Dostałam go w mega paczce z produktami Lirene do testów całkiem niedawno ale używając przez kilka dni zdążyłam wyrobić sobie o nim zdanie.
"Fluid matująco – rozświetlający Glam & Matt z systemem DUO EFFECT ma podwójne działanie. Dzięki zastosowaniu pigmentów nowej generacji, które rozpraszają i odbijają światło od powierzchni skóry, fluid zarówno doskonale matuje cerę przez cały dzień, jak i rozświetla ją, sprawiając, że twarz wygląda świeżo i promiennie, bez efektu błyszczenia, a Ty możesz się cieszyć nieskazitelnym wyglądem w każdym świetle." - to obiecuje nam producent a co ja o nim sądzę??
Miałam możliwość przetestować dwa kolory - 01 jasny i 02 naturalny. Oczywiście do mojej bladej cery nadawał się tylko kolor jasny który zresztą też wcale taki jasny nie jest - mogłabym porównać go do Revlon CS 180 z tą różnicą, że lirene wpada w różowe tony.
To co zauważyłam to fakt bardzo szybkiego utleniania się - o dziwo ciemnieje będąc na dłoni ale już rozsmarowany nie sprawia, że mamy ciemniejszą twarz. Co nie zmienia faktu, że dla bladolicych dziewczyn będzie za ciemny.
Konsystencje ma bardzo przyjemną - nie leje się ani nie jest za gęsty, ładnie się rozsmarowuje. Do aplikacji używałam pędzla zmoczonego wodą termalną. Krycie daje średnie ale dzięki temu nie mamy efektu maski. Na plus jest ładny kremowy zapach, który nie jest nachalny i po nałożeniu już go nie wyczuwamy.
Ładnie rozświetla cerę jednak po dość szybki czasie cera zaczyna się mocno świecić. Nie uznałabym go za podkład matujący choć nie jest najgorszy pod tym względem. Zauważyłam, że nie jest zbyt trwały i dość szybko się ściera.
Szalenie podoba mi się opakowanie - wygląda bardzo ekskluzywnie. Szklana buteleczka i czerwona nakrętka. Pompka dozuje małe porcje podkładu co tez jest na plus.
Cena to 40zł i sama nie wiem czy to dużo czy mało za podkład. Sama bym go nie kupiła ze względu na kolor który niestety nie do końca do mnie pasuje - jeśli ładnie go rozetrę to jest ok ale dla mnie ważne jest to aby podkład się dopasował do mnie a nie ja do niego ;)
Podsumowując kilkudniowe testowanie uważam, że jest to całkiem fajny podkład ale nie do cer tłustych. Ładnie rozświetla i sprawia, że cera jest ładnie odżywiona - niestety dość szybko się po nim błyszczałam a pod koniec dnia miałam wrażenie, że znikał z mojej twarzy. Minusem który go dyskwalifikuje to kolor - niestety nie pasuje do mojej karnacji.
W związku z tym, że podkład u mnie będzie leżał - kolor 02 naturalny został użyty tylko do zdjęcia a 01 ma praktycznie niezauważalne zużycie - co myślicie o tym żeby je rozdała dla dwóch z Was?







