Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dermacol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dermacol. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 lipca 2014

Ulubieńcy ostatnich dwóch miesięcy oraz jeden bubel!


Na zachodzie Polski cudne lato! Nareszcie! Dziś planuję długi wypad z Mężem na ryby... ja będę się relaksować a Luby łapać i wypuszczać - to typ wędkarza co wypuszcza wszystko co złapie. Ryby jemy często - zazwyczaj łowię je z lodówek w Lidlu lub Biedronce - jestem "pstrągolubna".

Nie o rybach miało być a o ulubieńcach! Zestawienie produktów, które zachwyciły mnie na przełomie ostatnich dwóch miesięcy. Znalazł się i mega bubel - jak nie lubię o nich pisać, tak tym razem muszę!


Zacznę od ulubieńca niekosmetycznego!


Jakiś czas temu pisałam na FB - klik - o bransoletkach, które zaczęłam robić. Szalenie podobają mi się mokobelle jednak nie mam do nich dostępu, a sama cena jest dość wysoka. Kupiłam więc koraliki i zrobiłam kilkanaście sama. Będzie też bransoletka do zdobycia na facebooku.


Od dłuższego czasu jedynymi produktami używanymi pod prysznicem w naszym domu są produkty Le Petit Marseillais. Właśnie skończyły mi się dwa, widzicie je na zdjęciu - mleczko waniliowe i kwiat wiśni - zaczęłam używać lawendowe i jest równie cudne choć nigdy nie przepadałam za jej zapachem. Szykuję dla Was razem z LPM dużeee rozdanie w którym będzie dla Was kilka zestawów!


Wróciłam do stosowania balsamów, zwłaszcza na nogi i odkopałam uwielbiamy przeze mnie a trochę zapomniany Aromatyczny balsam regenerujący do ciała Dr Irena Eris w wersji Toscana. Jest lekki, szybko się wchłania a zapach jest nieziemski!


Nie jestem zwolennikiem podróbek i wiem, że wiele z Was może na mnie krzywo spojrzeć...ale zaryzykuje i pokaże co ostatnio używam. Jest to 33ml podróbka Lancome - La vie est belle. Idealna pojemność do torebki a zapach identyczny jak oryginał, na dodatek utrzymuje się bardzo długo.


W zestawieniu nie mogłoby zabraknąć 4 long lashes! Używam od momentu kupna - promocji -49% w Rossmanie i jestem w szoku. Moje rzęsy nigdy nie były tak długie. Słyszę wiele komplementów, dostaje pytania czy zaczęłam doczepiać kępki:P Nawet mój Mąż zauważył, że moje rzęsy są niezmiemsko długie. Na zdjęciu widzicie rzęsy bez tuszu - żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia "przed" ale nie sądziłam, że da AŻ taki rezultat. Polecam wszystkim!!


Nie będę wymieniała lakierów które widzicie na zdjęciu bo trochę ich jest. Wiosną na moich dłoniach królują pastele na które często nakładam top GR Carnival 01 [biały].



Od pewnego czasu używam serii Kuracja dematologiczna z witaminą C+ HA/P od Ziaji. Kremy na dzień są dość ciężkie, wersja na noc jest świetna. Cena zachęca - ok 14zł sztuka.


Kupiłam w promocji w SP Bioliq - Intensywne serum rewitalizujące i stosuję je pod oczy zamiast kremu na dzień. Próbowałam na twarz ale zauważyłam, że jest bardzo niewydajne :(


Wróciłam do lubianego kiedyś pudru Dermacol - moja recenzja - pewnie już jest po terminie przydatności ale nic mi się po nim nie dzieje, więc stosuję go w dalszym ciągu. Świetnie się sprawdza w te upalne dni kiedy nie chce zmatowić twarz.


Wiele osób pisało o Szamponie Babydream wiele pozytywnych recenzji/opinii, a ja od pewnego czasu zmagam się ze swędząca skórą głowy - może macie dla mnie jakieś rady?  -  używając tego produktu lekko to złagodniało, więc stałam się jego fanką!


Wcześniej używałam głównie kulek Nivea a teraz przeszłam na wersję w spray'u i jestem bardzo zadowolona. Właśnie używam wesji Stress protect.


No i czas na bubel! Kupiłam ten szampon w celu oczyszczenia skóry głowy, miałam nadzieję, że złagodzi swędzenie ale jego zapach jest tak okropny, że nie mogę go stosować, a jak na złość długo się utrzymuje :(  Szamponowi pokrzywowemu Eva nature style mówię stanowcze NIE!


Miałyście któryś z wymienionych produktów? Lubicie je? podzielcie się swoją opinią!
Jeśli macie dla mnie jakieś rady jak walczyć ze swędzącą skóra głowy - będę za nie bardzo wdzięczna!


Jeszcze raz zapraszam Was na facebooka bloga gdzie co tydzień pojawiać się będzie mini rozdanie!

czwartek, 7 lipca 2011

Dermacol - MATIC EYELINER - Automatyczna kredka do oczu


Producent: Dermacol

Produkt: Matic eyeliner - automatyczna kredka do oczu.

Opis/Obietnica producenta:"Automatyczna kredka do oczu z długotrwałym mocno kryjącym efektem, doskonale podkreśla kontur oczu. zawiera dobrej jakości woski i olejki, dzięki którym pozostaje na powiekach przez długie godziny."

KWC - recenzja na wizażu - brak

Moja recenzja

Kolor: średni/ciemny brąz - dość uniwersalny kolor.


Konsystencja/Formuła: dość miękka i kremowa - trochę jakby żelowa. Dobrze się rozprowadza - nie jest zbyt twarda ani zbyt miękka.

Efekt/Działanie: dobra do smoky ale także do brwi. Uniwersalna kredka wielozadaniowa. Daje dość wyrazisty efekt. Jak dla mnie nie jest to liner w kredce - nie ma takiej trwałości.


Krycie/Trwałość: daje mocne krycie - łatwo namalować mocną kreskę. Na mojej tłustej powiece odbija się bardzo szybko - nie znalazłam kredki która by tego nie robiła więc nie uważam to za wadę.

Użytkowanie/Opakowanie: Kredka wygląda bardzo elegancko. Jest wysuwaną z zatyczką. Jak się wykręci za dużo można znów wkręcić - nie każda kredka automatyczna tak ma. Niestety nie ma temperówki i po pewnym czasie mamy zaokrąglony kształt.

Idealny dla:
każdego kto lubi używać kredek czy to na górną, dolną powiekę czy brwi.


Gdzie kupić
: drogerie, internet, allegro.

Cena: ok 25zł - dość dużo jak za kredkę.

Czy bym kupiła: Tak bo ma ładny odcień brązu który bardzo lubię.

Ogólna ocena: automatyczna kredka - dość zwyczajna. Ma ładny kolor i przyjemnie się jej używa. Nie jest zbyt twarda ale też nie za miękka. Spodobała mi się ale na rynku jest masa podobnych produktów. Mogłaby być trochę tańsza.

Dziękuje firmie ELPOL POLSKA Sp. z o.o. http://www.elpol-polska.pl/  za udostępnienie produktu a Was zapewniam ze moja recenzja jest obiektywna - tzn przedstawia moje subiektywne zdanie na ich temat. Wasze odczucia odnośnie tego produktu mogą być inne. Jednocześnie mam nadzieje że będą komuś przydatne.

środa, 29 czerwca 2011

Dermacol - Stress Control - Kawiorowe serum o działaniu liftingującym i regenerującym.


Producent: Dermacol

Produkt: Stress Control - Kawiorowe serum o działaniu liftingującym i regenerującym

Opis/Obietnica producenta: " Kawiorowe serum o działaniu liftingującym i regenerującym. Ekstrakt  z kawioru pomaga stymulować, regenerować i odnawiać struktury skóry. Zawiera proteiny które pozwalają na zrekonstruowanie  kolagenu i elastyny. Zawiera także witaminy A, D, B. Po nałożeniu serum twarz będzie promienna i napięta."[źródło: strona producenta]

Skład: wystarczy powiększyć foto niżej.

KWC - recenzja na wizażu - brak

Moja recenzja

Kolor: mleczny - po rozsmarowaniu bezbarwny.

Zapach: nie wiem jak pachnie kawior ale produkt ma zapach bardzo zbliżony do cytryny.

Formuła/Konsystencja: bardzo wodnista - błyskawicznie się wchłania nie pozostawiając żadnego filmy na twarzy. Bardzoooo przypadła mi konsystencja do gustu - nie zostawia tłustej warstwy - idealne dla tłustej cery! Co najważniejsze nie zapycha!! Zawiera wyciąg z kawioru i wiele mikroelementów.


Efekt/Działanie: idealny pod podkład! skóra jest wygładzona i delikatna w dotyku - faktycznie bardzo zrelaksowana. Jestem zachwycona efektem jaki daje - nie jest to moje pierwsze serum i wszystkie pozostale zazwyczaj były dość ciężkie i tłuste. Kiedy moja cera ma "gorszy" dzień to serum stawia ją na nogi.

Użytkowanie/Opakowanie: malutkie szklane opakowanie z pompką - bardzo poręczne. Lubię takie mini produkty choć wolałabym żeby było większe tzn żeby produktu było więcej. 1 pompką smaruje całą twarz - staram używać oszczędnie.



 
Idealny dla: każdego! zwłaszcza dla osób które mają zmęczoną skórę albo szukają czegoś co ją ożywi.

Gdzie kupić:
drogerie, allegro.

Cena: ok 50zł/15ml - duuużo ale warto!

Czy bym go kupiła: Tak choć z bólem portfela bo cena duża a produktu malutko.



Ogólna ocena
: rewelacyjny produkt!!! jestem nim zachwycona - konsystencja, działaniem - wszystkim! Moja tłusta cera wchłania go błyskawicznie. Miałam próbkę Estee Lauder - advanced night repair [dzięki uprzejmości Agaty - Agata ma nosa] i nie było wcale rewelacyjne a ten produkt już po 1 użyciu rozkochał mnie w sobie do granic możliwości. Niestety minus to trudna dostępność i cena. Jest go bardzooo mało i staram używać się go tylko w dni kiedy bardzo potrzebuje ożywienia.



Dziękuje firmie ELPOL POLSKA Sp. z o.o. http://www.elpol-polska.pl/  za udostępnienie produktu a Was zapewniam ze moja recenzja jest obiektywna - tzn przedstawia moje subiektywne zdanie na ich temat. Wasze odczucia odnośnie tego produktu mogą być inne. Jednocześnie mam nadzieje że będą komuś przydatne.

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Dermacol - Obsesion - tusz zwiększający objętość i długość rzęs.


Producent: Dermacol

Produkt: Obsesion - tusz do rzęs - zwiększona objętość i długość rzęs.

Opis/Obietnica producent: "Dermacol w trakcie tworzenia tuszu do rzęs OBSESION był inspirowany hiszpańską zmysłowością i namiętnością. Dzięki właściwościom maskary będzie również Twoje spojrzenie zmysłowe i pociągająca. Tusz do rzęs ma jedwabną, kremową strukturę, która dzięki doskonałej szczoteczce prosto się nakłada i zwiększa objętość i długość Twoich rzęs. Specjalnie roślinne woski zachowują naturalną elastyczność, a prowitamina B5 rzęsy odżywia przez cały dzień."

KWC - recenzja na wizazu - brak

Moja recenzja
 

Kolor: czarny - daje dość intensywną czerń.

Formuła/Konsystencja:
średnio gęsta, bardzo ładnie rozprowadza się na rzęsach. Szybko wysycha i już po chwili można nałożyć kolejną warstwę. Nie robi grudek a rzęsy wyglądają na delikatnie podkreślone. Obawiam się że może szybko wyschnąć - zauważyłam że od kiedy go mam dość mocno zgęstniał.




Efekt/Działanie:
Daje bardzo naturalny wygląd - bardzo mocno wydłuża ale wg mnie w ogóle nie pogrubia. Nie robi nam "owadzich nóżek" i grudek. Rzęsy wyglądają jak po hennie - mają kolor ale zero objętości. Jeśli ktoś lubi taki naturalny wygląd będzie nim zachwycony - ja wole bardziej pogrubione i widoczne rzęsy. Można taki efekt uzyskać ale trzeba się trochę namęczyć i nałożyć wiele warstw - o dziwo nawet przy dużej ich ilości nie kruszy się ani nie robi grudek.

Szczoteczka: klasyczna dość mała - z krótkim włosiem, dobrze rozczesuje rzęsy i nakłada tusz. Możemy dotrzeć nią do każdej rzęsy nawet tych na dole. Mimo że jestem zwolenniczką dużych szczoteczek - ta przypadła mi do gustu.




Trwałość:
o dziwo jest to dość trwały tusz - testowałam go w bardzo cieple dni i trzymał się cały dzień. Nic mi się nie osypało ani nie odbiło.

Użytkowanie/Opakowanie:
obsługuje się go jak każdy tusz - nie jest trudny w użyciu i nie wymaga wprawy. Bardzo podoba mi się to opakowanie - wygląda bardzo luksusowo. Na szczoteczce nie mamy zbyt wiele tuszu - dozownik ma idealny otwór.




Idealny dla: osób które chcę wydłużyć rzęsy i liczą na bardzo naturalny efekt.

Gdzie kupić
: drogerie, sklepy internetowe.

Cena: ok 35zł


Czy bym go kupiła?: Nie - nie ma wad ale nie robi tego na czym zależy mi najbardziej - nie pogrubia.

Ogólna ocena: Całkiem dobry tusz ale bez rewelacji. Bardzo mocno wydłuża rzęsy przy czym wyglądają bardzo subtelnie. To co mnie zachwyciło to możliwość dokładania sporej ilości warstw - zazwyczaj przy innych tuszach są to max 3 - przy tym można nałożyć więcej a nadal nie będzie grudek. Nie osypuje się ale zauważyłam że ma tendencje do szybkiego wysychania [chodzi mi o całe opakowanie produktu] - nie wiem więc czy za jakiś czas nie będzie tego robił. Rzęsy są bardzo elastyczne i wyglądają bardzo naturalnie. Jak już pisałam wcześniej - nie ma wad ale wole innego rodzaju tusze - liczę na pogrubienie a wiem że nim tego nie uzyskam. To taki tusz na dzień dla lubiących delikatny makijaż którego aż tak nie widać .



Dziękuje firmie http://www.elpol-polska.pl/  za udostępnienie produktu a Was zapewniam ze moja recenzja jest obiektywna - tzn przedstawia moje subiektywne zdanie na ich temat. Wasze odczucia odnośnie tego produktu mogą być inne. Jednocześnie mam nadzieje że będą komuś przydatne.

niedziela, 26 czerwca 2011

Dermacol - Elixir make-up - podkład odmładzająco - liftingujący.


Producent: Dermacol

Produkt: Elixir make-up - podkład odmładzająco - liftingujący.

Opis/Obietnica producenta:
"Wygładzający make- up nadający intensywną ochronę przed promieniowaniem UV (SPF 15) oraz przed szkodliwymi wpływami środowiska. Elastyna z alg morskich i jedwabne ceramidy stymulują regenerację komórek oraz spowalniają proces starzenia. Podkład doskonale zatuszuje oznaki zmęczenia i rozjaśni cerę. W rezultacie skóra nabiera jednolitego koloru, jest wygładzona i rozluźniona." [źródło:opakowanie]

KWC
- recenzja na wizażu - brak
Moja recenzja

Kolor: nr 1 czyli najjaśniejszy. To co lubię w produktach Dermacol to jasne kolory idealne dla Polek! Jak wiece należę do osób z jasną karnacja i większość dostępnych na rynku podkładów jest dla mnie za ciemna. W przypadku tego kolor jest dla mnie idealny a może nawet ciut za jasny - w zimie będzie w sam raz. Na szczęście nie jest to różowy - "świnkowy" kolor ale typowo w żółty też nie wpada - ja bym go określiła jako ciepły piaskowy.

Zapach:
kremowy - przyjemny, po rozsmarowaniu znika.


Konsystencja/Formuła: Kremowy - ładnie się rozsmarowuje, nie zasycha zbyt szybko więc można go dokładnie rozprowadzić. Stapia się ze skórą i wygląda bardzo naturalnie. Nie zauważyłam żeby rozjaśnił mi cerę ale po zastosowaniu wygląda na wygładzoną. Podoba mi się że ma SPF 15 - zawsze to coś!. W moim przypadku nie podkreśla suchych skórek ale moja cera praktycznie ich nie ma. Pewnie gdybym się mocno łuszczyła uwidaczniałby to - zresztą chyba każdy podkład by to robił. Staram się nie stosować go codziennie - zwłaszcza w upały bo wydaje mi się dość ciężkim podkładem - nie czuć go co prawda na twarzy ale jestem zdania że jeśli nie mam nic wielkiego do ukrycia nie muszę codziennie nakładać podkładu. Nie zapchał mnie ale uważam że jest to podkład który sprawdza się świetnie na duże/ważne wyjścia a na codzień lepiej wybrać coś lżejszego.

Krycie/Trwałość: średnie/mocne. Pod względem krycia porównałabym go do podkładu Revlon CS. Dla mnie jest to zbyt mocne i czuję się jak w lekkiej tapecie choć jest mało widoczny na twarzy - każdy ma indywidualne zdanie na ten temat i w moim przypadku siedzi mi to chyba głęboko w głowie ;) . Dobrze ujednolica kolor cery i piegi które mam są praktycznie niewidoczne. Nie wiem czy poradziłby sobie z duża ilością niedoskonałości bo takowych nie mam. Nie robi smug ale trzeba go dobrze rozprowadzić. Jest bardzo trwały! mimo że po jakimś czasie skóra się zaczyna świecić i widać pory to nie znika z twarzy. Leciutko ciemnieje - związane jest to pewnie z duża ilością sebum które moja skóra wydziela, przy normalnej cerze pewnie by nie zmienił koloru. Nie jest to jednak jakoś mocno widoczne - wnioskuje że tak się dzieje bo gdy go nakładam jest odrobinę za jasny a pod koniec dnia ma idealny kolor. Nie ściera się ale pozostawia ślady na przedmiotach np telefonie. Po koniec dnia nadal się trzyma więc trzeba się trochę pomęczyć z demakijażem.



Efekt/ Działanie:
wygładza i ujednolica koloryt cery. Po rozsmarowaniu daje matowe wykończenie - mogłabym nawet powiedzieć że matuje. Zaczynam się po nim świecić szybciej niż po Revlon CS ale zdecydowanie dłużej niż po innych podkładach. Nie wiem czy by mnie nie zapchał gdybym przez długi czas dzień w dzień go używała nie dając skórze odpocząć - jeśli używacie tak mocno kryjących podkładów i jest ok to ten na pewno u was się sprawdzi. Mimo że daje dość mocne krycie skóra wygląda bardzo naturalnie i świeżo. Oczywiście mając przed nosem lusterko jesteśmy w stanie zobaczyć że "coś" na twarzy jest ale masz rozmówca pewnie nie. Jestem z niego bardzo zadowolona - ładnie stapia się z moją cerą, wolałabym żeby miał mniejsze krycie ale na to też mam swoje sposoby :)

Użytkowanie/Opakowanie:
nawet używając palców można go łatwo rozprowadzić nie robiąc smug. Ja przyzwyczajona jestem do pędzla - często rozrabiam go z odrobiną kremu i sprawdza się świetnie, daje krycie ale nie jest ono tak mocne jak w przypadku użycia go bez "rozcieńczania".
Wygląda bardzo porządnie - ma szklaną buteleczkę z pompką aleee... mimo że butelka jest przezroczysta nie widać ile produktu zużyliśmy. Mam też świadomość że nie będę w stanie go wydobyć do końca. Pompka niby na plus ale jest dziwnie zaokrąglona i czasem palce się po niej śliska. Niestety bywa tak że się zacina i trzeba się z nią siłować czego skutkiem jest wydobycie się zbyt dużej ilości produktu - ciężko nacisnąć ja do połowy :( . Informacje w języku polskim naklejone są na zgrzaną folię ochronną - po jej zdjęciu idą do kosza.



Idealny dla:
dobry dla skóry normalnej/mieszanej i tłustej - nie wiem czy nie byłby zbyt ciężki dla suchej, możliwe że by ją bardziej przesuszył.

Gdzie kupić
: drogerie, sklepy internetowe, allegro.

Cena: ok 50zł/30ml - dość dużo.


Czy bym go kupiła: Tak - jak dla mnie to taki zamiennik ColorStay - tylko taki "zdrowszy".

Ogólna ocena: jestem bardzo mile nim zaskoczona. Przede wszystkim ma jasny - idealny dla mnie kolor. Dobrze trzyma się na twarzy i mimo że daje mocne krycie wygląda bardzo naturalnie. Na większe wyjścia będzie super - na codzień raczej dla mnie zbyt ciężki. Nie czuję go na twarzy ale mam świadomość że jest a jestem z tych osób co wola mieć mniej, nawet jeśli jakiś "nieprzyjaciel" nam wyskoczy. Obok jest foto na którym można porównać go do CS - wygląda dość ciemno ale musicie mi wierzyć na słowo że jest jasny, obstawiam że może być to odrobinę jaśniejsza alternatywa dla koloru 180.
Opakowanie trochę mnie denerwuje no i cena mogłaby być niższa. Mimo wszystko jest to jednej z lepszych podkładów jakie miałam okazję testować.







Dziękuje firmie ELPOL POLSKA Sp. z o.o. http://www.elpol-polska.pl/  za udostępnienie produktu a Was zapewniam ze moja recenzja jest obiektywna - tzn przedstawia moje subiektywne zdanie na ich temat. Wasze odczucia odnośnie tego produktu mogą być inne. Jednocześnie mam nadzieje że będą komuś przydatne.

piątek, 17 czerwca 2011

Dermacol - Mousse make-up cover - matujący make-up o konsystencji musu.


Producent: Dermacol

Produkt:
Mousse make-up cover - matujący make-up o konsystencji musu.

Opis/Obietnica producenta:"
Delikatny, lekki mus make-up bardzo łatwo się nanosi. Ujednolica kolorystycznie nierówności i matuje ją. Pigmenty, które posiada dają rozjaśniający efekt, co sprawia że skóra wygląda młodziej." [źródło:opakowanie]

KWC
- recenzja na wizażu - brak

Moja recenzja


Kolor: zauważyłam że dermacol ma podkłady idealny dla osób o jasnej karnacji. Normalnie wybierając podkład zawsze biorę najjaśniejszy - gdybym tak miała zrobić w tym przypadku wyglądałabym jak ściana [białą mam na myśli;P]. Niżej opiszę dokładnie kolory ale tak ogólnie należy dodać parę słów. Kolory są dość jasne i podobne do siebie - wyróżnia się kolor 5 który jest bardzooo jasny. O dziwo kolor nr 8 wcale nie wydaje się dużo ciemniejszy od 6 czy 7 - różnią się odcieniem. Podkłady są o tyle fajne że jeśli nawet nie trafimy dobrze z kolorem/odcieniem dopasują się do karnacji - jeśli rozsmaruje na twarzy 6,7,8 to praktycznie różnica między nimi jest mało zauważalna. Niestety wszystkie wpadają w pomarańczowe/różowe tony - jest to ciepły odcień który niezbyt dobrze wygląda na jasnej karnacji.

Dostałam do prztestowania całą gamę kolorystyczna i po krótce opisze Wam jak wyglądają kolory.

 kolor 5.
Najjaśniejszy i praktycznie jest porcelanowo biały. Idealny dla osób o ekstremalnie jasnej karnacji. Revlon colorStay w kolorze 150 Buff jest przy nim dość ciemny - co możecie zobaczyć na ostatnim zdjęciu. Myślę że sprawdziłby się jako korektor.


kolor 6.
Dość jasny kolor wpadający w pomarańcz - bardzo ciepły odcień. Wg mnie jest to niezbyt trafiony odcień - mimo że dopasowuje się do karnacji nie wybrałabym go. Patrząc na zdjęcia korektora ze SkinFood - kolor wydaje się podobny.



kolor 7.
Kolor najlepszy dla mnie z całej tej gamy - najbardziej chłodny odcień ale i tak dość ciepły. Niestety jak każdy wpada w pomarańczowo-różowe tony  -  kolorem przypomina mi trochę Astora - Mattitude 001 [Klik]



kolor 8.
Niby najciemniejszy ale wcale ciemny nie jest. Jeśli zrobię nim kreskę na twarzy wyda się za ciemny ale jeśli go rozsmaruje stopi się z cerę - mimo wszystko da nam odcień ceglasty na twarzy co bardzooo mi się nie podoba.


Na zdjęciu niżej możecie zobaczyć jak to wygląda na mojej dość bladej twarzy. Kolory nie są zbyt trafione - wpadają w albo w róż albo w pomarańcz bo w opakowaniu nie wygląda źle jednak na twarzy prezentuje się średnio. Dla siebie wybrałabym kolor 7. Stapiają się ładnie ze skórą ale w moim przypadku widać różnicę miedzy odcieniem twarzy a szyi :(


Zapach:
niby bez zapachu ale czuć taki zapach jakby silikonu - bazy silikonowe podobnie pachną.

Konsystencja/Formuła: produkt w musie. Piankowa konsystencja dość silikonowa i śliska. Bardzo łatwo rozprowadza się po twarzy - w miarę szybko się z nią stapia. Niestety uwidacznia skórki i rozszerzone pory. Jest to taka lżejsza i bardziej silikonowa wersja podkładu bardzo kryjącego tej firmy. Czuć że ma silikon i wydaje się dość ciężki - pewnie przy codzienny stosowaniu może zapchać.

Krycie/Trwałość: krycie dość duże - dla mnie jest zbyt mocne i nawet jeśli nałożę go bardzo mało i dobrze rozsmaruje ujednolica mocno skórę tak że zakrywa piegi [które lubię!]. Na pewno dobrze się sprawdzi na wielkie wyjścia gdy chcemy takiego krycia - dobry na sesje fotograficzne. Trwałość jest zaskakująca - niestety odbija się na przedmiotach które dotykamy ale wodą go nie zmyjemy [Robiłam zdjęcia do tej notki i na szybko próbowałam zmyć wodą z mydłem - nie dało rady!]. Nie znika z twarzy w ciągu dnia ale dość szybko zaczyna się świecić.


Efekt/ Działanie: Ładnie się rozsmarowuje ale jeśli nie mamy gładkiej cery uwidoczni nam wszystkie skórki - ja raczej ich nie mam a mimo to po nałożeniu widać bardziej suche miejsca na twarzy. Trzeba go dobrze wmasować w nos - zwłaszcza jeśli macie tak jak ja rozszerzone pory - nos będzie wyglądał jak truskawka:/ Można nim zrobić smugi jeśli nałożymy go od razu zbyt dużo. Po nałożeniu daje bardzo fajny mat i gładką w dotyku skórę. Przy mojej tłustej cerze zaczyna się dość szybko świecić - spodziewałam się tego bo musowe podkłady mi nie służą. Przypuszczam że przy skórze dojrzałej może się zbierać w zmarszczkach.

Opakowanie/Użytkowanie: szklane opakowanie, odkręcając zakrętkę mamy jeszcze zatyczkę. Produktu jest 12g ale jest dość wydajny. Nakładam go za pomocą palców - inaczej sobie nie wyobrażam tego robić. Staram się go dobrze rozsmarować a w okolice nosa wetrzeć.


Idealny dla: osób które lubią produkty w musie i oczekują dużego krycia. Nie sprawdzi się przy dużej ilości suchych skórek oraz tłustej cerze.

Gdzie kupić: drogerie, sklepy internetowe, allegro.

Cena: 30-40zł/12g

Czy bym go kupiła: Nie - taka konsystencja nie sprawdza się przy mojej cerze i jak dla mnie daje zbyt mocne krycie.

Ogólna ocena: Moja tłusta cera nie lubi takiej konsystencji a ja dodatkowo nie lubię dużego krycie - nie jest to wadą produktu, mam takie upodobania. Osoby które lubią musy i liczą na duże krycie będą zadowolone. To co mam mu do zarzucenia to odcienie! Niestety wpadają różowo-pomarańczowy kolor przez co odznaczają się z szyją. Na plus jest trwałość - niestety trzeba się pomęczyć podczas demakijażu. Produkt może się sprawdzać jako korektor! Mam tu na myśli kolor 5 który będzie idealny jako korektor pod oczy - na chwilę obecną nawet pod oczy jest dla mnie za jasny, więc dla osób bardzooooo bladych które mają problem z cieniami będzie idealny!




Dziękuje firmie ELPOL POLSKA Sp. z o.o. http://www.elpol-polska.pl/  za udostępnienie produktu a Was zapewniam ze moja recenzja jest obiektywna - tzn przedstawia moje subiektywne zdanie na ich temat. Wasze odczucia odnośnie tego produktu mogą być inne. Jednocześnie mam nadzieje że będą komuś przydatne.

czwartek, 16 czerwca 2011

Dermacol - Invisible Fixing Powder - transparentny puder utrwalający.


Producent
: Dermacol

Produkt:
  Invisible Fixing Powder - transparentny puder utrwalający.

Skład: Talk, Zinc Stearate, Magnesium Carbonate, CI77491, CI 77491/2

Opis/Obietnica producenta:"Lekki transparentny puder dla dokładnego zmatowienia skóry" [źródło: opakowanie]

KWC - recenzja na wizażu - jest tylko dodana stara wersja tego produktu.

Moja recenzja:

Kolor: light - w opakowaniu wydaje się cielisto-porcelanowy - na palcu prawie biały. Każdy "bladzioch" nie będzie się martwił że jest za ciemny choć i tak na twarzy nie daje koloru ;).

Zapach
: bezzapachowy.


Konsystencja/Formuła:
puder sypki o specyficznej jak dla mnie konsystencji. W dotyku jest jakby taki śliski - przypomina mi mąkę/skrobie ziemniaczaną. Nie jest suchy przez co nie zrobi nam maski. Faktycznie jest transparentny - jeśli nałożymy go na palec i lekko potrzemy [nawet sporą ilość] po chwili zniknie tzn nie będzie tego białego koloru ale będziemy czuć że jest na palcu [jeśli go dotkniemy]. Tak samo zachowuje się na twarzy - znika i robi to co ma robić przy czym nie czuć go na twarzy. Nie zapycha - stosuje go codziennie od czasu gdy go otrzymałam i nic złego się z cerą nie dzieje - gdyby miał zapchać już by to zrobił.

Efekt/Działanie: najlepszy puder utrwalający jaki miałam do tej pory! bardzo naturalny efekt! Matuje ale nie jest to efekt na cały dzień - przy mojej tłustej cerze żaden puder tego nie zrobi. Można go użyć na podkład albo na twarz bez niczego - tylko po to aby zmatowić cerę. Nie bieli i nie daje efektu maski - próbowałam nałożyć go duuuużo za dużooo a i tak stopił się z cerą - przy innym pudrze miałabym efekt "papierowej maski". Daje subtelny mat - nie mamy wrażenia suchej cery która jest aż skamieniała. Moja twarz wygląda po nim jakbym miała cerę normalną. Wydaje mi się że wygładza i zmniejsza pory - a nawet jeśli tego nie robi twarz wygląda na gładsza a pory na mniejsze. Nie wysusza i nie uwidacznia skórek - nie wiem jak będzie się sprawował przy łuszczącej skórze bo takiej nie mam. Przede wszystkim wygląda zdrowo i naturalnie!


Krycie/Trwałość
: Nie kryje - na twarzy staje się przezroczysty. Jeśli chodzi o trwałość to ciężko to określić skoro produktu nie widać na twarzy. Matuje moją tłustą cerę na dobre parę godzin a wiec musi być dość trwały.

Użytkowanie/Opakowanie: Używam go na 2 sposoby: dozuje palcem w miejsca które mają tendencje do dużego błyszczenia albo używam pędzla i omiatam całą twarz, czasem używam dołączonej gąbeczki żeby pokryć nim mocniej nos. Opakowanie bardzo ładne - podoba mi się kolorystyka i napisy. Jak przy każdym pudrze sypkim czasem ciężko wysypać odpowiednią ilość produktu.


Aplikatory: do opakowania dodane są 2 aplikatory. Pędzelek i gąbeczka. Zazwyczaj nie używam dołączonych do takich zestawów przedmiotów - przeważnie są słabej jakości i się nie sprawdzają. W tym wypadku jest trochę inaczej.
Gąbeczka - wierzch zrobiony z tworzywa skóropodobnego z wytłoczonym napisem - jakościowo wygląda całkiem przyzwoicie. Nie używam jej zbyt często - służy mi jako "zatyczka" do pudru - blokuje ujście produktu. Czasem używam jej do szybkiego upudrowania nosa.
Pędzelek - jego jakość jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem!! Włosie naturalne takie jak w pędzelku do rozcierania Maestro 497 [Klik]! Co do funkcjonalności w połączeniu z tym pudrem to raczej się nie sprawdza - owszem można nim nakładać ale lepiej używać normalnego pędzla do pudru. Oczywiście znalazłam na niego inne rozwiązanie! - można nim nakładać róż bo jest wielkości policzka albo rozświetlacz! Nic z niego nie wypada - zaskoczenie przeogromne!

Idealny dla: każdego!! daje naturalny efekt bez maski - nie wysusza - obstawiam że sprawdzi się przy każdej cerze, nawet suchej - choć przypuszczam że nie będzie miał co matowić ;) . Do normalnej będzie idealny - tłusta też będzie bardzo zadowolona.



Gdzie kupić: drogerie, sklepy internetowe, allegro.

Cena: 38-46zł/13g taki rozstrzał cenowy zobaczyłam w sklepach internetowych, najlepiej kupić tam gdzie będzie najtańszy.

Czy bym go kupiła: TAK TAK TAK - jak mi się skończy a przypuszczam że trochę to potrwa, obowiązkowo kupię następny, no chyba że coś mnie podkusi i będę chciała spróbować jakiejś nowości.

Ogólna ocena: jestem nim zachwycona!. Niesamowita jakość i działanie. Skóra jest matowa ale nie jest sucha, nie wygląda sztucznie. Nie wiem ile musiałabym go nałożyć żeby uzyskać maskę - nie będę próbować bo mi go szkoda. Nie zakrywa niedoskonałości ale takiego zadania nie ma więc tego nie wymagam. Utrwala makijaż i jest niewidoczny. Pieje z zachwytu nad tym produktem ale z tego co wiem blogerki które też otrzymały go do testów są nim równie mocno zachwycone jak ja. Cena może odrobinę odstraszać ale z 2 strony dostajemy świetny produkt którego nie jest wcale mało i do tego pędzelek który jest bardzo dobrej jakości. Nie mówię kupcie go teraz-zaraz-już zwłaszcza jeśli macie pudry utrwalające z których jesteście zadowolone - jeśli takowego nie posiadacie zwróćcie uwagę na ten bo jest godny polecenia.




Dziękuje firmie ELPOL POLSKA Sp. z o.o. http://www.elpol-polska.pl/  za udostępnienie produktu a Was zapewniam ze moja recenzja jest obiektywna - tzn przedstawia moje subiektywne zdanie na ich temat. Wasze odczucia odnośnie tego produktu mogą być inne. Jednocześnie mam nadzieje że będą komuś przydatne.

środa, 15 czerwca 2011

Dermacol - Mousse Blusher - piankowy róż.


Producent:
Dermacol

Produkt: Mousse Blusher - piankowy róż.

Opis/Obietnica producenta:
"Z nowym kremowym różem twarz będzie mieć ładny i zdrowy kolor. Dzięki pigmentom udoskonalonym poprzez dodanie silikonu, osiągnęliśmy doskonały i stały kolor różu. Kobiety z tłustą skórą docenią ich matujący efekt. Touch Mousse Blusher optycznie udoskonala kształt twarzy, czym uwydatnia naturalne piękno." [źródło: opakowanie]

KWC
- recenzja na wizażu - brak

Moja recenzja

Kolor:
nr 2 złoto różowy - jeśli macie cień z kobo o nazwie "golden rose" to ten róż wygląda podobnie. Nie jest to płaski matowy kolor - mieni się.

Zapach: bezzapachowy

 
Konsystencja/Formuła:
bardzo kremowa i delikatna.Czuć że ma w sobie silikon bo fantastycznie się rozsmarowuje. Szybko się wchłania i stapia ze skórą. Po nałożeniu na palec wydaje się bardzo intensywny - po nałożeniu i roztarciu daje subtelny kolor. Konsystencja zawiera złote drobiny które bardzo przypominają lekki shimmer niż brokat - porównałabym go do rozświetlających podkładów. Producent zapewnia, że "osoby z tłustą cerą docenią jego matujący efekt" - hmmm mam tłustą i nie powiedziałabym że matuje ale też nie sprawia że mamy efekt tłustych policzków. Niestety podkreśla pory oraz może też zapchać - zawiera silikon. Wydajny - ma aż 12g!

Krycie/Trwałość: daje kolor ale jest on dość słaby - w opakowaniu widzimy róż połyskujący na złoto - po rozsmarowaniu intensywność znika. Oczywiście jeśli nałożymy za dużo to będzie dawał duże krycie a tym samym wygląd "ruskiej lalki". W ciągu dnia ma tendencje do znikania - nie w wyniku ścierania, wchłania się i w skórę. Jest to produkt wodoodporny - nie jestem w stanie tego potwierdzić bo nie miałam tego jak sprawdzić - samą wodą nie zmyjemy go z ręki więc w deszczu pewnie się sprawdzi.


Efekt/Działanie: Super się rozsmarowuje i nawet jeśli nałożymy go zbyt dużo jesteśmy w stanie go rozetrzeć - im bardziej to robimy otrzymujemy mniej intensywny różowy kolor - złotego nie jesteśmy w stanie rozetrzeć. Niżej na zdjęciu widać palce po aplikacji - zostaje na nich złota warstwa. Na policzkach nie wygląda to źle - nie jest to kiczowate ani przesadzone. Otrzymujemy subtelny róż ze złotawym blaskiem - wygląda to bardzo świeżo i dziewczęco. Jak już pisałam wyżej - róż ma tendencje do podkreślania porów.

Użytkowanie/Opakowanie: Jest to produkt w musie i nie wyobrażam sobie nakładać go inaczej niż palcami. Nakładam go na podkład lub tylko krem a dopiero później pudruje [zasada mokre na mokre, suche na suche]. Najpierw wklepuje a później delikatnie rozcieram. Spróbowałam nawet użyć na usta i też wygląda fajnie :) Opakowanie solidne - szklane, mogłoby mieć inny kolor bo często mi się myli z podkładami w musie które też mam z Dermacolu.


Idealny dla: dla każdego kto lubi produkty w musie. Dla osób które lubią rozświetlające róże. Przy tłustej może być problematyczny - ja mam taką - używam go i nie jest zły.

Gdzie kupić: drogerie, allegro.


Cena: ok 28zł/12g - po tyle widziałam w sklepie internetowym oraz na allegro.

Czy bym go kupiła: chyba raczej nie. Jest bardzo fajny i super się go nakłada ale moja tłusta cera zdecydowanie woli produkty matowe.

Ogólna ocena: fantastyczny kolor - daje delikatny efekt. Rozświetla ale nie jest to zbyt mocny błysk - skóra wygląda bardzo naturalnie. Solidne szklane opakowanie - nakrętka w podobnym kolorze - różowa mieniąca się na złoto. Myślę że sprawdzi się przy każdej cerze choć tłusta polubi go najmniej. Będzie idealny na lato - tusz na rzęsy + ten róż i już mamy cały makijaż. Minusem jest to że uwidacznia pory [widać to na focie wyżej] - ja to widzę bo patrze z bliska w lusterko ale mój rozmówca na pewno by tego nie zauważył. 


Dziękuje firmie ELPOL POLSKA Sp. z o.o. http://www.elpol-polska.pl/  za udostępnienie produktu a Was zapewniam ze moja recenzja jest obiektywna - tzn przedstawia moje subiektywne zdanie na ich temat. Wasze odczucia odnośnie tego produktu mogą być inne. Jednocześnie mam nadzieje że będą komuś przydatne.