wtorek, 9 grudnia 2014

Bourjois rouge edition velvet - mocny kolor i super trwałość na ustach!


Jeśli zapytałby mnie ktoś rok temu czy lubię kolorowe pomadki - odpowiedziałabym, że nie a dziś? chyba musiałam dojrzeć!. W dalszym ciągu mam opory aby wyjść z domu z mocnym kolorem na ustach ale powoli zaczynam fascynacje nasyconymi kolorami. Ważne aby były trwałe i nie odbijały się na zębach! I tak trafiłam na pomadki Bourjois rouge edition velvet. Dziś pokaże Wam kolory jakie posiadam.


Rouge edition velvet mają formę typową błyszczyków. Aplikator mały, dość twardy. Nie jest to najlepsze rozwiązanie bo nakładanie nim nie jest idealne ale chyba lepsze niż z typowego pomadkowego sztyftu.

Mocny kolor sprawia, że muszę uważać przy rozprowadzaniu produktu - łatwo wyjść poza kontur. Najczęściej nakładam aplikatorem pomadkę na sam środek ust a przy krawędziach rozprowadzam za pomocą pędzelka.


Kolory są mocno nasycone i kryjące. Efekt matowy pojawia się po chwili od aplikacji - nie jest typowy plaski mat. Formuła jest dość kremowa dzięki czemu łatwo się rozprowadza na ustach. Specyficzny jest efekt - każda osoba wygląda w nich inaczej i nie każdemu spodoba się tak wyrazisty wygląd ust, nawet przy najbardziej naturalnym kolorze jaki jest w serii.

Posiadam trzy kolory - 07 nude-ist, 05 ole flamingo! i 08 Grand cru.


07 nude-ist to dość neutralny kolor wyglądający najbardziej naturalne na ustach.


05 ole flamingo! to soczysty róż który fantastycznie wygląda na zdjęciach. Na żywo jest dość ostry i mocno widoczny. Trzeba być dość odważną aby jej używać na co dzień.


08 Grand cru to największe rozczarowanie. Nie wiem co jest nie tak z formułą ale ciężko się rozprowadza, jakby nie chciała się trzymać ust. Sam kolor jest przepiękny.


Ogromnym plusem jest trwałość - pomadki utrzymują się bardzo długo! zjadają się delikatnie wewnątrz ust więc trzeba je co jakiś czas dokładać. Musimy pamiętać, że są to pomadki trwałe i matowe - mają tendencje do wysuszania ust. Muszą być one zadbane aby produkt nie podkreślał suchych skórek.

Niestety pomadki są dość drogie i regularnej cenie kosztują około 50zł. Opakowania nie odzwierciedlają kolorów rzeczywistych, zanim je kupicie zobaczcie zdjęcia ust umieszczone w internecie.

Czy warto je kupić? - zdecydowanie tak ale w promocji.
Coś czuję, że na tych trzech się moja kolekcja nie skończy - chętnie kupię jakąś w kolorze intensywnej czerwieni.


Macie jakąś pomadkę z serii Rouge edition velvet? podoba Wam się taki mocny kolor na ustach?

22 komentarze:

  1. Mam trzy odcienie i bardzo bardzo bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądasz cudnie w szmince Ole Flamingo! *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. podobają mi się dwa pierwsze, szukam czegoś naturalnego i skuszę się na nude - ist :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam odcień Ping Pong. Uwielbiam tę szminkę, dla mnie jest po prostu fenomenalna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ole Flamingo jest idealną fuksją w moim mniemaniu :)

    http://carminlove.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam nr 6 i uwielbiam! Zamówiłam z ezebra nude ist i tam cena to ok 28zł:)

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie Ci w ole flamingo ! :) Dorwałam je w zeszłym roku w rossmannie podczas promocji, i faktycznie po obniżce warto je kupić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dwa pierwsze wyglądają świetnie !:)

    OdpowiedzUsuń
  9. mi ole flamingo bardziej podchodziło pod czerwień i dlatego się na nią nie skusiłam. kusiło bardzo ping pong, ale na co dzień nie za bardzo i zdecydowałam się na nude ist i jestem nią zachwycona :) !

    OdpowiedzUsuń
  10. 07 najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam Ole Flammingo i Framboirjoise i chcialabym miec nudeist

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialne są <3 Szkoda tylko, że jest tak mało odcieni. Mogliby zrobić z 15 przynajmniej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że ta piękna czerwień jest taka nieudana :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkie ładne, ale osobiście skusiłabym się tylko na 07. :)
    Pięknie Ci w tych soczystych kolorach, szczególnie w tym drugim odcieniu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ochotę na Nude-ist, pięknie wygląda na ustach. Muszę się przyjrzeć tym produktom, jak tylko będę w jakiejś drogerii :))

    OdpowiedzUsuń

Wpisy mające na celu tylko i wyłącznie autopromocje blogów lub wulgaryzmy będą usuwane.