Uwielbiam złote topy! Czytając mojego bloga można natknąć się na wiele zestawień mani z takim wykończeniem. Złote glittery sprawdzają się zarówno na ciemne jak i jasne lakiery. Solo raczej nie lubię. Przez bardzo długi czas wielbiłam tani ale przepiękny top z Essence - 67 make it golden, niestety został wycofany :( Szukałam następcy jednak nic nie było w stanie zastąpić efektu jaki dawał.
Znalazłam paru następców - nie wszyscy są idealni ale dają zadowalający dla mnie efekt. Jeśli tak jak ja lubicie złote wykończenie na swoich paznokciach, a może szukacie topu idealnego - ten post będzie dla Was.
Na zdjęciu wyżej możecie zobaczyć jak lakiery wyglądają i jakie jest zagęszczenie drobinek przy jednej i 3 warstwach.
Orly - Watch it glitter to lakier o dość miedzianym kolorze. Przeważają w nim duże drobiny. Jest ich sporo i już jedna warstwa pokrywa w znaczący stopniu płytkę paznokcia.
Sally Hansen 680 Ripple Effect - trochę mnie zawiódł. Zawiera duże złote drobiny oraz mniejsze złote i czarne. Daje subtelny efekt - przepięknie wygląda na jasnym lakierze. Czemu nie rzucił mnie więc na kolana? niestety bardzo długo schnie :(
Essie - Rock at the top - wydawało mi się, że będzie to idealny następca Esence jednak zawiodła mnie intensywność koloru a w zasadzie trochę jej brak. Liczyłam, że będzie bardziej złoty a jest odrobinę zbyt blady. W buteleczce są duże i małe drobiny.
Catrice 41 Two million dollar baby - krycie podobne do Sally Hansen. Zawiera duże złote drobiny oraz srebrne złote i srebrne. Niestety te srebrne psują - w moim odczuciu - cały efekt.
Jeśli miałabym wybrać jeden - sięgnęłam bym bez wahania po lakier Orly! Podoba mi się duże zagęszczenie drobinek oraz ogólny efekt jaki daję. Warty uwagi jest glitter z Essie oraz Sally Hansen - gdyby jeszcze ten drugi szybciej wysychał! Niestety najbardziej zawiódł mnie ten z Catrice i już po pierwszym użyciu żałowałam jego kupna.
Jak zmyć bez problemu brokatowy lakier -> KLIK
A Wy macie swoje ulubione złote topy? podzielcie się nimi!