niedziela, 3 lutego 2013

Tydzień w zdjęciach.


W związku z tym, że ostatnimi czasy nie dodawałam zbyt wielu postów kosmetycznych - tydzień w zdjęciach przesunął się z jednego tygodnia na drugi. Mogłabym dodać zdjęcia wcześniej ale mają być one przerywnikiem a nie głównym elementem :)

Nareszcie wszystko wraca do normy i stresu jest coraz mniej. Co najważniejsze - zdrowie Mamy - jest  lepiej. Staram się jak najczęściej bywać w domu rodzinnym - praktycznie codziennie po pracy najpierw jadę do Rodziców a później do siebie.

Nie wiem czy to pogoda wpływa na mnie tak pozytywnie czy zwyczajnie czuję się lepiej bo wszystko jest na plus. W zeszłym tygodniu zima, której miałam dość a w tym jakby wiosna! Dziś cudne słońce - kot wygrzewał się na parapecie!

Aaaa co do kota - to nasze rude jest z nami już rok czasu. Przywieźliśmy go od Sylwii i Sławka [są niżej na zdjęciu]. Był to kot ich sąsiadów - chyba im się znudził bo go wyrzucili z domu. Pamiętam jak powiedziałam do Sylwii "bierzemy go na 10dni a później się zobaczy" - nigdy nie byłam kociarą więc miałam spore obawy. Z początku nazywaliśmy go Sąsiad jednak szybko przechrzciłam go na Dino. Minął rok - decyzja o adopcji kota byłą jedną z lepszych w moim życiu! Ma to rude swój charakterek i co jakiś czas zaskakuje nas czymś nowym - a my stwierdzamy "ale tez koty są dziwne!" - nie zmienia to faktu, że mądry "egzemplarz" nam się trafił! Chyba nie muszę pisać, że Dino czuje się jak Pan/Władca domu? ;)

Ostatnie weekendy były dość towarzyskie - co prawda w zaciszu domowym ale zawsze to mile spędzone chwile. W zeszły weekend zawitali Sylwia i Sławek - o Sylwii czasem piszę bo wiele wspaniałych kosmetyków od Niej dostałam a w tym Tomek - przyjaciel i świadek na naszym ślubie.

Pan Mąż przeszedł na dietę - biega codziennie i gotuje dziwne potrawy. Niedzielne śniadanko z parówkami to już przeszłość! Podziwiam go bo nie idzie na łatwiznę - ma być mięso mielone z kurczaka to mieli pierś! Nooo i nie mamy w domu słodyczy - nie ma mnie co kusić... a dziś mam mega ochotę na coś słodkiego :(

Luty to dla mnie luźniejszy czas... nareszcie! Nadrabiam pielęgnacyjne rytuały. Ostatnią sobotę [wczorajszą] spędziłam rano na błogim lenistwie. Nareszcie na spokojnie pomalowałam paznokcie, odświeżyłam kolor na głowie - powywalałam kończące się kosmetyki. Bez pośpiechu... powoli z kubkiem kawy :)

Wiosna coraz bliżej :)

















U Was też było dziś tak słonecznie?


35 komentarzy:

  1. W Poznaniu słonecznie, owszem :)
    Z fajnymi chmurami i niebieskością nieba.
    Tylko wiatr potężny.
    Ale spacer zaliczyliśmy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez mielismy isc na spacer ale mimo slonca dosc zimno bylo :(

      Usuń
  2. W Szczecinie rano słonko,później już tylko chmury:( ale ja i tak już czuję wiosnę:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Słonecznie i błękitno, a na ziemi leżał piękny świeży biały śnieg! Idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam takiego rudzielca, a oprócz tego białą w ciapki pannę i ubaw z nimi, że hoho ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chcialabym drugiego rudego - tym razem kotke :)

      Usuń
  5. W Paryzu zimno, zimny wiatr, nieprzyjemnie... A kilka dni temu juz bylo slonecznie i 15 stopni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chcialabym zeby u nas bylo 15 stopni :)))

      Usuń
  6. U mnie niestety znowu za oknem śnieg :/ a Wasz kot jest cudowny :))

    OdpowiedzUsuń
  7. mój kot to wierna kopia Twojego tzn. Twój jest młodszy i chudszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moj ma chudy pyszczek ale duzy brzuchol - uwielbiam ten jego tluszczyk!

      Usuń
  8. Klawiatura, na której aktualnie się pisze, to ulubione miejsce kota ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moj poza klawiatura kocha wszelkiego rodzaju kartony ;)

      Usuń
    2. A to chyba każdy kot...Dawno temu, jak jeszcze miałam taki duży monitor, mój kot na nim spał i mu mordka tak z przodu zwisała i ograniczała mi wizję ;) Czasem też kicia spała w garnkach, bo mieliśmy otwarte szafki... ;)

      Usuń
  9. Cudownisty kot:) normalnie genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dino uroczy :) w sumie dobrze, że Twój mąż biega, zawsze dobre dla zdrowia. I dużo zdrowia życzę też Twojej Mamie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zastanawiam sie czy aby nie biegac z nim.... boje sie bo nigdy nie biegalam i zawsze myslalam z to nie dal mnie.

      Usuń
  11. O rany ale świetnie przedstawiony kolaż - zdjęcia świetne - kot ...przerudy - uwielbiam rude koty - Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez uwielbiam rude - polecam blog o 2 rudych kotach - http://rudomi.pl/

      Usuń
  12. U mnie niekoniecznie słonecznie ale na pewno bardziej wiosennie. Śnieg powoli znika z podwórka więc jest super. :)
    Strasznie chciałabym mieć takiego kocura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyobraz sobie ze ja nigdy nie chcialam miec kota... kiedys mialam psa i raczej za szczekajacymi bylam niz tymi mialczacymi aleeee ten rudzielec tak mnie w sobie rozkochal ze stalam sie mega kociara!

      Usuń
  13. Normalnie kocham tego Twojego rudzielca:) Jest przeuroczy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaglądam na Twój blog od niedawna, ale muszę Ci powiedzieć, że jest świetny :) Wspaniałe porady kosmetyczne, takie których na różnych blogach szukałam i dopiero u Ciebie znalazłam :D Do tego wspaniałe wpisy i zdjęcia :)
    Pozdrawiam, L'arancia

    P.S. Mam nadzieję, że kiedyś mój blog osiągnie taki sam mistrzowski poziom :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zycze powodzenia w blogowaniu! :)

      Usuń
  15. Podobno, aby schudnąć, należy biegać, chodzić na mrsze co drugi dzień inaczej ma to nikły efekt.

    Ja też nie jestem kociarą i chyba się nigdy do kota w domu nie przekonam.

    Agata

    OdpowiedzUsuń
  16. Zrobiłaś mi smaka na te świńskie parówki :D

    OdpowiedzUsuń
  17. męża podziwiam, ale jestem ciekawa jak długo wytrzyma :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Skupię się na jednym aspekcie - farbach Loreal! czy tylko moje włosy idą z nimi na przekór i nie chcą się przez nią dać przefarbować? :< A co do słoneczności to ja się wypowiem dopiero wtedy, kiedy będzie powyżej PRZYNAJMNIEJ 10 stopni. Na plusie, rzecz jasna! Mam tym samym nadzieję, że pory roku zrozumieją moją aluzję... :);)

    ___________________________
    http://asanne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Wpisy mające na celu tylko i wyłącznie autopromocje blogów lub wulgaryzmy będą usuwane.