Uwielbiam nudziaki a jeszcze rok temu sięgałam po ciemniejsze odcienie. Cały czas poszukuje idealnych kawowych odcieni bo z takimi czuję się najlepiej - dziś mam okazję przedstawić Wam cudowny Country club khaki - Orly.
Lakier ma przepiękny kawowy odcień, który nie sprawia, że dłonie wyglądają jak u kościotrupa pomimo, że jest to dość chłodny odcień. To taki brąz z lekką nutą fioletu. Nie zawiera drobinek i daje ładną taflę koloru.
Jest to jasny odcień ale o dziwo już przy pierwszej warstwie daje dość mocne krycie. Ja zawsze nakładam dwie bo lubię gdy płytka jest lekko pogrubiona.
Jest dość gęsty ale bardzo dobrze się rozprowadza i błyskawicznie wysycha - nie robi smug. To co lubię w lakierach Orly to gumowa rączka od pędzelka - znacząco ułatwia nakładanie.
Jest to taki subtelny a jednak widoczny kolor na naszych dłoniach. Będzie idealny do pracy a także jako lakier podkładowy po wszelkiego rodzaju brokatowe topy - cudownie wygląda w połączeniu ze złotymi lub białymi drobinkami.
Utrzymuje się u mnie cały tydzień aż do zmycia, lekko wyciera się tylko na końcach ale nie znalazłam jeszcze lakieru - pomijając hybrydę - który tego nie robi.
To co mnie w nim zachwyca to właśnie kolor, który bardzo przypadł mi do gustu - jeśli tak jak ja lubicie takie nudziaki - będziecie z niego zadowolone.
Dajcie koniecznie znać jak Wam się podoba!



























.jpg)





















