czwartek, 2 czerwca 2011

Vichy - woda termalna



Producent
: Vichy [dystrybutor L'oreal]

Produkt: Woda termalna

Opis/Obietnica producenta:
"Woda dla zdrowia, która wzmacnia i koi skórę. Właściwości dermatologiczne Wody Termalnej z Vichy znane są już od wieków. Bogactwo niezbędnych dla skóry rzadkich minerałów zawdzięcza ona pochodzeniu z głębi skał magmowych. Wzmacniające i kojące działanie Wody Termalnej potwierdziły liczne testy kliniczne i biochemiczne. Woda Termalna z Vichy stymuluje regenerację komórek, wzmacnia naturalne mechanizmy obronne skóry i działa przeciwzapalnie. W połączeniu z innowacyjnymi składnikami aktywnymi stanowi podstawę wyjątkowej skuteczności działania produktów Vichy. Dla kobiet i mężczyzn w każdym wieku. Łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia. Wzmacnia naturalną ochronę skóry." [źródło: strona producenta]

Skład
: (mg/l) Bicarbonates 4776,3; Chlorures/chloride 357,0; Potassium 99,6; Fluor/fluorine 8,8; Sodium 1860,0; Calcium 150,6; Magnesium 12,3; Fer/iron 1,0;
pH neutral


KWC
- recenzja na wizażu - [Klik] 3.48/5 z 83 recenzji.

Moja recenzja

Kolor:
Bezbarwny

Zapach
: Bez zapachu.


Konsystencja/Formuła: Woda pochodząca z wnętrza skał magmowych mająca w swoim składzie cenne minerały. Dla mnie jest jak zwykła woda którą mogę rozpylić.

Działanie/Efekt
: Stymuluje komórki do odbudowy i łagodzi podrażnienia - nie zauważyłam ogromnych rezultatów ale nie mam też skóry która jest podrażniona i wymaga częstego łagodzenia. Woda fantastycznie sprawdza się do odświeżania w ciągu dnia - idealna na lato zwłaszcza po poparzeniu słonecznym.

Użytkowanie/Opakowanie: Dla mnie produkt niezbędny przy nakładaniu podkładu - zawsze spryskuje pędzel żeby nie pochłaniał zbyt wiele podkładu. Stosuje także w ciągu dnia na makijaż - żeby go odświeżyć. Cudownie nadaje się rano po umyciu twarzy zamiast tonika - psikam na twarz, po chwili ścieram [nie powinno się dopuszczać do całkowitego wyschnięcia bo woda parując zabiera wodę z naskórka - na opakowaniu producent tez zaleca wytarcie twarzy] i nakładam krem.
Bardzo higieniczne opakowanie - ta forma jak najbardziej mi odpowiada. Dozownik rozpyla idealna ilość w postaci mgiełki. Miałam tez wodę termalna z Iwostin i produkt był ok ale dozownik już - nie było mgiełki tylko tryskająca woda:/ - pewnie trafiła mi się felerna sztuka. Z Vichy nigdy mi się to nie zdarzyło. Gdzieś czytałam że nie powinno się wstrząsać opakowaniem ale nie wiem ile jest w tym prawdy.


Idealny dla:
Osób które spryskują pędzle przed użyciem. Dla wszystkich z wrażliwą skórą oraz po zabiegach dermatologicznych oraz dla wszystkich co lubią w taki sposób odświeżyć się w ciągu dnia.

Gdzie kupić: apteka, internet, allegro.

Cena:
niecałe 30/ 150ml

Czy kupię ponownie?: Tak - choć jeśli trafię na wodę termalną z Avene będę chciała ją wypróbować - jeśli nie to na pewno kupię tą.

Ogólny opis: Z wodą termalną pierwszy raz miałam styczność na początku liceum - niestety nie wiedziałam jak ją stosować i była mi raczej zbędna. Od jakiś 2 lat używam jej systematycznie i jest to mój niezbędny produkt w codziennej pięlęgnacji i makijażu. Nie uważam żeby był to produkt który obowiązkowo trzeba mieć i po przeczytaniu tej recenzji iść po niego do apteki. Nie oszukujmy się - jest to zwyczajna woda tylko zdrowsza i bogatsza o sole mineralne. Jest to uzupełnienie pielęgnacji - myślę że sprawdzi się zwłaszcza latem. Nie jest to bardzo duży wydatek a produkt sam w sobie dobrze odświeża - nawet mój Maż lubi spryskać sobie nią twarz :)


p.s. recenzja specjalnie dla Pauliny :)

pamiętajcie że ta recenzja jest subiektywna i Wasze odczucia odnośnie tego produktu mogą być inne. Jednocześnie mam nadzieje że będzie komuś przydatna.

17 komentarzy:

  1. ja do nakładania kosmetyków na mokro na razie używam mgiełki z witaminą E TBS :)

    OdpowiedzUsuń
  2. PS. napisałam dzisiaj recenzję maskary Covergirl, wspominałaś jakiś czas temu, że chciałabyś takową recenzję u mnie zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe, a ja mam wode Avene i jak mi sie skonczy planuje kupic Vichy;PP

    OdpowiedzUsuń
  4. simply wlasnie przed chwila skomentowalam u Ciebie ta recenzje - super ze ja umiescilas:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Agu jestem przekonana ze w sumie niczym sie az tak nie roznia poza nazwa i cena - w koncu to woda jest . w niektorych dozowniki sa gorsze :P

    OdpowiedzUsuń
  6. zawsze się zastanawiałam czy nic się nie zrobi z makijażem po spryskaniu twarzy?

    OdpowiedzUsuń
  7. Bella jesli dozownik jest sprawny i robi mgielke a nie psika duzymi kroplami mozna super utrwalic makijaz - oczywiscie rozpylajac preparat z pewnej odleglości. czesto po nalozeniu samego podkladu rozpylam nad twarza wode termalna i delikatnie wklepuje to co na nia opadlo .

    OdpowiedzUsuń
  8. dziękuje Kochana za recenzje, wreszcie wiem co i jak i po co;))) i tak mam pytanie hehe;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Paulina pytaj :) - jesli bede w stanie to odpowiem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a ciekawe jaka jest z Avene właśnie i z La Roche-Posay :) też bym chciała jakąś wodę ale nie wiem którą wybrać :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kasiek ja tez bo jeszcze nie mialam ich okazji uzywac :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostałaś otagowana :)
    http://polishmakeupbag.blogspot.com/2011/06/tag-top-10-award.html

    OdpowiedzUsuń
  13. z Vichy jeszcze nie miałam wody termalnej. Miałam już z La roche-Posay i Avene. Ja nie widzę jakiś ich pozytywów na skórze.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cóż ja planuję zakup wody termalne na lato. Wiadomo słonce świeci skóra się może spiec, a taka mgiełka to nie tylko świetne odświeżenie, ale też dostarczenie skórze składników odżywczych.

    Osobiście lubię Vichy, więc pewnie skuszę się na tą.

    OdpowiedzUsuń
  15. Używam obecnie z La roche i dla mnie termal jest kosmetykiem super wszechstronnym. Używam do wszystkiego, jak ojciec Touli "Windexu" (z filmu "Moje wielkie greckie wesele") ;)

    OdpowiedzUsuń

Wpisy mające na celu tylko i wyłącznie autopromocje blogów lub wulgaryzmy będą usuwane.