Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyn dwufazowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyn dwufazowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 czerwca 2011

Nivea Visage - Dwufazowy płyn do demakijażu oczu.


Producent: Nivea

Produkt: Dwufazowy płyn do demakijażu oczu.

Opis/Obietnica producenta: "Nivea Visage dwufazowy płyn do demakijażu szybko rozpuszcza nawet najbardziej trwały wodoodporny tusz bez konieczności mocnego pocierania powiek.
Dwufazowa formuła, wzbogacona ekstraktem z bławatka, chroni rzęsy oraz delikatne okolice oczu. Efektywnie usuwa nawet trwały wodoodporny makijaż." [źródło: opakowanie]

Skład:
Aqua, Isododecane, Cyclomethicone, Isopropyl Palmitate, Helianthus Annuus Seed Oil, Centaurea Cyanus Flower Extract, Sodium Chloride, Trisodium EDTA , Phenoxyethanol, Methylisothiazolinone, CI 60725 , CI 61565.

KWC - recenzja na wizażu [Klik] 2.94/5 z 79 recenzji.

Moja recenzja

Kolor: produkt dwukolorowy - ten chabrowy kolor bardzo mi się podoba :) Nie daje koloru na skórze.

Zapach: raczej bezzapachowy choć minimalny zapach można wyczuć - przyjemny.


Formuła/Konsystencja: dwufazowy produkt. Niby wodnisty ale też i tłusty - w końcu musi rozpuścić makijaż oka. Konsystencja jest ok ale dość szybko się "rozdziela" i trzeba co chwilę mieszać. Zostawia tłustą powłokę na skórze - jakoś za specjalnie mnie to nie przeszkadza ale wiem że wiele osób się na to skarży. Na początku bardzo mocno szczypał w oczy - przykładając wacik czułam ciepło i pieczenie - teraz już nić takiego nie czuje. Najwidoczniej skóra się przyzwyczaiła co nie zmienia faktu że na początku się trochę zraziłam. Dziwie się że produkt do oczu wrażliwych coś takiego robi - dla mnie to niedopuszczalne. Z wydajnością bywa różnie - przy codzienny stosowaniu nie starczy na długo.

Efekt/Działanie: jest naprawdę dobry bo zmywa wszystko. Niżej macie zdjęcia z testami na różnych produktach. Dla mnie wyznacznikiem dobrego produktu do demakijażu oka jest zmycie żelowego eyeliner z essence a on świetnie sobie z nim radzi! Nie zauważyłam żeby dbał o skórę wokół oczu.


Użytkowanie/Opakowanie:
Łatwy w obsłudze ale przez to że szybko wraca do swojej dwufazowej konsystencji trzeba szybko wstrząsnąć i wylać na wacik. Czasem samo przyłożenie do oka nie wystarczy - zwłaszcza gdy tusz jest blisko nasady rzęs - trzeba przetrzeć 2 raz i jest ok. Super się sprawdza do czyszczenia pędzelków po żelowym linerze! Opakowanie dość poręczne - małe. Wizualnie produkt bardzo mi się podoba - zwłaszcza kolor!!

Idealny dla
: osób które dość często malują się produktami wodoodpornymi oraz używają linerów w żelu. Niby jest do oczu wrażliwych ale nie czy nadaje się do nich? hmmm - na początku mnie szczypał a nie uważam żeby moje były wrażliwe. Świetny do czyszczenia pędzelków po linerze.


Gdzie kupić: drogerie, markety, allegro.

Cena: ok 13zł/125ml - dość duża cena za taka pojemność!!

Czy kupie ponownie: nie wiem - jest dobry ale chciałabym spróbować tego z Bielendy z awokado :)



Ogólna ocena:
Bardzo dobrze zmywa ale na początku szczypał mnie bardzo w oczy. Postanowiłam że zużyje go do końca bo szkoda mi było - zwłaszcza że nie był tani. Po jakimś czasie moje oczy się przyzwyczaiły i już mnie nie szczypie. Staram się go używać jak najrzadziej żeby przypadkiem mnie nie podrażnił - codziennie nie robię mocnego makijażu więc nie mam też takiej potrzeby. Minusem jest cena - mógłby kosztować mniej. Pozostawia tłustą skórę co nie jest zbyt przyjemne - jestem w stanie się do tego przyzwyczaić. Całkiem fajny produkt ale raczej nie dla wrażliwych oczu - tak czy siak będę szukała tańszego odpowiednika!!!



pamiętajcie że ta recenzja jest subiektywna i Wasze odczucia odnośnie tego produktu mogą być inne. Jednocześnie mam nadzieje że będzie komuś przydatna.

wtorek, 10 maja 2011

Zakupy - nie aż tak małe .



Moooże zaczne od tego że wprowadziłam projekt denko w życie tzn od pewnego czasu staram się ograniczać w magazynowaniu kosmetyków - nie tylko kolorówki - ale wszystkich. Za parę dni czeka mnie przeprowadzka z domu rodzinnego i już robię selekcje tego co powinno jechać ze mną a co wylądować w koszu. Jestem typem chomika [niestety] i ciężko rozstawać mi się z rzeczami - kosmetykami też. Pewnie po tym co napisałam i tytule notki myślicie sobie "nooo ładny mi projekt denko". Tak się składa że niektóre produkty totalnie się skończyły i trzeba było kupić nowe.

Wczoraj zabrałam się za ostre wywalanie kremów - często tak mam że krem prawie się kończy - kupuje nowy i nie zużywam reszty starego. Przy okazji porobiłam zdjęcia i zapewne niedługo pojawią się ich recenzje.

Tego co chciałabym Wam zaprezentować z dzisiejszych zakupów może wydawać się dużo ale nie tylko ja ich używam. Są produkty które "idą" w naszym domu w tempie ekspresowym: peelingi z joanny, toniki z ziaji, żele pod prysznic i lakiery do włosów. Są też takie które są kupione dziś pierwszy raz i sama jestem ich ciekawa.

Joanna - rozjaśniacz do całych włosów. Kupiony spontanicznie choć od pewnego czasu myślałam o subtelnym rozjaśnieniu końcówek . Trochę się boję sama to zrobić ale wiem ze jeśli się nie zdecyduje farba nie pójdzie na zmarnowanie - wykorzysta ją Babcia.
Cena: 8,25zl








AA - płyn do higieny intymnej
. Nie pierwsze opakowanie . bardzo wydajny. gratis chusteczki - o dziwo bez gratisu kosztował o 2 zł więcej.
Cena:12,99zl


Taft - lakier do włosów - czarny mocny. Jeden z ulubionych - zresztą nie tylko ja go lubię.
Cena: 12,99zl

Joanna - peeling myjący - rozkochałam w nim Mamę i do tego czasu zawsze jak jesteśmy na zakupach ląduje w koszyku. najbardziej lubimy grejpfrutowy - możecie go wybrać w moim rozdaniu - [Klik].
Cena: 4,65zl

Nivea - Dwufazowy płyn do deminakijażu oczu
. Kupiłam w sumie na spróbowanie bo postanowiłam postawić na delikatny ale skuteczny demakijaż oczu. zazwyczaj makijaż zmywałam myjąc żelem całą twarz - najwyższy czas to zmienić!
Cena: 11,99zl [dość dużo jak za taka pojemność]










Labell - zmywacz do paznokcie.
Mam dość "luźne podejście" do zmywaczy - ma zmywać i być tani. Jak jestem w lidlu - kupuje ten lidlowy, jak w biedronce - biedronkowy. Dziś byłam w intermarche i kupiłam ten labell.
Cena: 1,89zl

Corine de farme - krem rozświetlający. Pierwsze słysze o tej firmie i takim kremie. Zakup po części spontaniczny - miałam kupić inny krem do twarzy. 95% naturalnych składników - bez parabenów. Był jeszcze typowo nawilżający. Ciekawa jestem bardzo jak się sprawdzi - samo opakowanie bardzo przypadło mi do gustu.
Cena: 17,99zł


On line - ananasowy peeling do ciała - spontaniczny zakup ale jak wiadomo lubie peelingi . a ten pachnie fantastycznie!! liczę na ostre złuszczanie - no zobaczymy czy polubimy się bardziej!
Cena: 7,99zl

 Ziaja- toniki: ogórkowy i bio aloesowy . ja uwielbiam ogórkowy. Mama i Babcia ten drugi.
Cena: 4,65 i 5,95 - ogórkowy.


Rimmel - renew & lift 103 - zawitałam do drogerii po podkład sorayi - niestety go nie mieli - miałam możliwość kupna nowego testera Rimmela - czasem je wysprzedają gdy mają za dużo [choć chyba nie powinni tego robić].
cena:7zl

Soraya - anti agening make up sceniczny - na szczęscie w moim mieście jest kilka drogerii i w innej był dostępny. Wybrałam odcień o ton jaśniejszy niż próbka jaką miałam czyli 02 beżowy. Jak trochę potestuję opakowanie odświeżę recenzje - [Klik] 


Labell - żel pod prysznic o zapachu granata i melona
- bardzo lubię jego zapach i ma bardzo fajna cenę :)
Cena: 4,99zl