Nie jest to pełna lista kosmetyków jakie kupiłam na promocji -49% w Rossmannie w części dotyczącej produktów do oczu - czemu? - bo dziś znów coś dokupiłam ale o tym napiszę jutro.
Jestem ostrożna w kupowaniu na zapas produktów, które mogły być potencjalnie wcześniej otwarte. Niestety często dany tusz/kredka/liner nie ma testera a klientki otwierają opakowania masowo nie kupując ich potem. Pisałyście mi też na FB o tym jak byłyście świadkami, że nie same klientki ale i panie z obsługi otwierały tusze przeznaczone do sprzedaży w celu pokazania szczoteczki. Niestety nie wszędzie obsługa jest na poziomie - ja najczęściej robię zakupy w mieście w którym pracuje i tam z czystym sumieniem mogę polecić załogę Rossmanna - czasem miałabym ochotę powiedzieć, że podoba mi się jak pracują i, że jest mega miło ale jakoś się wstydzę, niby to oczywiste, że tak powinno być ale jako, że sama pracuje w usługach z klientem staram się dziękować za miłą obsługę czy życzyć miłego dnia/przyjemnej pracy. Wydaje mi się, że w mniejszych miejscowościach [Dębno w którym pracuje i Kostrzyn nad Odrą w którym mieszkam] spotyka się większą życzliwość, a i same kupujące nie przepychają się, nie wyrywają sobie z rąk. Dajcie znać czy macie takie same odczucia a może w Waszych miastach jest odwrotnie?
Wracając do sedna sprawy - postanowiłam kupić kilka tanich linerów tak na spróbowanie oraz obowiązkowo Color Tattoo Maybelline i kredkę Rimmela! Najpierw zakupy robiłam w rodzimym mieście - te Wam dziś przedstawię, oraz dziś dokupiłam przed pracą kilka na które miałam ochotę, a wcześniej ich nie dostałam.
Wiedziałam, że muszę kupić On and on Bronze - Color Tattoo Maybelline! to był strzał w 10! Jest cudowny i przy mojej tłustej powiecie utrzymuje się bardzo długo - bez bazy! będę go używała jako bazy albo jak cień. Cudo!! Miałam też ochotę na kolor Permanent taupe - wtedy go nie było dostałam go dziś i uczucia mam w stosunku do niego mieszane - niestety:(
Kolejnym produktem, który znalazł się na liście obowiązkowej była kredka Rimmel z serii Scandaleyes w kolorze 002 bulletproof beige! Uwielbiam ją kłaść na linię wodną bo cudownie budzi oko - KLIK - przy użyciu co dziennym musiałam mieć na zapas! Na spróbowanie wzięłam kredkę podobnego typu marki Lovely w kolorze nr2 - piękny brudny brąz.
Z linerów wybierałam takie w pędzelku - postawiłam na brązy. Lovely eyeliner matte w kolorze brąz okazał się tak fajny, że dziś dokupiłam inne kolory. Z tego samego koloru kupiłam Miss Sporty 002 dark chocolate oraz fioletowy - będzie na lato - purple hit. Kupiłam też zupełnie czarny liner Wibo - klasyczny taki bardzo rzadki w konsystencji ale mocno napigmentowany - jak dla mnie ok.
Dajcie znać co Wy kupiłyście!




















