niedziela, 23 grudnia 2012

Czym pachnie Smieti? zestawienie moich ulubionych zapachów.



Zbierałam się do tego zestawienia już jakiś czas. Perfumy to dość specyficzny temat - wszystko zależy od gustu a każdy ma inny. Postanowiłam jednak podzielić się tym czego najczęściej używam. Przyznam, że sama mam dość specyficzny gust - skrajny - lubię zapachy ciężkie i lekkie/świeże. Dla mnie zapach musi być wyrazisty - nie lubię pudrowych - są dla mnie dość mdłe.



Z każdym zapachem wiążą się jakieś wspomnienia
- wiem, że nie tylko ja tak mam - nie wyrzucam opakować - lubię wąchać flakoniki. Często wracam do danego zapachu po jakimś czasie - zakochuje się w nim na nowo. Generalnie jestem dość wierna ale jak każda kobieta lubię nowości i co jakiś czas poszukuję czegoś nowego. Kupuję z rozwagą - najczęściej "wywącham" coś na kimś i sama pragnę to mieć. Zdarzyło mi się kilka razy kupić coś w ciemno bo opakowanie mi się podobało - nie był to dobry pomysł. Poza wodą perfumowaną/toaletową kupuję dodatkowo zapach w spray'u. Staram się przechowywać ulubione perfumy w opakowaniach w ciemnym miejscu. Są zapachy które pragnę mięć ale rozsądek mówi "za wysoka cena". W większości przypadków sięgam po te z średniej/niższej półki. Nigdy nie kupuję na allegro - wole dłużej zbierać na upragniony zapach ale mieć pewność, że nie kupuję podróbki.


Puma - Animagical


To zapach który używam dość długo i jak widać wiele opakować zużyłam. Jest świeży i nieduszący. Jest to jeden z tych zapachów który wielu osobom się podoba. Pamiętam, że używałam go w wakacje przed moim ślubem i z tym czasem mi się kojarzy.


Halle Berry - Halle.


Dokładnie pamiętam kiedy oszalałam na jego punkcie. Zimowy wypad do Warszawy - do znajomych. Wywąchałam go na Natalii i wiedziałam, że jak tylko wrócę do domu muszę go mieć. Świeży cudny zapach z nutą gruszki! Idealny na lato.


Marc Jacobs - Daisy.


Zapach mojego ślubu. Dostałam go tydzień przed ślubem od Męża. Delikatny kwiatowy zapach. Pamiętam, że na początku nie rzucił mnie na kolana - "nooo ładny ale żeby to było coś szczególnego to nie". Z czasem jednak zakochałam się w nim. Jest drogi jak na moją kieszeń - posiadam wersje perfumowaną która bardzoooo długo się trzyma. Używam oszczędnie na większe okazje. Piękne opakowanie - szkoda tylko, że nie widać ile jeszcze zostało.


C-Thru - Emerald.


Zapach studiów - wywąchany na współlokatorce Marlenie. Używałam go ponad 5 lat. Świeży zapach - taki odrobinę ogórkowy. Nie kosztuje wiele a długo się utrzymuje.


Calvin Klein - In2u.


Wywąchany również na Natalii [Góriiii zobacz jak Ty mnie inspirujesz;P] jakieś 2 lata temu na sylwestrze, pamiętam, że doradzałam jej chłopakowi ich kupno pod choinkę dla niej. Później ten zapach chodził i za mną. Okazało się, że jest w super promocji w Rossmanie - kupiłam go ja, później moja Szwagierka i koleżanka z pracy. Cudny świeży - cytrusowy zapach! Na pewno kupię kolejne opakowanie.


Puma - Jam.



Prezent do Mamy. Mam w stosunku do niego mieszane uczucia. Raz bardzo mi się podoba a raz uważam, że to "zwyklak" którego więcej nie kupię. Przy pierwszym powąchaniu uznaję go za cudo a po chwili lekko mnie mdli.


C-Thru - Blooming.



Spontaniczny zakup - kupiłam go bo po wąchaniu skojarzył mi się z dzieciństwem - a przyznam, ze było bardzo udane. Jest dość słodki ale po chwili staje się zapachem bardzo delikatnym i prawie nie wyczuwalnym co nie do końca mi się podoba.


Paco rabanne - Black XS


Wywąchałam go dawno temu w Poznaniu jak byłam u przyjaciółki - przyjaźń co prawda się skończyła ale miłość do zapachu pozostała. Jest to bardzoooo specyficzny zapach który albo się pokocha albo nie. Bardzo ciężki i słodki, trochę pieprzowy. Latem jest zbyt duszący. Przez swoją intensywność możemy czasem komuś przeszkadzać - nie każdemu się ten zapach spodoba. Bardzo długo się trzyma.


United Color of Benetton - Color Woman.


To zapach który kupiłam zupełnie w ciemno - była na niego super promocja a opakowanie wpadło mi w oko. Kocham go i nienawidzę zarazem. Nie opisze go Wam - nie potrafię - nawet nie umiem go do niczego porównać. Bardziej cytrusowy - kwaśny niż słodki. Miałam dni, że go uwielbiałam ale był też czas w którym bolała mnie po nim głowa.


Currara - Antidote



Lekko słodkawo-piżmowy zapach - chyba już wycofany. Nie rzuca na kolana ale jest dość ładny - nuta zapachowa zbliżona do Pumy Animagical.


Bruno Banani - Pure Woman.


Wywąchany na koleżance - niestety na mnie już tak dobrze nie pachnie. Staje się po chwili słodko/pudrowy przez co trochę mnie mdli. Wracam do niego co jakiś czas bo ma w sobie coś intrygującego - nie jest to jednak zapach z kategorii "zapachów ukochanych".


W chwili obecnej namiętnie używam Halle Berry - Halle z małymi przerwami na CK in2u. Marzy mi się od dłuższego czasu Euphoria CK.


A Wy czym pachniecie? a może wśród moich zapachów jest także i Wasz ulubiony?

33 komentarze:

  1. Wiesz, że Euphorię bardzo lubię, ale ostatnio podoba mi się bardzo Tresor Midnight Rose od Lancome. Boski zapach!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam żadnego oprócz Halle, który ostatnio zakupiłam <3

    OdpowiedzUsuń
  3. ja używam też pumy -animagicali i c-thru -emerald. Jestem w nich zakochana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój zdecydowanie ulubiony zapach to Chanel Chance Eau Fraiche,uwielbiam go

    OdpowiedzUsuń
  5. obie Pumy uwielbiam, szkoda tylko że niezbyt długo się utrzymują ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamy zupełnie inny gust aczkolwiek widzę że lubimy piżmo

    OdpowiedzUsuń
  7. Z Twojego zestawu używałam tylko Emerald C-THRU.
    I wąchałam (po Twoich zachwytach, zresztą) Halle :)
    Od dłuższego czasu 'chodzą' za mną Gucci Eau de Parfum II.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tańszych cenowo bardzo lubię zapach 'Play it Spicy', Playboy.

      Usuń
  8. Też mam zawsze wspomnienia zapachowe:) Ja kocham JImmy Choo aktualnie ale wielką miłością darzę też Baby doll YSL czy Love in again:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam Halle, w ogóle kocham słodkie zapachy. Polecam spróbować Fantasy od Britney Spears i Fancy (Jessica Simpson), myślę że by Ci się spodobały!

    OdpowiedzUsuń
  10. In2U miała moja siostra i mi się podobał. Ja jestem fanką Ardenbeauty, a z zapachów, których nie mam, lubię Kate Moss Kate i Kenzoamour. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też mam Daisy Marca Jacobsa - piękny zapach, ale tę wersję w jasnej buteleczce. Jak to ktoś kiedyś napisał lub powiedział - "Jest taki uroczy, dziewczęcy".

    A tak poza tym, to uwielbiam Euphorię Kalvina Kleina ale w wersji Blosson - moja koleżanka nawet uznała, że ten zapach bardzo do mnie pasuje.

    Oprócz tego co jakiś czas psikam się YSL "Baby Doll" - świetny, słodkawo-owocowy zapach.

    No a tak poza tym, jeśli chcesz sobie wypróbować jakiś zapach, a nie wiesz czy będzie warto wydać na niego tyle pieniędzy to polecam rozlewnię wód Kaskada. Większość zapachów jest identyczna jak oryginałów i pieruńsko długo się utrzymują. Aktualnie tylko tam kupuję wody toaletowe :D.

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim ukochanym zapachem od lat jest Tresor, niestety drogi, więc używam bardzo oszczędnie. Na co dzień używam zapachów z Oriflame, mam też buteleczkę DKNY Delicious (wersja zielona), którą też ubóstwiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam 3 zapachy i bardzo mi się podobają. Sama chcę kupić Kleina. Moje zapachy to DKNY be delicious zielone i Davidoff Cool Water

    OdpowiedzUsuń
  14. C-thru zielone też są moim zapachem studiów :) teraz zbieram się na zakup Ck in2u :)

    OdpowiedzUsuń
  15. moj ulubiony to miracle od lancome :P ostatnio mialam na zmiane acqua di gioia armaniego i versace bright crystal :P

    OdpowiedzUsuń
  16. ja wlasnie ostatnio mam faze na CK in2u i jak tylko znajde go w promocji bedzie moj ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam ani jednego z tych Twoich..

    OdpowiedzUsuń
  18. Super zestawienie, parę zapachów wpadło mi w oko i na pewno będę testować :) Ja jestem świeżo po zakupie 2 perfum - Magnetism Escady i Beyonce Pulse, szczególnie Magnetism powalił mnie na kolana :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie opisałaś te zapachy, może się na któryś skuszę, bo póki co żadnego nie posiadam...:)

    OdpowiedzUsuń
  20. mam Black XS :) ale coś mi pecha przynosił jak go nosiłam i..leży za karę w szafce ;)
    a C-thru lubiłam kiedyś, w początkowych latach studenckich używałam :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Blooming uwielbiam, a na In2u czaję się od pewnego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Od dawna marzę o Black XS For Her ;) Może kiedyś dostanę od kogoś... lub kupię ^^

    OdpowiedzUsuń
  24. Mój ulubiony Versace Crystal, powąchałam i przepadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. ja też bardzo lubię zapach od Halle Berry i używam go nawet zimą (pisząc komentarz zrobiłam błąd, zamiast Halle napisałam Hally, co za porażka...)

    OdpowiedzUsuń
  27. elizabeth arden green tea :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Mmmm... Widzę, że lubimy podobne nuty zapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Widzę, że nie tylko ja mam bzika na punkcie zapachów. Dla mnie każdy zapach oznacza jakąś osobę, konkretną sytuację, okres w życiu. Coś jak album ze zdjęciami;D

    Też lubię ten zapach Hally Berry; A Bruno Banani - Pure Women - jest dla mnie idealny, szkoda, że na Tobie się nie sprawdził
    (...)a poza tym, jak już ktoś wcześniej pisał Elizabeth Arden- Green Tea. Świetny zapach na lato. Przed świętami był w sporej promocji w Rossmanie. Ale z racji innych wydatków niestety się nie skusiłam.

    Jakie jeszcze lubię zapachy, np.
    Naomi Campbell cat deluxe- At Night - słodki, wracam do niego regularnie już od kilku lat, i wiążę z nim wspaniałe wspomnienia.
    A co do zapachów, które raz kocham raz nienawidzę; to na pewno Iceberg - effusion.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja jestem zakochana w Jam od Pumy, nie znoszę ciężkich zapachów, ale ten powala mnie na kolana. Może to sentyment, ale dla mnie zapach jest przepiękny. Jakiś rok temu symbolicznie lekko psiknęłam perfumami na list do przyjaciółki - niedawno dała mi go powąchać i nie dość, że do tej pory się trzyma, to jeszcze nie pachnie tak.. Ciężko przez co jest jeszcz cudowniejszy. Każdy mój znajomy, choćby najodleglejszy, kojarzy mnie z tym zapachem, więc już mam nawyk, by nie podpisywać swoich rzeczy - tylko perfumować ;-) na papierze Jam pachnie przepięknie :-)

    OdpowiedzUsuń

Wpisy mające na celu tylko i wyłącznie autopromocje blogów lub wulgaryzmy będą usuwane.