Pokazywanie postów oznaczonych etykietą delia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą delia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 maja 2011

Delia - henna tradycyjna do brwi i rzęs.


Producent: Delia Cosmetics

Produkt: Henna tradycyjna do brwi i rzęs.

Obietnica producenta: Środek do upiększania oprawy oczu, występuje w kolorze brązowym i czarnym. Może powodować reakcję alergiczną. Przed przystąpieniem do zabiegu wykonać próbę uczuleniową [wizaz.pl]

Skład:
calcium carbonate, 2,5-diaminotoluene sulphate, carboxymethylcellulose, hydrogen peroxide [aktywator].

 Moja recenzja:

Kolor: Ja używam brązowej. Czarna daje jak dla mnie zbyt niebiesko-fioletowy odcień. Minusem tej henny jest to ze kolor kolorowi nie równy. Kupując 2 takie same opakowania możemy dostać 2 różne odcienie brązu [foto obok]. Często jest tak ze ta jaśniejsza daje ciemniejszy kolor.




Formuła:
Proszkowa. Trzeba ją rozrobić z wodą utlenioną. W opakowaniu jest tabletka z której ja akurat nie korzystam. Lubie tą formułę bo ładnie mogę namalować sobie kształt brwi. Dość szybko wysycha i zostawia kolor na skórze - nie każdy lubi jak henna barwi skórę - ja głównie dlatego kupuje właśnie ten produkt.

Efekt: W zależności jak długo ją trzymamy możemy otrzymać subtelny efekt albo zbyt wyrysowany. Minusem jest to ze kolory czasem bywają mylące [jak już pisałam wyżej] i mimo ze rozrobiona henna wydaje się jasna zabarwi nam szybko i bardzo mocno skórę. Wole trzymać ją krócej i powtórzyć jeśli wyjdzie za jasna niż uzyskać efekt zbyt ciemnych brwi.

 
Trwałość: różna w zależności jak intensywny kolor otrzymamy. Jest to henna która bardzo szybko schodzi/zmywa się. W moim przypadku trwałość to ok 1 tydzień. Dla mnie to nie jest minus bo farbowanie brwi mnie relaksuje. Dla osób które tego nie robią same trwałość będzie ogromnym minusem.


Jak stosować:
wg producenta- zawartość fiolki wymieszać z kilkoma kroplami wody utlenionej aż do uzyskania konsystencji ciasta. Patyczkiem owiniętym watą nakładać na brwi i rzęs. Po 15 minutach zmyć wodą z mydłem. Ja używam trochę inaczej - nie używam całego opakowania na raz - starcza mi na wiele użyć oraz robię ją odrobinę rzadszą niż konsystencja ciasta. Nie używam załączonej tabletki - wole zwykła wodę utlenioną z apteki. Mam płaską filiżankę w której zawsze mieszam hennę. Do aplikacji  na brwi używam pędzla [hakuro h85] można też używać umytej końcówki od eyelinera w pędzelku. Nie stosuję na rzęsy bo zbyt szybko się zmywa [do tego mam RefectoCil]. Trzymam ją krócej niż 15 minut jeśli widzę ze zasycha i robi się bardzo ciemna wole ją szybciej zmyć i powtórzyć farbowanie niż później martwić się że wyszła za ciemna. Producent zaleca zrobić próbę uczuleniową przed pierwszym użyciem.

Skutki uboczne: produkt może uczulić.

Idealny dla: osób które mają mało włosków i chcą zabarwić też skórę. Na fotce widzicie moją Babcie której też zawsze robię hennę. Gdybym zrobiła jej np RefectoCil w ogóle nie było by efektu.

Opakowanie:
Małe i dość poręczne. Minus - łatwo zbyt wiele wysypać.

Cena
: ok 2zl

Dostępność
: drogerie, allegro - jest łatwo dostępna.

Czy kupie ponownie?: zdecydowanie tak!

Ogólna ocena:
Lubię ten produkt i kupuję bardzo często. Nie trzyma się długo i barwi skórę - czyli to co ja cenie w niej najbardziej. Relaksuje mnie robienie henny i wole ją robić częściej uzyskując subtelny choć krótkotrwały efekt niż raz na jakiś czas uzyskując zbyt przerysowane brwi .Dla mnie jest zastępstwem codziennego wypełniania luk w brwiach za pomocą kredki czy też cienia. Do brwi jest super - do rzęs nie polecam bo zbyt krótko się trzyma.



pamiętajcie że ta recenzja jest subiektywna i Wasze odczucia odnośnie tego produktu mogą być inne. Jednocześnie mam nadzieje że będzie komuś przydatna.

środa, 4 maja 2011

Małe zakupy .



Zaaaakupy . skromne skromne ale skoro potrzeby nie ma to na siłę się nie kupuje! bynajmniej ja . Jeden z tych produktów kupiony totalnie w ciemno i spontanicznie. reszta to sprawdzone i lubiane oraz próbka do testowania . szału nie ma ale zawsze to coś! ;)


 
Joanna - Peeling myjący.


co tu dużo pisać - uwielbiam! dla mnie to taki bardziej żel myjący z drobinkami niż peeling. Zapach ma obłędny i dlatego wciąż do niego wracam. Dziś padło na grejpfrutowy.
zbieram się żeby zrobić o nich [o tym i innych zapachach] recenzje ale coś słabo mi idzie - majówka mnie rozleniwiła .
 Ziaja - Sopot Sun - ochrona wysoka SPF30 - filtr na usta i znamiona.

A to jest produkt zakupiony meeega spontanicznie - chyba skusiło mnie opakowanie tzn opakowanko ;) . znamion jako tako nie mam [pomijając tatuaż na plecach] ale pomyślałam ze takie małe cudo zawsze będzie łatwo zapakować w torebkę. Jak narazie zdążyłam go tylko powąchać - zapach bardzo przyjemny. Zobaczymy jak się sprawdzi w czasie przyszłym. Recenzja pojawi się napewno.


 Delia - henna tradycyjna - brązowa.

Uwielbiam ją właśnie za to za co wszyscy ją nienawidzą! barwi skórę i szybko schodzi. Ja chyba jakaś dziwna jestem ale robienie henny na brwiach mnie relaksuje. Wole co kilka dni ją zrobić i mieć spokój z wypełnianiem luk kredką czy cieniem.
Nie piszcie mi "Smieti kup sobie RefectoCil" bo mam i też jestem z niej zadowolona.

Próbka z gazety.
AA make up - jedwabisty podkład rozświetlający do cery suchej i normalnej.

Moja skóra ani sucha ani normalna ale przynajmniej kolor jasny więc spróbować można. 






p.s.  za kilka dni minie miesiąc jak tu jestem a licznik obserwujących bliski jest 100 . zaskoczona jestem tym ze mój blog tak fajnie się przyjął i że są osoby które lubią tu zaglądać i czytać to co pisze. coś czuję że trzeba będzie zorganizować jakieś małe rozdanie:)