limonkę:) Nie wiem jak pachnie granat, ale z limonkowego zapachu jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam obydwa i też wolę limonkę. Ma piękny, cytrusowy, świeży zapach. Wbrew moim obawom nie brudzą pościeli. U mnie już po pierwszym razie, włosy stały się bardziej błyszczące, a i rozczesać je było łatwiej:) Bałam się, że nie zmyję tych olejków delikatnym szamponem Alterry, ale daje radę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam ten z granatem i awokado, jestem z niego zadowolona, ale używam go tylko jak mam czas, czyli niezbyt często :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja w tym granatowym czuję nutę octu na początku, co mi bardzo przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja właśnie dzisiaj wybywam po moje drugie już opakowanie, bo dla mnie ten olejek to rewelacja! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie na włosy się nie sprawdzają, oprócz nabłyszczenia nic więcej nie dają, lepiej sprawdziła się u mnie Amla, włosy po niej szybciej mi rosły :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię oba, ale wolę ten z migdałem i papają :)) Najpiękniejszy zapach!

    OdpowiedzUsuń
  14. chyba ostatecznie zostałam przekonana do zakupu tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę wypróbować te osławione olejki Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam olejek Migdały & Papaja. Olejuję nim buzię - 2-3 razy w tygodniu na noc. Nakładany na włosy strasznie mi je elektryzował. U mnie lepiej sprawdza się na skórze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam olejek Alterra Migdały i Papaja i stosuję właśnie na włosy i bardzo go lubię, używam od około 3 miesięcy a zużyłam może 1/3 opakowania i nie wiem czy kiedykolwiek mi się skończy a chcę spróbować tego limonkowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. skutecznie mnie przekonałaś , ze jednak warto spróbować olejowania. Bo wstyd się przyznać ale do tej pory nie zdecydowałam się na żaden olejek :(

    OdpowiedzUsuń
  19. No właśnie jak stosuję oleje na włosy regularnie tojest ok. ale teraz miałam 2 tyg przerwy i widzę już różnicę w stanie włosów nie jakąś wielką ale jednak włosy już nie są takie jak po olejach a używam od kilku miesięcy regularnie więc miałam nadzieję że nie zauważą 2 tyg przerwy świątecznej a jednak zauważyły.Ale alterrowskie olejki zagoszczą u mnie na dłużej bo mają naprawdę dobre składy i włosy bardzo je polubiły

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam wersję granat i awokado i bardzo przeszkadza mi w tym olejku zapach, choć działanie uważam za genialne :) Moje włosy bardzo chętnie go przyjmują i już po pierwszym użyciu były bardzo miękkie. Następnym razem kupię inną wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja odkrywam dopiero produkty firmy Alterra, ale powolutku staje się od nich uzależniona;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja skończyłam własnie ten olejek z brzozą i pomarańczą i był spoko,teraz zaczęłam używać tego z granatem i avocado i bardziej mi przypadł do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pierwszym olejkiem Alterry, ktory kupilam był właśnie granat i awokado. Miałam tez odlewkę limetki i oliwki. Lubię je stosować na włosy, ale też jako olejki do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  24. Używam również tych olejków do włosów już od 4miesięcy ale nie zrobiły one nic z moimi włosami tzn ani lepiej ani gorzej w sumie nic jedynie nawilżyły skórę głowy i przez to nie jest już taka wrazliwa na rózne szampony które ją podrażniały czy powodowały swędzenie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Dzisiaj kupiłam olejek z granatem i avocado.

    OdpowiedzUsuń
  26. Też dziś zdobyłam olejek z granatem. Wygląda sympatycznie...

    OdpowiedzUsuń
  27. Wondеrful bеat ! I would liκe
    tο аρprentiсe while yοu amend your website,
    how can i ѕubscribе for а blog sіte?
    The account helped me а acceptable dеal. I had bеen tinу bit acquаinted of this your
    bгoadcast οffered bгight cleаr
    idea

    Feel free to visit mу sitе: forum.kota-parepare.com
    My web-site :: blu e cig

    OdpowiedzUsuń
  28. An intriguіng dіscuѕsіon іs ωorth comment.
    I belіeve that you οught tο write more
    about this ѕubjeсt mаtter, it may not be a taboο subjeсt but usuallу folκs dοn't speak about such topics. To the next! Kind regards!!

    Take a look at my weblog; vle.um.edu.mt

    OdpowiedzUsuń
  29. Companies ԁоn't have the appropriate to claim that their goods are efficient or even the ideal till credible results are showcased and confirmed by the consumers.

    Check out my website: www.nosdonnees.fr

    OdpowiedzUsuń
  30. Ιncгеasingly pеrѕons аre adopting
    this apρrοаch whіch thеy're locating pretty easy to practice.

    Also visit my web site ... visit the website

    OdpowiedzUsuń

Wpisy mające na celu tylko i wyłącznie autopromocje blogów lub wulgaryzmy będą usuwane.