poniedziałek, 19 grudnia 2011

Bikor - Egyptische Erde - Ziemia Egiptu [Ziemia Egipska]


Producent: Bikor

Produkt: Egyptische Erde - Ziemia Egiptu [Ziemia Egipska]

Opis/Obietnica producenta
:" Ziemia Egiptu (Egyptische Erde) jest kosmetykiem dostosowanym do każdego rodzaju cery. Należy do nielicznej grupy kosmetyków upiększających i pielęgnujących, za względu na swój imponujący skład. Egyptische Erde zawiera hydrolizat kwasu hialuronowego, jeden z najlepszych środków nawilżających. Substancja higroskopijna – przyciąga i zatrzymuje wodę w naskórku. Ogranicza TEWL (transepidermalną utratę wody z naskórka) oraz tworzy na powierzchni skóry delikatny film, który zabezpiecza skórę. Kosmetyk w swoim składzie posiada również ester witaminy E, charakteryzujący się działaniem antyoksydacyjnym, neutralizującym wolne rodniki, które odpowiedzialne są za starzenie się skóry. Przeciwdziała uszkadzaniu komórek i powstawaniu stanów zapalnych. Dodatkowo, posiada właściwości zmiękczające i poprawiające koloryt skóry. Masło Shea, otrzymywane z miąższu owoców afrykańskiego drzewa Vitellaria paradoxa (Masłosz Parka), zmiękcza skórę, ma działanie kojące oraz przeciwzmarszczkowe. Stanowi naturalną ochronę przeciwko promieniowaniu UVB. Posiada silne właściwości kondycjonujące i nawilżające .Egyptische Erde zawiera również palmitynian retinylu, trwalszą formę witaminy A. Charakteryzującą się znacznym działaniem emoliencyjnym – zmiękczającym skórę. Stymulujące działanie polega na zmniejszeniu zmian związanych z procesem starzenia się skóry. W bogatym składzie kosmetyku znajduje się także olej arachidowy, posiadający właściwości zmiękczające oraz emoliencyjne. Doskonale kondycjonuje skórę zapobiegając jej podrażnieniom. Olej z nasion jojoby, jest wysoce biozgodny ze skórą i zapewnia niezwykłe właściwości pielęgnacyjne. Dodatkowo odżywia, zmiękcza i nawilża skórę, może być używany do pielęgnacji skóry wrażliwej oraz jest bardzo pomocny w leczeniu podrażnień skóry. Nie zawiera parabenów.

Skład
: niżej zdjęcie.



KWC
- wizaz.pl recenzja - [Klik] - 4.26/5 z 132 recenzji

Moja recenzja

Kolor/Zapach
: brąz wpadający w cegłę - zawsze wystrzegam się bronzera wpadającego w pomarańcz - ten mimo że taki się zdaje - nie daje takiego efektu na twarzy. Nie wiem jak to działa ale kolor dopasowuje się do koloru skóry nie kolorując jej zbyt mocno. Bez drobinek choć jak się popatrzymy w słońcu widać widać lekki odblask.


Formuła/Konsystencja
: mocno zbity puder - matowy. Jest bardzoooooo wydajny. Stosuje go codziennie od dłuższego czasu a wciąż wygląda jak nowy - widać jedynie że na samym czubku nie jest już prążkowany. Myślę że za sukces wydajności odpowiada niepyląca konsystencja. Bardzo łatwo nabiera się go na pędzel czy palec ale nie marnujemy tyle produktu co przy normalnych bronzerach. Bardzo dobrze się rozciera i nawet gdy nałożymy go za dużo można z nim popracować i nie musimy zmywać całego makijażu. Nie zapycha mimo że mam tłustą cerę. Na plus dobroczynny skład - nie zauważyłam poprawy stanu skóry ale na pewno się ona nie pogorszyła.

Efekt/Działanie
: gdy zobaczyłam kolor pierwszy raz pomyślałam "i tym się tak zachwycają?". Teraz i ja się zachwycam. Nie wiem w czym tkwi sekret tego produktu ale sprawia że moja blada cera staje się promienista. Przede wszystkim nie daje takiego mocnego efektu jak bronzer - sprawia że skóra wygląda jak muśnięta słońcem - wygląda zdrowiej. To jest taki typ produktu który czyni cuda ale praktycznie nie zwracamy na niego uwagi bo jest mało widoczny - to tak jak z podkładem - wolimy usłyszeć że mamy ładną cerę niż że dobrze położony podkład. Owszem można zrobić sobie nim placki na twarzy jeśli nałożymy go duuużo za dużooo - sam produkt daje jednak leciutki kolor - pewnie dzięki temu wygląda tak naturalnie.


Użytkowanie/Opakowanie: ładne opakowanie choć czasem wydaje mi się za duże. Produkt nie pyli więc opakowanie cały czas jest jak nowe. Ma lusterko. Wolałabym żeby było z innego materiały nawet jeśli produkt miałby być cięższy - ten wygląda mało luksusowo. Do produktu dostałam do testów pędzel który fantastycznie się do jego nakładania nadaje - nie dostajemy go w zestawie!.

Jak stosować: jest to kosmetyk wielofunkcyjny i stosować go możemy wg własnych upodobań. Służy do "przybrązowiania" ciała - muskami nim miejsca które jako pierwsze by się opalały tak aby nadać naturalną opaleniznę, możemy także używać jako bronzera. Ja zazwyczaj aplikuje na policzki i odrobinę na nos - często na szyje i dekolt.

Idealny dla: uważam że ten produkt powinien być w kosmetyczce każdej kobiety a "bladziocha" tym bardziej!


Cena: w sklepie internetowym Bikor 130zł , w innych ok 150zł. Wiem wiem drogoooo ale zdecydowanie warto.

Gdzie kupić: w butiku marki oraz w ich sklepie internetowym [klik]

Czy bym kupiła?:
TAK TAK TAK! jest drogi ale jest tak wydajny że tego opakowanie chyba przez najbliższe lata nie zużyję. Zamiast kupować kilka bronzerów można kupić jeden produkt i mieć go dłuuugo.


Ogólna ocena: w mojej kosmetyczce są 2 produktu na które wydałabym bez wahania sporo pieniędzy - korektor pod oczy HR oraz ten produkt Bikor'a. Zdaje sobie sprawę że wciąż go chwalę ale używam go już dłuższy czas i nie wyobrażam sobie dnia bez jego użycia. Daje niesamowity efekt - pewnie można by było go wypracować innymi produktami ale nie jest to takie łatwe. Większość bronzerów widać w ten negatywny sposób - widać zbyt intensywny kolor oraz to że są na twarzy. W przypadku ziemi tego nie ma - nie mamy "tapety" z pudru i wyglądamy naturalnie. Przypuszczam że u ciemniejszych karnacji trzeba będzie go używać więcej dla uzyskania intensywniejszego efektu. Ja jestem tym produktem niezmiennie zachwycona i wiem że jak skończę to opakowanie na pewno kupię kolejne!


Mam także coś dla Was!!
W kolejnej notce ogłoszę konkurs i dzięki uprzejmości marki Bikor 3 z Was będą mogły cieszyć się swoja własną Ziemią Egipską!!




Dziękuje firmie BIKOR www.bikor.pl za udostępnione produkty a Was zapewniam ze moja recenzja będzie obiektywna - tzn przedstawiać będzie moje subiektywne zdanie na ich temat. Wasze odczucia odnośnie tych produktów mogą być inne. Jednocześnie mam nadzieje że będą komuś przydatne.

23 komentarze:

  1. Produkt kusi mnie od dawna,ale narazie muszę zużyć bronzery, które posiadam.produkty Bikor sa zdecydowanie warte swojej ceny,choć nie wszystkie,ale ziemia egipska to kultowy kosmetyk:-)P.s bardzo ładnie wyglądasz na zdjeciu,super brwi;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę się doczekać konkursu, od zawsze chciałam wypróbować ziemię egipską, jednak nigdy nie miałam tyle kasy na zbyciu.
    Mam nadzieję, że konkurs nie będzie tylko dla obserwatorów:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na konkurs! Mam ziemię egiptu w swojej wishliście!

    OdpowiedzUsuń
  4. zainteresował mnie Twój opis tego produktu, tym bardziej, że od dłuższego czasu gdzieś o nim wspominasz, chociażby w ulubieńcach :) może sprawię go sobie, jak dostanę nową pracę, ot tak na prezent ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Smieti,, bardzo ladnie wyglada bronzer na Twoich kosciach polikowych - pbardzo mi sie pdoba bo widze, ze jest bezdrobinkowy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. z niecierpliwością czekam na konkurs:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam okazji jej używać, ale zachwyt jaki budzi nie może być przypadkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkiem ładnie to wygląda. Muszę pamiętać o tym bronzerze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tyle słyszałam o tym bikorze... Odkładam pieniążki pomału na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ooo, superaśnie! :D już się nie mogę doczekać, tym bardziej, że po tej recenzji zrobiłaś mi "smaka" na ten kosmetyk :P
    pozdrawiam! =^.^=

    OdpowiedzUsuń
  11. tyle się naczytałam o tym bronzerze, że jeśli nie uda mi się go u Ciebie wygrać to chyba zainwestuję :D

    OdpowiedzUsuń
  12. wow..ziemia egipska..cudoooo:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja siostra używa go od dobrych kilku lat i bardzo zachwala. Ja nadal się nie skusiłam przez ta zawrotną cenę. Także poczekam na konkurs w końcu może gdzieś uda mi się coś wygrać ....

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem, czemu ale zawsze myślałam, że Ziemia Egipska jest do stosowania na całą twarz, a nie jak brązer...

    OdpowiedzUsuń
  15. chyba się w końcu na nią skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Bella uzupelnilam notke o "jak stosowac" - mozna uzywac jako bronzer a mozna tez na cala twarz - uzywasz jak chcesz w zaleznosci od potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzięki za wyjaśnienia, bo aż sama się ''zakręciłam'' i zwątpiłam, że może to faktycznie jest tylko brązer... Inna sprawa, że nigdy nie wiem, które słowo jest poprawne - bronzer, czy brązer? ;)) I raz piszę tak, a raz tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też czaję się na Ziemię Egipską od jakiegoś czasu... może po Nowym Roku, takie noworoczne postanowienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam egyptische erde :) trzeba nauczyc sie nia poslugiwac zeby nie narobic pomaranczowych plackow ale mozna nia zrobic piekne kontiury twarzy :) ja uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. mam pytanie, jaki jest termin ważności, bo na opakowaniu jakoś nie mogę znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  21. ja też uwielbiam ziemię egipską! mam tą zarówno od Ikos i Bikor :)

    OdpowiedzUsuń
  22. wreszcie ciekawa recenzja odnośnie tego produktu :) no, skusiłaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam chyba uczulenie na ten brazer,niby skład jest odżywczy a mi po 2 dniach wyszło uczulenie akurat teraz biorę antybiotyki może to dlatego taka reakcja alergiczna? Czy ktoś miał podobną sytuację z tym produktem? Proszę o wpis jeśli tak. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Wpisy mające na celu tylko i wyłącznie autopromocje blogów lub wulgaryzmy będą usuwane.