poniedziałek, 26 listopada 2012

Z rozmyślań przy kawie.


Z rozmyślań przy kawie przychodzą do głowy różne pomysły. Od dawna miałam ochotę na pewne blogowe zmiany. Wygląd ogólny..baner i dodanie poza kosmetycznych wątków. Brak mi było czasu i przyznam, że jakoś energii też - samozaparcia zeroooo. Jak już wczoraj pisałam - tłumaczyłam sobie samopoczucie jesienią - pogoda... ciśnieniem. A tak naprawdę już dawno powinnam pójść do lekarza. Od 15 roku życia w kość daje mi moja tarczyca - teraz to już w sumie organ który nie funkcjonuje. Tak to już jest po zapaleniu tarczycy typu Hashimoto. Ruszyłam w końcu dupsko do lekarza bo zaczęłam się zaokrąglać tu i ówdzie nie jedząc wcale więcej. Wyniki masakryczne - lekarz rodzinny pokiwał głową i stwierdził, że powinnam wiedzieć po tylu latach jak często powinnam robić badania. Racja no racja. Mleko się jednak rozlało bo zauważyłam, że włosy zaczęły wypadać a skóra zrobiła się bardziej sucha... nie wspominając już o dodatkowych kilogramach. Kawa nie pobudzała tak jak wcześniej. Czułam się i nadal czuję ociężała i bez energii. Postanowiłam wziąć się w garść i coś z sobą zrobić! W zasadzie na pomysł wpadła moja Mama - może wybierzemy się do dietetyka?! i na 2 dzień powędrowałam na pierwszą wizytę.


"Hashimoto? ooooooo to wyglądasz naprawdę dobrze!" - usłyszałam. Zaraz po tym dowiedziałam się, że nie łatwo będzie zbić wagę. Zauważyłam to na swoim doświadczeniu - jednym wystarczy sama dieta, innym ćwiczenia a ja muszę połączyć jedno i drugie. Nigdy nie byłam szczupła - figura mega gruszkowa - mam na czym siedzieć ale oddychać już czym nie:P Ratują mnie centymetry - a dokładnie 176 które bardzo lubię. Gorsze są te centymetry w biodrach i udach ;) Im jestem starsza tym bardziej lubię swoje ciało - nie jest idealne ale jest i trzeba o nie dbać. We wtorek czyli jutro będę miała całą moją dietę - dieta to chyba złe słowo bo ja do tego tak nie podchodzę. Chce nabrać zdrowych - dobrych nawyków żywieniowych i czuć się lepiej. Gazety pokazują piękne obrazki zgrabnych kobiet - piję kawę i rozmyślam jakby to było być jedną z nich zamiast powiedzieć sobie - "jesteś jedną z nich tylko trochę większą!". Z niecierpliwością czekam na kolejne spotkanie z Panią dietetyk - chce zacząć dbać o siebie także od środka! Postaram się systematycznie dzielić moimi przemyśleniami i tym co się zmienia. Nie mam tu na myśli "mam 5kg mniej" a "czuje się lepiej i wyglądam na zdrowszą".


Postanowiłam także pisać więcej o tym co mi się podoba, o inspiracjach i o tym co zupełnie nie jest w moim stylu. Tak aby było tu więcej mnie. Mam nadzieję, że się to przyjmie i będzie miłymi przerywnikami między typowo kosmetycznymi sprawami ;)

Zaraz lecę do pracy - przede mną ciężki tydzień. Kawa wypita! jaki poniedziałek taki tydzień - musi być więc dobry!!

53 komentarze:

  1. Z przyjemnością przeczytałam cały post i równie chętnie przeczytam kolejne na ten temat. Cała sprawa jest mi bliska, bo moja mama zmaga się dokładnie z tym samym :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze kawusię muszę dopić, ale poranne rozmyślania mam podobne. Byłam badana na tarczycę i jej nie mam, a głupia boję się ponowić badania, bo mój dziadek ma. Co prawda bez problemu schudłam 14kg, co raczej ją wyklucza, ale kto tam wie...
    I zmiany są dobre, naprawdę dobre :) Ja uwielbiam Twojego bloga, jest Tobą.

    OdpowiedzUsuń
  3. mniam mniam uwielbiam kawę ja dzisiaj zaczynam biegac

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie poczytam Twoje niekosmetyczne rozmyślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, bardzo dobry pomysł :). Ja też lubię od czasu do czasu wtrącić coś od siebie :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podobają zdjęcia z tego posta. No i popieram pomysł wprowadzenia tematyki pozakosmetycznej. Lubię różnorodność.

    OdpowiedzUsuń
  7. pisz koniecznie o postępach i wizytach u dietetyk bom barrrdzo ciekawa co powie, zaproponuje :>
    powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wieszzzz... Twoj blog [ten niekosmetyczny] przyczynil sie takze do tego aby wziac sie za siebie i zaczac nie tylko chudnac ale zmienic diete i cwiczyc!

      Usuń
  8. Powodzenia:) lubię czytać takie osobiste wynużenia:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mi się podoba pomysł zmian. Trzymam kciuki, żebyś pomimo przeciwności zmieniła wszystko, co chcesz, nie tylko blogowo, ale i życiowo :) Wiem, jak to jest z problemami z tarczycą, ponieważ mam bliską osobę, która właśnie takie problemy przechodzi. Trzymam za Ciebie kciuki, życzę dużo zdrowia i pozytywnego myślenia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki za powodzenie Twojego zdrowszego trybu życia! Podobne postanowienie powzięłam miesiąc temu i w nim trwam. Ćwiczę i nie objadam się. Powoli zaczynam wyglądać zgrabniej. :) Również mam figurę gruszki i czekam, aż zmienią mi się nieco proporcje. Ja też nie nastawiam się ślepo na utratę kilogramów. :) Ważne, by czuć się lepiej w swoim ciele i wyglądać zdrowo.

    OdpowiedzUsuń
  11. Życzę Ci powodzenia. Dziś w pracy, w całym tygodniu, miesiącu i w zmianie nawyków żywieniowych. Będę czekać na relacje z pola bitwy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł na taką delikatną zmianę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Najważniejsze jest zdrowie, można byc modelką, szczupłą, piękną , powabną a jak zdrowie się sypnie, to nic Ci niestety z tego

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymam kciuki za wytrwanie w diecie i ćwiczeniach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jestem za Magda! sama to przeszłam bo ta cząstka kosmetyczna jest ale nie tak duża by wypełniać całość i by zdominować inne...
    więc kibicuję i na pewno zajrzę nie raz, nie dwa!

    OdpowiedzUsuń
  16. Życzę Ci sukcesu i wytrwałości w dążeniu do celu :) I cieszę się, że blog będzie dotyczył także Twojego życia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Leczę się na niedoczynność, także wiem co to sucha skóra, wypadające włosy i dodatkowe kilogramy. Ja po hormonach przytyłam 7 kg... Trzy już zrzuciłam. :)
    A post świetny, zdecydowanie chcę więcej takich. :)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  18. Blog ma taki właśnie być, dużo od SIEBIE :) Czekam na wpisy, powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Takim rozmyślaniom mówię zdecydowanie tak, czekam na kolejne posty! I powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Masz zdecydowanie zdrowe podejście :) Takie zmiany mogą tylko i wyłącznie wyjść na dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię Twój blog, a jak już w ogóle będzie w nim więcej Ciebie to chyba oszaleję z radości ;)))
    Takie różne, różniste posty są potrzebne, nie tylko dla czytelników, którzy też czasem chcą odpocząć od kosmetyków, ale i dla nas. W końcu nie samymi kosmetykami blogerka żyje ;)
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i formy!

    OdpowiedzUsuń
  22. Życzę dużo samozaparcia. :) Ja też jestem jedną z tych kobiet, którym potrzeba i diety, i ćwiczeń, by rezultaty było widać. :)
    Robiłam badania na TSH, ale wyszły prawidłowe. Co dziwne, bo mnóstwo lekarzy widząc moją 'gardziel' bez niczego diagnozuje wyraźnie powiększoną tarczycę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zrob dodatkowo FT3 i FT4 wtedy bedziesz miala pewnosc czy wszystko jest ok :)

      Usuń
  23. Też mam tarczyce. No niestety nie jest łatwo z tym cholernym choróbskiem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Och cudownie, że tak piszesz, że zmieniasz (rozszerzasz) profil bloga i nie tylko :) chętnie poczytam i poinspiruję się z Tobą. Życzę powodzenia i konsekwencji we wprowadzaniu zmian :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetnie, że będzie więcej Ciebie :D
    PS: śliczne zdjęcia ♥

    OdpowiedzUsuń
  26. Cieszę się ze zmian na Twoim blogu, bardzo chętnie tu zaglądam już od bardzo dawna, choć komentarz piszę chyba dopiero po raz trzeci.
    Mój organizm też ostatnio nie funkcjonuje najlepiej :( Jestem osowiała, nie mam na nic ochoty, siły, motywacji, też mocno wypadają mi włosy, nawet moja tłusta cera dosyć mocno przeschła i teraz krem nakładam nawet 4 razy dziennie. W prawdzie na wadze nie przybieram, ale udam się również na badania, bo coś ewidentnie jest nie tak.
    Życzę Ci dużo zdrowia i dużo samozaparcia w realizacji zmiany nawyków żywieniowych i ćwiczeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my Polacy mamy tendencje do marudzenia na temat pogody a badan nie robimy ;) [sama tak mam :P]

      Usuń
  27. Chętnie będę podczytywać takie posty! Byle tylko było Ciebie więcej! Oczywiście z nami, niekoniecznie więcej w biodrach, skoro tego akurat sobie nie życzysz :D

    OdpowiedzUsuń
  28. zmiana banerka extra:) czekam też na postępy i relacje z dbania o siebie za pomocą diety:) i wiele wiele inspiracji:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja również cieszę się na zmiany blogowe, oczywiście recenzje kosmetyków w Twoim wydaniu są super, ale i inne tematy chętnie poczytam :)))

    OdpowiedzUsuń
  30. jak dobrze sie to czyta, pisz tak czesciej:) I dzieki za inspiracje, biore sie za badania, pora na tarczyce spojrzec

    a nowy baner bardzo ladny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sa badania ktore my kobiety powinnysmy co jakis czas robic... tylko zazwyczaj o nich zapominamy albo nie mamy czasu :(

      Usuń
  31. Mnie również ten wpis bardzo się spodobał :) Będzie dobrze tylko trzeba znaleźć do wszystkiego motywację :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Cieszę się i czekam na kolejne wpisy!

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj..jak dobrze poczytać o kimś kto ma równo poukładane pod sufitem i zdrowe podejście do samej siebie.
    Będę mocno trzymała kciuki o sukces w "czuje się lepiej i wyglądam na zdrowszą"..

    A Hasimoto to okrutne dziadostwo - bliska koleżanka się z tym zmaga od kilku lat..

    OdpowiedzUsuń
  34. oj tęskniłam do tego Twojego takiego pisania. pamiętam go z fotologa. mam wpisy które mocno zapadły mi w głowę :) i Twoje zdjęcia codzienności :))))

    ps. łądnie tu teraz, tak przytulniej;)

    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez mi brakuje takiego pisania - postanowilam wiec cos zmienic :)

      Usuń
  35. Życie w świadomości sprawia wiele radości. Popełnienie dwa razy tego samego błędu, błędem nie można nazwać - to wybór. Wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Moja kuzynka ma tą samą chorobę i musi brać hormony, bo włosy jej wypadały koszmarnie, tyła, była ciągle rozdrażniona i niestety, ale nie będzie mogła już mieć dzieci :/ A słowo dieta nie oznacza tylko odchudzania się, więc według mnie bardzo dobrze użyłaś tego słowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. slowo "dieta" czesto budzi w nas negatywne odczucia jak choroba - mamy ochote szybko ja przebyc i skonczyc a jesli nazwiemy to inaczej to zaczniemy z tym zyc nie marudzac "ooo nie tego nie zjem bo jestem na diecie" :)

      Usuń
    2. Hehe :) Dokładnie może tak być :)

      Usuń
  37. Lubię czytać posty z kategorii innych niż kosmetyczne, więc chętnie poczytam co tam masz do powiedzenia w innych kwestiach :) a co do problemów z tarczycą to wiem coś o tym - miesiąc temu zdiagnozowano u mnie utajoną niedoczynność tarczycy i teraz jakoś to się wszystko układa w całość - już wiem skąd nagle matowe rozdwajające się paznokcie, matowe, suche i wypadające na potęgę włosy, a do tego duża ilość zbędnych kilogramów, których nie idzie zbić ani dietą ani ćwiczeniami, do tego senność, brak ochoty na cokolwiek, rozdrażnienie i tym podobne niezbyt ciekawe objawy. Od miesiąca biorę tabletki i niestety, ale lepiej się wcale nie czuję :/ Powiedziałabym nawet, że gorzej. Mam tylko nadzieję, że w przyszłości nie przeszkodzi mi to w posiadaniu bobasa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. organizm musi sie przyzwyczaic do lekow - bedzie lepiej tylko trzeba troche poczekac. Miesiac czasu to za malo aby wszystko sie unormowalo. Mam 28 lat i tez mam obawy na temat ciazy - sporo sie czyta o trudnosciach w jej zajsciu czy utrzymaniu. Razem z moim Mezem wychodzimy z zalozenia ze jesli sami nie bedziemy mogli miec to zaadoptujemy :)

      Usuń
  38. ech, ja właśnie dzisiaj miałam wizytę u endokrynologa... mam także hashimoto, leczę się od 5 lat. teraz wyniki tragedia, usg tragedia, czuję się fatalnie, włosy lecą, waga się pnie i ot, takie życie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja juz wychodze z zapalenia tarczycy a co za tym idzie - mam organ ktory sam juz nie dziala . przyzwyczailam sie do tego, ze mam takie a nie inne wlosy i wage tylko wkurzam sie nadal ze mam na to znikomy wplyw . Grunt to trafic na dobrego endokrynologa :)

      Usuń
  39. ja Ci życzę wszystkiego, co najlepsze - wczoraj sama miałam ostatnią wizytę u dietetyka & powiedział, że sama wyrobilam sobie już na tyle dobre nawyki, że jego interwencje nie są mi dalej potrzebne :) oby ze zdrowiem & udoskonalaniem siebie wszystko Ci się ułożyło - mocno trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  40. Jestem młoda bo 17 lat mam:) Ale jestem bardzo wdzięczna Bogu za to, że jestem zdrowa, nie wiem co bym zrobiła gdybym była chora, zapalanie tarczycy to nie byłe co. Mam nadzieję, ze dasz sobie radę:) Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki:)

    OdpowiedzUsuń

Wpisy mające na celu tylko i wyłącznie autopromocje blogów lub wulgaryzmy będą usuwane.