Pokazywanie postów oznaczonych etykietą celia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą celia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 lipca 2012

Upragnione kosmetyki - upolowane!


Pewnie te z Was które śledzą mojego bloga systematycznie pomyślą "ciągle pisze o kosmetycznym odwyku a na blogu znów zakupy". No tak aleeeeeeeeeeee [i tu będzie tłumaczenie się:P] są to kosmetyki które szukałam od dawna i dopiero podczas wypadu do innego miasta udało mi się kupić albo właśnie mi się skończyły. Teraz żałuję że pewnych nie kupiłam w większej ilości albo innym kolorze. Urodziłam się w '84 i jako dziecko pewnych rzeczy nie było - mam pewne przyzwyczajenia z PRLu i lubię kupować na zapas - "a jeśli później tego nie dostane?" . Już dawno tak nie byłam zadowolona z zakupów zwłaszcza że obyło się zamawianie na allegro.


Celia - Nude - pomadko błyszczyk - kolor 605. Cena 11zł



Szukałam jej we wszystkich drogeriach w moim mieście i nie mogłam jej dostać. Bardzo chciałam ją mieć ze względu na dostępne kolory a także błyszczykowy efekt - jak wiecie nie lubię pomadek kryjących. Nooo i jest ten szał na nią na blogach a także na YT. Gdy zapragnęłam ją mieć miałam ogromny problem z jej zdobyciem. Na szczęście trafił się wyjazd do większego miasta i ją mam! Jest rewelacyjna i żałuję że nie kupiłam innych kolorów!!!


Constance Carroll - natural lash mascara - odżywka do rzęs. Cena 10zł


Uwielbiam ten produkt i stosuję od dobrych 13 lat. Nie używam jako odżywki do rzęs ale jako produkt to usztywniania brwi. Miałam delie do brwi ale i tak nie zastąpiłam mi działania tego produktu. Fantastycznie usztywnia a nie zostawia na brwiach zbyt grubej warstwy. Zauważyłam też, że faktycznie poprawia jakość brwi bo jak przestałam ja używać moje brwi straciły na objętości. Wszędzie jej szukałam i już miałam kupić na allegro gdy nagle dostałam ją w tej samej drogerii co wcześniej opisaną pomadkę. Mogłam kupić na zapas z 3 sztuki :(


Virtual - eye liner - 07. Cena 7zł



Długo szukałam takiego odcienia kredki - jasny brąz - dobra do linii wodnej oka bo daje subtelny efekt a także do brwi. Mam dużo kredek w ciemnym brązie ale brakowało mi takiej :) Super byłoby dostać cień w identycznym kolorze.


Bell - satin mat. Cena 6zł/szt



Bardzo lubię te cienie bell. Są małe i bardzo poręczne. Wybrałam ciemny brąz i zgniła zieleń [khaki]. Fantastycznie podkreślają mój kolor oka - wyciągają niebieski odcień z mojej niebiesko-zielonej tęczówki.


Ziaja - czekoladowy peeling myjący gruboziarnisty. Cena 12zł.


Pewnie bym dalej się przed nim broniła gdyby nie koleżanka z pracy która podstawiła mi go pod nos mówiąc w "Klio właśnie przyszła ich dostawa" - to było w piątek - a w sobotę rano wyruszyłam do drogerii po ten produkt!! Nie jest jakiś super mocno gruboziarnisty ale ten zapach!! myślę żeby kupić pusty pojemnik z dozownikiem [w rossmannie takie są] i przelać - to opakowanie średnio się nadaje pod prysznic.


Venita - henna do brwi i rzęs. Cena: chyba z 2zł


Używam do brwi - zdecydowanie bardziej wolę ją od produktów żelowych.


Virtual - fashonmania - 166 Sugar baby. Cena - nie pamiętam.


To taki dość ciężki do określenia kolor - ni to różowy ni pomarańczowy a może łosoś - coś pomiędzy. Pudrowy kolor który już dawno chodził mi po głowie ale bałam się że w domu okaże się że to cukierkowy róż i pójdzie w kąt. Kolor okazał się właśnie takim jakiego szukałam :)


Macie takie produkty które chcecie mieć a ciężko je dostać - kupujecie kosmetyki na zapas gdy już je znajdziecie?

pozdrawiam i życzę słonecznej niedzieli :)

niedziela, 15 maja 2011

Celia - Krem nawilżający przeciw zmarszczkom - Kolagen + algi


Producent: Celia

Produkt: Krem nawilżający przeciw zmarszczkom - Kolagen + algi.

Obietnica producenta: "Lekki krem nawilżający. Dzięki zawartości kolagenu aktywnie odbudowuje strukturę skóry, przez co wyraźnie spłyca zmarszczki. Algi, bogate w witaminy i minerały, zapewniają odpowiednie nawilżenie, intensywną regenerację oraz przywracają cerze świeżość i zdrowy koloryt." [wizaz.pl]

Skład: Aqua, Paraffin Oil, Isopropyl Myristate, Cetearyl Octanoate, Glycerin, D-Panthenol, Propylene Glycol, Acacia Senegal Gum Extract, Fucus Vesiculosus Extract, Laminaria Digitata Extract, Spirulina Maxima Extract, Porphyra Umbilicalis Extract, Ascophyllum Nodosum Extract, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Acrylates/ C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Carbomer, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, BHA, Ethylparaben, Methylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Citronellol, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone, Parfum.

Moja recenzja:

Kolor: biały. po rozsmarowaniu staje się bezbarwny - nie bieli ani nie daje kolory na twarzy.

Zapach: dość mocny zapach - dla mnie przyjemny.



Formuła:
lekkiego kremu - trochę wodnista jak pudding;). Bardzo szybko się wchłania - na twarzy pozostaje leciutki film - mało wyczuwalny [ nie taki jak tłuste kremy czy też filtry]. Mimo że ma w składzie Paraffin Oil nie zapchał mnie - to ogromny plus. Bardzo lekka formuła to plus i też trochę minus bo czuć że nie jest on mocno "treściwy".

Działanie/efekt: Nie zauważyłam wygładzenia ale skóra po nim była w dobrej kondycji. Bez spektakularnych efektów ale krzywdy też nie zrobił. Fajny zwłaszcza na dzień - na noc może być nie wystarczający. Idealny pod podkład - czasem nawet mieszałam go z nim żeby uzyskać krem tonujący. Błyskawicznie się wchłaniał ale dość szybko skóra zaczyna się po nim świecić - nawet jeśli nie używacie podkładu warto go odrobinę zmatowić.


Opakowanie/Użytkowanie: opakowanie nie ma wada ale czuć że nie jest to krem z wyższej półki - dość tandetny plastik. Kupujemy produkt bez kartonika - przyznam że dla mnie opakowanie ma małe znaczenie. Jest to bardzo tani krem więc przymykam oko na to w czym jest podany.

Idealny dla: przeznaczony jest do cery normalnej i mieszanej i z tym się zgodzę - dla suchej będzie za lekki i mało wystarczający. Mnie nie zapchał ale zawartość parafiny może być przeszkodą dla osób które zapycha.

Gdzie kupić?
: drogeria, markety, allegro.

Cena: ok 5zl - bardzoooo tani krem!

Czy kupie go ponownie? myślę że tak - nie jest to jakaś super rewelacja ale za taką cenę warto go kupić na samo spróbowanie.

Ogólna ocena
: Był to krem kupiony spontanicznie - byłam ciekawa jak się u mnie sprawdzi krem za 5zł polskiej marki która - z tego co się orientuje - jest na rynku baaaaardzo długo. Bardzo lekki i przyjemny krem - nawilżał ale czasem miałam wrażenie że nie było to wystarczające. Dobry na lato. Nie polecam w zimę - zwłaszcza mrozy bo ma dużą zawartość wody.
Na opakowaniu jest "Laur konsumenta" - odkrycie 2009 a na wizażu prawie same pozytywne opinie 4,12/5.

pamiętajcie że ta recenzja jest subiektywna i Wasze odczucia odnośnie tego produktu mogą być inne. Jednocześnie mam nadzieje że będzie komuś przydatna.



UWAGA: jeśli bierzecie udział w moim rozdaniu [Klik] sprawdźcie czy Wasz komentarz dalej widnieje - nie robiłam jeszcze listy uczestników i obawiam się że w związku z awarią na blogerze pewne komentarze [zwłaszcza te umieszczane przedwczoraj 12 maja] mogły zniknąć i nie wiadomo czy je przywrócą.