Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel pod prysznic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel pod prysznic. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 sierpnia 2014

Żele grzechu warte czyli moja recenzja produków pod prysznic i do kąpieli Le Petit Marseillais!


W produktach pod prysznic Le Petit Marseillais zakochałam się od pierwszego użycia. Ta miłość trwa od marca,
i nie jest to tylko zauroczenie! Moje uwielbienie podziela mój Mąż... a On podchodzi do kosmetyków bardziej krytycznie niż ja!

Jeśli chcecie poczytać na temat marki odsyłam Was do mojej marcowej notki - klik oraz do polskiej strony
Le Petit Marseillais klik. Warto polubić polski FP LPM na fejsie klik oraz śledzić konto na instagramie klik.


Miałam okazję przetestować prawie wszystkie dostępne warianty zapachowe - nie używałam tylko
kremowego żelu pod prysznic Słodkie Mleczko Migdałowe oraz  żelu pod prysznic i do kąpieli Oliwa z oliwek i kwiat Tilii.


Żele można dostać w dwóch wariantach:
  •  Żele pod prysznic: łagodne żele pod prysznic z białą brzoskwinią i nektarynką, mandarynką i limonką oraz łagodne kremowe żele pod prysznic z kwiatem pomarańczy, mleczkiem waniliowym, mleczkiem migdałowym lub miodem lawendowym.
  • Żele pod prysznic i do kąpieli: oliwa z oliwek i kwiat Tilii, morela i orzch laskowy oraz kwiat wiśni.

Dostępne warianty wielkościowe:
  • 650 ml
  • 400 ml
  • 250 ml


Długo zastanawiałam się jaki zapach najbardziej mi się podoba i nie byłam w stanie jednoznacznie określić "tak ten jest najcudowniejszy". Każdy żel pachnie intensywnie - zapach ten utrzymuje się przez pewien czas na skórze, jednak jest bardziej delikatny.

Zdaje sobie sprawę, że na temat gustów się nie dyskutuje - jednej osobie bardziej będzie się podobał jeden zapach, kolejnej jeszcze inny.  To co podoba mi się w żelach LPM to nie oczywistość zapachu - nie są to chemiczne zapachu jakie mamy w większości produktów do mycia. Wąchając dany produkt najpierw czujemy jeden składnik, później kolejny - nie jest to tzw płaski jednolity zapach co bardzo mnie urzekło!


Delikatny żel pod prysznic Mandarynka i Limonka - bardzo świeży limonkowy zapach, idealny na gorące lato - genialnie budzi z rana.


Kremowy żel pod prysznic Miód Lawendowy - pierwsze co pomyślałam "ooo nieeee najbardziej znienawidzone połączenie" - nie przepadam za lawendą a jako córka pszczelarza nienawidzę zapachu i smaku miodu! Po pierwszym użyciu zakochałam się w tym zapachu! Jest delikatny, dość słodki - świetnie się pewnie sprawdzi w zimowe wieczory!


Delikatny żel pod prysznic Biała Brzoskwinia i Nektarynka - to chyba dość znany zapach - niezwykle świeży ale także i delikatny. To taki zapach do którego zawsze będę wracać, niezależnie od pory roku!



Kremowy żel pod prysznic do kąpieli Morela i Orzech Laskowy - to pierwszy żel LPM jaki używałam - ma tak nieoczywisty zapach, że ciężko mi go opisać! Połączenie moreli i orzecha laskowego jest bardzo specyficzne w dobrym tego słowa znaczeniu - zapach na tyle mi się spodobał, że kupiłam go [mimo zapasu innych zapachów LPM] kolejny raz. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie każdemu może przypaść do gustu.


Kremowy żel pod prysznic Kwiat Pomarańczy - po pierwszym "wąchnięciu" nie spodobał mi się - sytuacja zmieniła się po użyciu jednak nie na tyle abym miała chęć kupić go ponownie. To zapach który ze wszystkich przeze mnie przetestowanych podoba mi się najmniej :( Zapach ten wywołuje we mnie jakieś negatywne wspomnienia z dzieciństwa - nie mam pojęcia co dokładnie zwłaszcza, że miałam bardzo szczęśliwe dzieciństwo... hmmm może to zapach jakiegoś syropu?


Kremowy żel pod prysznic Mleczko Waniliowe - wiedziałam w ciemno, że będzie mi się podobał i... nie pomyliłam się! Wszystkie fanki waniliowych zapachów będą nim zachwycone.


Kremowy żel pod prysznic i do kąpieli Kwiat Wiśni - to ulubiony zapach mojego Męża. Nie wiem czy tak pachnie kwiat wiśni, jednak jest to bardzo przyjemny lekko słodki zapach po którym skóra cudnie pachnie.


Zapach zapachem ale jak z działaniem? Dla mnie żel do mycia ciała ma myć ciało tak samo jak szampon na myć włosy. Nie wierze w obietnice "super nawilżenie" ale ważne jest dla mnie żeby produkt nie przesuszył mojej skóry. Te produkty spełniają moje oczekiwania - świetnie się pienią i dobrze myją nie wysuszając mojej skóry. To co mnie zachwyca to wydajność! Pod prysznicem używam gąbki - wystarczy, że wyleję na nią objętość łyżeczki i jestem w stanie umyć całe ciało!

Poznając markę LPM dowiedziałam się że, duża część żeli pod prysznic produkowana jest we Francji. Składniki pochodzenia naturalnego zbiera się także we Francji lub w regionie Morza Śródziemnego. W składzie jest SLS, jednak nie ma on dla mnie aż takiego znaczenia, plusem za to jest brak parabenów :)



Nooo to czas na ocenę opakowania! Pierwsza myśl, gdy je zobaczyłam "łee jakieś takie zwyczajne, małoluksusowe, bardzo proste"  - następnie poznając markę i jej filozofię zaczęłam cenić to w co zapakowany jest mój żel pod prysznic. Wiedziałyście o tym że,
wszystkie opakowania w 30 proc. wytwarzane są z przetworzonych surowców? a co najważniejsze -  wszystkie w 100 proc. nadają się do powtórnego przetworzenia! Na dodatek są bardzo poręczne - jeśli mam już końcówkę produktu stawiam go do góry nogami na otwarciu a on swobodnie spływa - nie ma problemu ze zużyciem żelu do końca!

Jedyny minus to dla mnie cena - w zależności od wielkości waha się w granicach 7- 20zł - nie jest to mało, ale dostajemy bardzo wydajny produkt o fantastycznym zapachu. Bardzo często żele można dostać w promocjach w drogeriach sieciowych :)



Te z Was, które czytają mnie systematycznie zauważyły, że bardzo często żele LPM pojawiały się w zestawieniach ulubieńców - długo zwlekałam z recenzją, chciałam przekonać się czy moje uwielbienie nie minie, a może pojawią się jakieś wady? w dalszym ciągu uwielbiam te żele i wiem, że będę sięgać po nie dalej.  Jeśli jeszcze nie używałyście żeli LPM kupcie na spróbowanie a podzielicie moją miłość do nich :)


Dla tych z Was, które jeszcze nie próbowały kosmetyków Le Petit Marseillais będę miała dwa fantastycznie rozdania! Specjalnie dla moich czytelników razem z LPM przygotowaliśmy 10 zestawów 3 moich ulubionych produktów - 5 będzie do wygrania na blogu i 5 na moim FP na facebooku - klik.


Dajcie znać czy znacie żele
Le Petit Marseillais - ciekawi mnie jaki jest Waszym ulubionym albo na jaki mielibyście chęć?

środa, 18 maja 2011

Labell - żel pod prysznic z ekstraktem z granatu i melona


Producent: Roval BP - francuska marka produkująca dla sieci sklepów Intermarche

Produkt: Labell -  Żel pod prysznic z ekstraktem z granatu i melona.
Obietnica producenta: " Żel pod prysznic Labell z ekstraktem z granatu i melona to natychmiastowa przyjemność dla Twojej skóry. Jego formuła z neutralnym pH pozwala skórze zachować prawdziwe piękno" [opis z opakowanie].

Skład:
obok jest foto - jak powiększycie będzie skład - przyznam że jestem leniwcem a te nazwy są dość skomplikowane. Na 2 miejscu ma SLS!!

KWC - recenzja na wizazu - niestety nie znalazłam.

Moja recenzja

Kolor: różowawy daje białą pianę.

Zapach: Niesamowity!!! Bardzo intensywny zapach - owocowy - mocno wyczuwalna woń granatu i melona. Czuć ją jakiś czas na skórze. Kupuje go ze względu na ten zapach - uwielbiam!


 
Formuła/Konsystencja: Średnio gęsta - bardzo dobrze się pieni - ma w sobie SLS. W składzie są niby ekstrakty z owoców którymi pachnie ale wątpię żeby w żelu za taką cenę były one w dużej ilość czy też w 100% naturalne - nie znam się na tyle na substancja w składach kosmetyków żeby mieć taką wiedzę.

Działanie/Efekt:
Myje i pachnie ;) . Nie mam wymagającej skóry - żel ten fantastycznie pachnie a jego zapach utrzymuje się jakiś czas na skórze [o dziwo całkiem długi] i myje. Nie zauważyłam wielkiego nawilżania - producent tego zresztą nie obiecuje ale szkody w postaci wysuszonej skóry też nie zauważyłam.

Opakowanie: Zwykłe opakowanie jak w przypadku większości żeli czy szamponów. Ani na plus ani na minus. Gdy często za mocno otwieramy możemy urwać "zatyczkę" [nie wiem jak to nazwać:P] ale w większości takich opakowań to może się zdarzyć.



Idealny dla: osób które szukają taniego żelu pod prysznic i intensywnym owocowym zapachu. Ma w sobie SLS - osoby które starają się omijać szerokim łukiem ten składnik powinny odpuścić sobie ten żel.

Cena: ok 5zl/300ml

Gdzie kupić?: markety intermarche

Czy kupie ponownie?: TAK . to nie pierwsze moje opakowanie - na pewno nie ostatnie! z tej serii jest kilka zapachów i wszystkie fantastycznie pachną.

Ogólna ocena:
Uwielbiam ten żel - jest bardzo tani i fantastycznie pachnie. Nie mam podejścia "wywalam wszystko co ma w sobie SLS" - zawsze używałam produktów myjących z tym składnikiem i nie zauważyłam żeby mi szkodził. Jeśli lubicie takie owocowe zapachy będzie w sam raz dla Was. Myślę że za niecałe 5 zł warto wziąć go na spróbowanie.




pamiętajcie że ta recenzja jest subiektywna i Wasze odczucia odnośnie tego produktu mogą być inne. Jednocześnie mam nadzieje że będzie komuś przydatna.



UWAGA: jeśli bierzecie udział w moim rozdaniu [Klik] sprawdźcie czy Wasz komentarz dalej widnieje - nie robiłam jeszcze listy uczestników i obawiam się że w związku z awarią na blogerze pewne komentarze [zwłaszcza te umieszczane przedwczoraj 12 maja] mogły zniknąć i nie wiadomo czy je przywrócą.