Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dr irena eris. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dr irena eris. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 lipca 2015

Makijaż i recenzja produktów Dr Irena Eris PROVOKE + konkurs!


Sięgając po kosmetyki pielęgnacyjne a także te do makijażu staram się wybierać nasze rodzime - mamy wiele cudownych polskich marek które niestety nie zawsze doceniamy. Dziś opowiem Wam o kosmetykach do makijażu PROVOKE. Będzie też coś specjalnie dla Was!


Jeśli nazwa nic Wam nie mówi to najwyższy czas wyjaśnić - Marka Dr Irena Eris stworzyła wyjątkową serię kosmetyków do makijażu PROVOKE. Dr Irena Eris PROVOKE to paleta 94 kolorów, 25 rodzajów produktów - od delikatnych, sypkich pudrów, po aksamitne, kremowe fluidy, podkreślające wyrazistość spojrzenia cenie, kredki do oczu i tusze, nasycone czerwienią pomadki i zmysłowe błyszczyki. Bogata gama kosmetyków i barw pozwoli na uzyskanie idealnego makijażu. Więcej o marce i produktach możecie poczytać na stronie provoke.drirenaeris.com.

Miałam okazję przetestować kilka pozycji z całej serii i na ich bazie powstał makijaż - dodatkowo użyłam do brwi Aquabrow nr 25 i tusz do rzęs Max Factor.

Zanim przejdę do oceny poszczególnych kosmetyków niestety muszę odrobinę pokręcić nosem - to co niekoniecznie przypadło mi do gustu to jakość wykonania opakowań, niby nie są one dla mnie aż tak znaczące ale uważam, że powinny być lepszej jakości - mogłyby być trochę solidniejsze - mam tu na myśli paletki.



Podkład jaki mam to wersja Lift - liftingujący - zawiera innowacyjny Renew Age Complex o działaniu odmładzającym i regenerującym, aby zapewnić skórze właściwe nawilżenie i młodzieńczą sprężystość - przy mojej sprawdza się idealnie. Wybrałam najjaśniejszy odcień nr 010 Ivory. Nie jest to porcelanowy odcień i pewnie zimą będzie dla mnie zbyt ciemny, na lato jest idealny. Bardzo lekki, nie daje mocnego krycia ale genialnie stapia się ze skórą. Wyrównuje delikatnie koloryt cery. Niestety odrobinę ciemnieje ale nie daje efektu odcięcia, maski. Najważniejsze jest dla mnie działanie! Idealnie wpasowuje się w potrzeby mojej mieszanej cery i o dziwo utrzymuje satynowy efekt bez tłustej warstwy. Na chwilę obecną jest to mój ulubiony podkład! Opakowanie szklane, bardzo ładne ale z pompki czasem się ulewa. Cena 85zł.



Jak wiecie nie lubię malować ust, ale w tej pomadce zakochałam się na zabój. Na dodatek jest matowa co jeszcze bardziej mnie zaskoczyło tzn zaskoczyłam samą siebie, że tak bardzo byłam w stanie ją polubić. Kolor idealny i zapewne dla tego tak ją uwielbiam - 605 madame beige daje kolor na ustach ale wyglądają one bardzo szlachetnie. Czuję się w tym kolorze bardzo dobrze. Podoba mi się opakowanie - wygląda ekskluzywnie. Cena 65zł.


Róż róż róż to u mnie w makijażu niezbędnik. Wybrałam kolor nr 55 indian rose - w opakowaniu wydaje się dość ciemny, w rzeczywistości daje delikatny efekt zaróżowionych rumieńcem policzków. Do opakowania dodany jest pędzelek - dla mnie zbędny bo zbyt mały. Dodać muszę koniecznie, że przepięknie pachnie jednak zapach nie jest wyczuwalny na policzkach. Cena 75zł.



Mozaika bronzera w kolorze 41 - choco light to połączenie kilku odcieni. Można nim uzyskać subtelną opaleniznę - takie muśnięcie słońcem. Możemy produktem konturować twarz ale trzeba używać większą ilość. Miałam okazję przetestować jaśniejszą wersję która sprawdzi się bardziej dla blondynek albo zwolenniczek delikatnego konturowania. Ma ładny ciepły odcień. Taki bronzer mam też dla Was! Cena 79zł



Cienie to także mój żywioł - lubuję się w brązach. Wybrałam więc podwójne cienie w kolorze nr 202 crazy for choco. W zestaw wchodzi cudowny perłowo-złotawy cień - taki ciepły biały, idealny na całą powiekę, do rozświetlenia kącików, można nim spokojnie zastąpić rozświetlacz. Drugim cieniem jest ciemny perłowy brąz, który podkreśla niebieski odcień tęczówki. Miałam obawy - myślałam, że cienie będą słabo napigmentowane ale bardzo się zaskoczyłam bo są bardzo dobrej jakości. Cena 65zł.



Roświetlacz Star Shimmering trochę mnie rozczarował! Nie lubię takich chłodnych odcieni a ten daje lekko fioletową poświatę. Można go używać jako puder rozświetlający na całą twarz, uzyskujemy wtedy mocno promienną cerę. Tak czy siak nie są to moje "klimaty" i zbytnio się nie polubiliśmy. Cena 65zł.

Niżej możecie zobaczyć odwzorowanie kolorów na dłoni. Moim ulubieńcem jest podkład, pomadka oraz róż. Często sięgam po bronzer i cienie.





Jak obiecałam mam także coś dla Was! Jeśli macie chęć przetestować bronzer nr 41 Choco Light wypełnijcie formularz!


Udział w rozdaniu będą mogły brać osoby które publicznie obserwują blog a także osoby które "Lubią"  fan page bloga na Facebooku oraz obserwują konto smieti_instagram na instagramie. Jeśli zarówno obserwujesz bloga jak i "lubisz" FP i obserwujesz konto na instagramie wypełnij formularz 3 razymasz potrójną szansę!A co dokładnie musisz zrobić aby wygrać??

  •  Jeśli jesteś publicznym obserwatorem bloga: w formularzu zgłoszeniowym podaj nick obserwatora publicznego bloga
  • Jeśli „lubisz” stronę bloga na portalu społecznościowym Facebook – w formularzu zgłoszeniowym podaj imię i nazwisko/nick, pod którym „Lubisz” bloga oraz polub post konkursowy na FB, napisz komentarz „Biorę udział” i jeśli chcesz udostępnij publicznie na swoim koncie ogłoszenie konkursowe. 
  • Jeśli obserwujesz konto na instagramie - polub konkursowe zdjęcie i napisz pod nim komentarz "Biorę udział".
  • podaj w formularzu aktualny adres e-mail.
Link do rozdania na facebooku - klik
Zdjęcie na instagramie - klik

Rozdanie trwa do 15.08.2015 do 23:59.

Zwycięzca wyłoniony zostanie poprzez losowanie a wyniki zostaną ogłoszone na blogu w ciągu 7dni. 
Nagroda zostanie przesłana na podany adres w ciągu miesiąca - nie podlega wymianie/reklamacji. Wszelkie próby oszustwa będą oznaczały dyskwalifikacje!! Jeśli nie jesteście osobami pełnoletnimi spytajcie rodziców czy możecie wziąć udział i w razie wygranej udostępnić mi swój adres. Wysyłka tylko na Polskę.

wtorek, 23 czerwca 2015

ProVoke i Anna Halarewicz.



Markę Dr Irena Eris chyba nie muszę nikomu przedstawiać a ProVoke to jej makijażowa odsłona, która od pewnego czasu jest już na rynku. Jeśli jeszcze jej nie znacie odsyłam Was do nowo powstałej strony -  provoke.drirenaeris.com.

Co na niej znajdziecie? informacje o wszystkich produktach a także tutoriale  KLIK.

Poniżej możecie zobaczyć filmiki które powstały we współpracy z niezwykle piękną i utalentowaną Anną Halarewicz, która miałam okazję osobiście poznać.






PROVOKE FACE from Dr Irena Eris on Vimeo.

Jak się Wam podoba strona?

sobota, 2 maja 2015

Ulubieńcy! czyli co mnie zachwyciło w ostatnim czasie.


Nie umiem być systematyczna w pisaniu o ulubieńcach. Nie jest to kwestia lenistwa czy szybko biegnącego czasu a produktów, które miałyby się w takich zestawieniach pojawiać. Nie będę ukrywać, że narzekam na niedobór ale zauważam, że jeśli coś polubię używam to bardzo długo. Odkryłam kilka perełek, które wielbię od pewnego czasu - na tyle długiego aby warto było o nich wspomnieć!

dr irena eris

Jak wiecie w kwietniu uczestniczyłam w konferencji prasowej dotyczącej nowej odsłony marki Yoskine - klik - z wyjazdu do Stolicy przywiozłam ze sobą kilka produktów - mi.n z serii Kirei Lifting - Retinosferyczny eliksir odmładzający który skierowany jest co prawda do kobiet 40+ okazał się cudownym lekkim produktem idealnym pod makijaż. Czuję jak moja skóra go pije i staje się od razu świeża i rozpromieniona. Jedyny minus to wydajność - jestem już w połowie 30 ml buteleczki i zaczynam się rozglądać gdzie będę mogła kupić kolejne opakowanie.

Kosmetykiem który zazwyczaj w zestawieniach ulubieńców jest przeze mnie pomijany to produkt do demakijażu - wcześniej nie trafiałam na nic co by mnie zachwyciło. Większość płynów dwufazowych nie spełnia w 100% moich oczekiwań - przeważnie szczypią mnie w oczy czego bardzo nie lubię. Ażżżż tu nagle pojawiła się dwufazówka marki Dr Irena Eris i jest wow! Świetnie zmywa najcięższy makijaż a do tego jest bardzo delikatny!

ulubieńcy

Tusze Max Factor'a to wg. mnie najlepsze tusze z średniej półki cenowej. Miałam już kilka wersji i nigdy złego słowa powiedzieć nie mogłam. Długo są świeże, szczoteczki są dobrze zaprojektowane a co najważniejsze konsystencja jest idealna! W chwili obecnej używam wersji Masterpiece i jestem bardzo zadowolona!

Paznokcie paznokcie! Może zacznę od cudnego brokatowego top Orly! Watch it glitter to obecnie jeden z moich faworytów wśród złotych topów - TUTAJ - możecie poczytać o pozostałych. Jest to takie szlachetne ciemne złota które genialnie wygląda na każdym lakierze a także solo. Jak wiecie ostatnio częściej na moich paznokciach gościły hybrydy La Femme niż zwykłe lakiery. Jeśli macie ochotę poczytać co dokładnie o nich sądzę odsyłam Was - TUTAJ - a dziś opowiem Wam o ulubionych kolorach. Miałam okazję przetestować kilka różnych odcieni, ostatnio też do moich zbiorów doszły nowe, ale przez ostatni czas najczęściej sięgałam po R112 który jest brzoskwiniowym różem oraz R019 czyli jarzębinowy pomarańcz.

la femme hybryda

Sporo nowej kolorówki pojawiło się w moich zbiorach, powinno pojawić się tutaj sporo pozycji. Postanowiłam wybrać to co najczęściej używałam i bez czego w chwili obecnej ciężko mi się obejść. Będąc w Warszawie byłam w MACu - to taki mój rytuał - jestem w Stolicy to kupuje jeden cień! Tym razem szukałam bardzo jasnego delikatnego brązu, który miał był lekko widoczny na powiece. Akurat trafiłam na Monikę która tam pracuje [wcześniej "znałyśmy się" z instagrama] doradziła mi cień Era i był to udany zakup. Używam go praktycznie codziennie do dziennego makijażu. 

Bardzo polubiłam też Ohh la la róż mineralny Lily Lolo z costasy.pl - tym razem jest to produkt sypki. Ma żywy świeży odcień, który w szybko sposób rozpromienia i sprawia, że wyglądam na wypoczętą. Lily Lolo to jedna z marek w których asortymencie róży odnajduję się bardzo, sięgam często zarówno po sypkie jak i prasowane produkty.


hakuro h15

Wśród pędzli wyróżnić muszę 3 muszkieterów. Lubiany nie tylko przeze mnie Hakuro H15 z kosmetykomania.pl jest nie tylko cudownie miękki ale ma idealny kształt. Jest idealny do bronzera, różu a także do rozświetacza. Do pudru może być zbyt mały - choć można nakładać nim precyzyjnie puder w miejsca ciężej dostępne np na korektor pod oczy. Do makijażu oczu polubiłam bardzo dwa precyzyjne pędzelki marki Kavai z puderek.com.pl - 90 i 91 - ten pierwszy jest bardziej miękki, drugi bardziej twardy i mniej sprężysty. Genialnie sprawdzają się do nakładania cienia na dolną powiekę. Wcześniej nie lubiłam tego typu pędzelków a teraz nie wyobrażam sobie, że mogłabym ich nie mieć!


W kwietniu uczestniczyłam w warsztatach Procter & Gamble - zupełnie zapomniałam o tym napisać, będę musiała to nadrobić! Przywiozłam ze sobą m.in farbę Wellaton z Welli. Wiem, że nie jestem blondynką ale zazwyczaj farby wychodzą ciemnej na normalnie brązowych włosach - wybrałam ciemny blond, idealnie sprawdził się aby pokryć odrosty i pogłębić lekko mój obecny kolor. Wcześniej nie miałam okazji używać farb Welli i to był błąd!


W moim zestawieniu pojawi się coś niekosmetycznego, ale mającego wpływ po części na kondycję mojej cery. Mowa tutaj o poszewce z organicznej bawełny marki Wearso. Od zawsze śpię przytulona do poduszki przytulanki [pomijając oczywiście ramiona Męża] który towarzyszy mi od dzieciństwa. Niestety nie jest to zbyt higieniczne bo poduszka a dokładnie Pierzak - tak się nazywa nie jest ubrana w poszewkę - może uznacie mnie za wariatkę ale uwielbiam grzebać w poduszkach z pierza/łamać piórka. Poszewka która mam ma otwór gdzie mogę włożyć rękę a twarz wtulam w delikatną bawełnianą poszewkę, która łatwo się pierze i szybko schnie. Myślę, że o marce Wearso. - KLIK - zrobię osoby post ale warto wspomnieć, że w asortymencie poza pościelą są m.in ubrania.  Wearso. tworzy jedynie z bawełny organicznej, pozyskiwanej z upraw ekologicznych, bez stosowania chemii i nawozów sztucznych.


To by było na tyle jeśli chodzi o to co mnie zachwyciło i mogę śmiało powiedzieć - tak to mój ulubieniec!
Napiszcie koniecznie co Wy polubiliście - a może jest tu też i Wasz ulubieniec?



środa, 19 listopada 2014

Ulubione kremy pod oczy - Floslek, Nivea, Dr Irena Eris.


Od kiedy pamiętam starałam się używać codziennie kremu pod oczy - kiedyś nawet o tym wspominałam - nawyk wyrobiła we mnie Mama. Skóra w tym miejscu jest cienka i delikatna - uważam, że jej nawilżanie jest niezbędne i powinno być nawykiem porównywalnym z myciem zębów.

wtorek, 26 sierpnia 2014

Moja opinia na temat serii Clinic Way 1 Dr Irena Eris.


Za kilka dni a dokładnie 3 września skończę 30lat, więc najwyższa pora "zatrzymać czas"! W marcu dostałam przesyłkę z całą serią Clinic Way 1 od Dr Irena Eris, która idealnie wpasowała się w moją pielęgnację! Nastał moment aby podzielić się tym co sądzę na temat otrzymanych kremów.

Cała seria dotyczy pielęgnacji przeciwzmarszczkowej dla kobiet od około 30 roku życia. Założenia, składniki i obietnice producenta opisałam w marcowej notce - klik a dziś, żeby się nie powtarzać przejdę do mojej opinii.
 


Bardzo podobają mi się opakowania kremów na dzień i noc - są to szklane dość masywne słoiczki. Niestety nakrętki dość szybko się brudzą łapiąc wszelki kurz - trzeba trzymać je w szafce:( Natomiast krem pod oczy zamknięty jest w plastikowym pojemniku z pompką. Jedyny jego minut to niewidoczna ilość produktu - ciężko stwierdzić ile jeszcze go zostało :(

Produkty mają delikatny - chyba odrobinę kwiatowy zapach, nie jest on zbyt nachalny - jest w moim guście.

O dziwo cała seria jest bardzo wydajna - używam jej w miarę systematycznie od końca marca i na chwilę obecną została mi 1/3 kremów do twarzy :)

A co z działaniem? Nie zauważyłam, żeby moja twarz nagle została pozbawiona pierwszych zmarszczek, ale tak wysokich wymagań względem tej serii nie miałam. Liczyłam na dobre nawilżenie bo zauważyłam, że skóra z mocno przetłuszczającej się staje się bardziej mieszana/normalna. Istotny dla mnie był skład - w przypadku tej serii nie miałam wątpliwość, że jest on bardzo dobry - nie są to zwykłe kremy a dermokosmetyki! Od dłuższego czasu mam 100% zaufanie do produktów pielęgnacyjnych Dr Irena Eris.

 

Krem pod oczy stosowałam głównie na noc, stosowany na dzień niezbyt lubił się z korektorem pod oczy - miałam ciastkowy/zważony efekt. Jeśli wiedziałam, że nie użyję korektora - sięgałam po niego śmiało. Nie wygładził zmarszczek pod oczami ale sprawiał, że skóra była mocno nawilżona. Czasem dawał mi w kość - jeśli nałożyłam go zbyt blisko oka, rano budziłam się z mega "śpiochami".



Z kremem na dzień na początku średnio się polubiliśmy. Mimo lekkie konsystencji nie wchłania się u mnie do końca pozostawiając lekki tłustawy film. Bardzo nie lubię tego efektu więc smaruję nim twarz rano, a po godzinie od wchłonięcia przecieram twarz tonikiem usuwając jego nadmiar. Próbowałam mieszać go z podkładem, jednak średnio się do tego nadaje. Pomijając brak 100% wchłaniania się, spisuje się świetnie. Bardzo dobrze nawilża, zauważyłam, że stosując go systematycznie przestałam się aż tak świecić w ciągu dnia. Nie jest ideałem i dopiero po pewnym czasie nauczyłam się go używać tak aby być zadowoloną. Nie wiem czy sięgnęłabym po niego ponownie - idealnie się sprawdzi do mniej przetłuszczających się cer.



 Krem na noc to strzał w 10! Od razu się polubiliśmy i wiem, że jeśli będę miała przypływ gotówki kupię następny słoiczek. Dlaczego tak się nim zachwycam? Genialnie nawilża! Rano skóra jest wypoczęta i nadal bardzo nawilżona. Jest treściwy, jednak dość szybko się wchłania - w porównaniu do kremu na dzień nie czuję  po nim warstwy tłustego filmu. Nie "wyprasował" zmarszczek ale sprawił, że skóra jest promienna!


Podsumowując - jest to ciekawa seria do cery, która zaczyna zmagania z pierwszymi zmarszczkami. Świetnie się sprawdzi dla cer normalnych i suchych, w przypadku tłustych problematyczny może być krem na dzień. Jest to dość droga seria - na kremy do twarzy trzeba wydać 75zł, natomiast na krem pod oczy 79zł. Cena jednak idzie w parze z jakością - nie mam tu ma myśli tylko zawartości a także opakowanie. Zauważyłam, że przy systematycznych stosowaniu cera jest promienna i wygląda zdrowiej. Moim ulubieńcem jest krem na noc, który pewnie na długo zagości w mojej pielęgnacji.

Miałyście styczność z tą serią?

sobota, 5 lipca 2014

Ulubieńcy ostatnich dwóch miesięcy oraz jeden bubel!


Na zachodzie Polski cudne lato! Nareszcie! Dziś planuję długi wypad z Mężem na ryby... ja będę się relaksować a Luby łapać i wypuszczać - to typ wędkarza co wypuszcza wszystko co złapie. Ryby jemy często - zazwyczaj łowię je z lodówek w Lidlu lub Biedronce - jestem "pstrągolubna".

Nie o rybach miało być a o ulubieńcach! Zestawienie produktów, które zachwyciły mnie na przełomie ostatnich dwóch miesięcy. Znalazł się i mega bubel - jak nie lubię o nich pisać, tak tym razem muszę!


Zacznę od ulubieńca niekosmetycznego!


Jakiś czas temu pisałam na FB - klik - o bransoletkach, które zaczęłam robić. Szalenie podobają mi się mokobelle jednak nie mam do nich dostępu, a sama cena jest dość wysoka. Kupiłam więc koraliki i zrobiłam kilkanaście sama. Będzie też bransoletka do zdobycia na facebooku.


Od dłuższego czasu jedynymi produktami używanymi pod prysznicem w naszym domu są produkty Le Petit Marseillais. Właśnie skończyły mi się dwa, widzicie je na zdjęciu - mleczko waniliowe i kwiat wiśni - zaczęłam używać lawendowe i jest równie cudne choć nigdy nie przepadałam za jej zapachem. Szykuję dla Was razem z LPM dużeee rozdanie w którym będzie dla Was kilka zestawów!


Wróciłam do stosowania balsamów, zwłaszcza na nogi i odkopałam uwielbiamy przeze mnie a trochę zapomniany Aromatyczny balsam regenerujący do ciała Dr Irena Eris w wersji Toscana. Jest lekki, szybko się wchłania a zapach jest nieziemski!


Nie jestem zwolennikiem podróbek i wiem, że wiele z Was może na mnie krzywo spojrzeć...ale zaryzykuje i pokaże co ostatnio używam. Jest to 33ml podróbka Lancome - La vie est belle. Idealna pojemność do torebki a zapach identyczny jak oryginał, na dodatek utrzymuje się bardzo długo.


W zestawieniu nie mogłoby zabraknąć 4 long lashes! Używam od momentu kupna - promocji -49% w Rossmanie i jestem w szoku. Moje rzęsy nigdy nie były tak długie. Słyszę wiele komplementów, dostaje pytania czy zaczęłam doczepiać kępki:P Nawet mój Mąż zauważył, że moje rzęsy są niezmiemsko długie. Na zdjęciu widzicie rzęsy bez tuszu - żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia "przed" ale nie sądziłam, że da AŻ taki rezultat. Polecam wszystkim!!


Nie będę wymieniała lakierów które widzicie na zdjęciu bo trochę ich jest. Wiosną na moich dłoniach królują pastele na które często nakładam top GR Carnival 01 [biały].



Od pewnego czasu używam serii Kuracja dematologiczna z witaminą C+ HA/P od Ziaji. Kremy na dzień są dość ciężkie, wersja na noc jest świetna. Cena zachęca - ok 14zł sztuka.


Kupiłam w promocji w SP Bioliq - Intensywne serum rewitalizujące i stosuję je pod oczy zamiast kremu na dzień. Próbowałam na twarz ale zauważyłam, że jest bardzo niewydajne :(


Wróciłam do lubianego kiedyś pudru Dermacol - moja recenzja - pewnie już jest po terminie przydatności ale nic mi się po nim nie dzieje, więc stosuję go w dalszym ciągu. Świetnie się sprawdza w te upalne dni kiedy nie chce zmatowić twarz.


Wiele osób pisało o Szamponie Babydream wiele pozytywnych recenzji/opinii, a ja od pewnego czasu zmagam się ze swędząca skórą głowy - może macie dla mnie jakieś rady?  -  używając tego produktu lekko to złagodniało, więc stałam się jego fanką!


Wcześniej używałam głównie kulek Nivea a teraz przeszłam na wersję w spray'u i jestem bardzo zadowolona. Właśnie używam wesji Stress protect.


No i czas na bubel! Kupiłam ten szampon w celu oczyszczenia skóry głowy, miałam nadzieję, że złagodzi swędzenie ale jego zapach jest tak okropny, że nie mogę go stosować, a jak na złość długo się utrzymuje :(  Szamponowi pokrzywowemu Eva nature style mówię stanowcze NIE!


Miałyście któryś z wymienionych produktów? Lubicie je? podzielcie się swoją opinią!
Jeśli macie dla mnie jakieś rady jak walczyć ze swędzącą skóra głowy - będę za nie bardzo wdzięczna!


Jeszcze raz zapraszam Was na facebooka bloga gdzie co tydzień pojawiać się będzie mini rozdanie!

czwartek, 27 marca 2014

Czas na pierwszą walkę ze zmarszczkami z Clinic Way 1 od Dr Irena Eris.



Od pewnego już czasu zastanawiałam się nad wprowadzeniem do swojej pielęgnacji czegoś przeciwzmarszczkowego
. Nie mam na tym punkcie obsesji a sama natura też jest dla mnie dość łaskawa - posiadanie skóry tłustej opóźnia rozpaczliwe wołanie "o nieee kolejna zmarszczka!!" Nie mam cery 20 latki - miałam ją 10 lat temu jednak zauważam już pierwsze "fale" na twarzy - głównie te mimiczne. Nie wiem czy to zbliżająca się magiczna cyfra 30 czy wszędobylskie reklamy czy artykuły o starzeniu się sprawiły, że postanowiłam "tak najwyższy czas zapobiegać aby później nie wstrzykiwać czy paraliżować". Nie mam nic przeciwko medycynie estetycznej i pewnie kiedyś będę miała chęć np na botox ale na dzień dzisiejszy sięgnę po krem a nie strzykawkę.

Bardzo ucieszyłam się, gdy kilka dni temu zadzwoniła Mama [wszystkie przesyłki zawsze dostarczanie są do mojego domu bo tam zawsze jest ktoś kto je odbierze] z informacją o paczce. A jeszcze bardziej ucieszyła mnie zawartość - pomyślałam "oooo jakby ktoś wiedział czego właśnie mi potrzeba!" .

W paczce oprócz kosmetyków o których Wam za chwilę napiszę były pistacjowe alkoholowe czekoladki - mam 30tke wiec mogę sobie na nie pozwolić:P

 
A co to za kosmetyki??
dostałam serię Clinic way 1 czyli dla kobiet od około 30 roku życia.

"Clinic Way to najnowsze odkrycie Dr Ireny Eris i pierwsza linia dermokosmetyków o działaniu odmładzającym oraz opóźniającym procesy starzenia się skóry. Linia bazuje na unikalnym na skalę światową naukowym odkryciu: rewolucyjnym REAKTYWATORZE ODNOWY SKÓRY FGF1 LMS™ i technologii LIPO-SPHERE, z zawartością Aqua Calcis, o właściwościach kojących i łagodzących podrażnienia, zapewniająca bezpieczną pielęgnację nawet najbardziej wrażliwej i alergicznej skóry." [zródło].


HIALURONOWE WYGŁADZENIE Dermokrem przeciwzmarszczkowy pod oczy 1°+ 2° na dzień i na noc - 1°i 2° stopień pielęgnacji przeciwzmarszczkowej wokół oczu dla kobiet od około 30 roku życia:

HIALURONOWE WYGŁADZENIE pod oczy chroni przed procesami prowadzącymi do powstawania zmarszczek ekspresyjnych i elastotycznych poprzez:
Reaktywator odnowy skóry FGF1 LMS™ z technologią transportu dermalnego Lipo-Sphere – hamuje proces starzenia skóry uruchamiając silną i długotrwałą reaktywację procesów odnowy na trzech poziomach skóry.
Kwas hialuronowy – zapewnia intensywne nawilżanie skóry tworząc na jej powierzchni naturalną ochronę znacznie ograniczającą proces parowania wody i zabezpieczającą przed wpływem niekorzystnych czynników zewnętrznych.
Proteiny roślinne – zmniejszają skutki szkodliwego działania promieniowania UV poprzez hamowanie degradacji struktury podporowej skóry. Poprawiają mikrokrążenie co prowadzi do redukcji sińców i worków pod oczami.
Aqua Calcis – farmakopealna woda wapienna, o właściwościach antyseptycznych, kojących i łagodzących podrażnienia. [źródło].


HIALURONOWE WYGŁADZENIE Dermokrem przeciwzmarszczkowy 1° na dzień
1° stopień pielęgnacji przeciwzmarszczkowej dla kobiet od około 30 roku życia:

HIALURONOWE WYGŁADZENIE na dzień chroni przed procesami prowadzącymi do powstawania zmarszczek ekspresyjnych poprzez:
Reaktywator odnowy skóry FGF1 LMS™ z technologią transportu dermalnego Lipo-Sphere – hamuje proces starzenia skóry uruchamiając silną i długotrwałą reaktywację procesów odnowy na trzech poziomach:
• reaktywacja komórkowa poprzez przedłużenie aktywności metabolicznych i replikacyjnych najważniejszych komórek skóry właściwej – fibroblastów.
• reaktywacja tkankowa poprzez znaczący wzrost produkcji substancji strukturalnych skóry: kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego.
• reaktywacja funkcji skóry i wyraźnego odmłodzenia jej struktury poprzez redukcję i wygładzenie zmarszczek, poprawę elastyczności i odzyskanie właściwego nawilżenia.
Kwas hialuronowy – zapewnia właściwe nawilżanie skóry tworząc na jej powierzchni ochronę zapobiegającą transepidermalnej utracie wody. Podtrzymuje prawidłowe uwodnienie tkanek, wypełnia przestrzenie między włóknami kolagenowymi, zapewniając elastyczność i jędrność skóry.
Aqua Calcis – farmakopealna woda wapienna o właściwościach antyseptycznych, kojących i łagodzących podrażnienia.
CLINIC WAY – KLINICZNA SKUTECZNOŚĆ i BEZPIECZEŃSTWO
potwierdzone wieloośrodkowymi badaniami klinicznymi pod nadzorem zespołu lekarzy klinicznych oraz badaniami in vivo w Centrum Naukowo-Badawczym Dr Irena Eris i w niezależnym Instytucie Badawczym. [źródło].


HIALURONOWE WYGŁADZENIE Dermokrem przeciwzmarszczkowy 1° na noc


1° stopień pielęgnacji przeciwzmarszczkowej dla kobiet od około 30 roku życia:
HIALURONOWE WYGŁADZENIE na noc chroni przed procesami prowadzącymi do powstawania zmarszczek ekspresyjnych poprzez:
Reaktywator odnowy skóry FGF1 LMS™ z technologią transportu dermalnego Lipo-Sphere – hamuje proces starzenia skóry uruchamiając silną i długotrwałą reaktywację procesów odnowy na trzech poziomach:
• reaktywacja komórkowa poprzez przedłużenie aktywności metabolicznych i replikacyjnych najważniejszych komórek skóry właściwej – fibroblastów.
• reaktywacja tkankowa poprzez znaczący wzrost produkcji substancji strukturalnych skóry: kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego.
• reaktywacja funkcji skóry i wyraźnego odmłodzenia jej struktury poprzez redukcję i wygładzenie zmarszczek, poprawę elastyczności i odzyskanie właściwego nawilżenia.
Hyaluronian Complex – dzięki specjalnym mikrosferom wnika do głębszych warstw skóry, gdzie wchłaniając wodę zwiększa swoją objętość i zapewnia podwójny efekt: wypełnienia zmarszczek od wewnątrz i wygładzenia powierzchni skóry. Doskonale wiążąc wodę intensywnie nawilża naskórek oraz głębsze warstwy skóry.
Aqua Calcis – farmakopealna woda wapienna o właściwościach antyseptycznych, kojących i łagodzących podrażnienia. [źródło].


Jeśli lubicie i kupujecie kosmetyki Dr Irena Eris - przyłączcie się koniecznie do Holistic Club na www.club.drirenaeris.com w zakupionych kosmetykach znajdziecie kupony dzięki którym po założeniu konta zbierać można punkty, które następnie wymieniane są na kosmetyki, prezenty z Instytutów [m.in kupony rabatowe na zabiegi] oraz Prezenty z Hoteli SPA [m.in vouchery rabatowe na pobyt w SPA]. Na klubowiczów czekają także inne atrakcje - ja już założyłam swoje konto!



Stosujecie już kosmetyki przeciwzmarszczkowe?