Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmywacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmywacz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 października 2014

Jak zmyć z paznokci brokatowy lakier? mam na to sprawdzony sposób!


Od dłuższego czasu niezmiennie pokrywam swoje paznokcie brokatowymi topami. Moja miłość nie maleje i nie zapowiada się aby coś się zmieniło. Pomalować łatwo... ale jak to później zmyć?! Nie wyobrażam sobie trzeć wacikiem pół godziny. Na szczęście są sprawdzone metody, które znacznie ułatwiają, skracają czas a także ograniczają życie wacików.

Możliwe, że wiele z Was już zna a może i nawet stosuje ten sposób, są jednak osoby które do mnie piszę i pytają czy mam jakiś sposób na usuwanie brokatowych lakierów z płytki paznokcia.


Sposób jest dość prosty. Potrzebne będzie:
  • waciki albo wata - co wolicie
  • folia aluminiowa - im grubsza tym lepiej bo mniej się rwie
  • nożyczki
  • zmywacz - najlepiej wybierać taki mało wysuszający skórki.


Najpierw szykuję sobie "narzędzie do pracy". Tnę folię na dwa około 10cm kawałki z których robię paski - z każdego po pięć co łącznie daje 10 sztuk.

Płatki kosmetyczne - bo akurat ich najczęściej używam - tnę na 4 części. Potrzebuję w sumie 3 płatków.



Następnie namaczam wacik, przykładam na paznokieć i owijam folią. Pamiętajcie aby wybierać lakier najmniej wysuszający. Niestety metoda ta potrafi przesuszyć skórki! Można po zmyciu użyć oliwki albo kremu typu bambino/nivea do ich natłuszczenia.


Taką folie trzymam góra 5 minut - zawsze sprawdzam na jednym palcu czy lakier się rozpuścił obracając folią - czuć wtedy czy wszystko się od płytki odkleja.


Jeśli czuję, że lakier się rozpuścił ściskam lekko folie na palcach ściągając ją z nich jednocześnie. Można okręcać folią w jedną i drugą stronę - wszystko zależy od lakieru jaki musimy zmyć. Z jednymi idzie łatwiej, z innym musimy trochę się pomęczyć.


Lakier zostaje na wacikach a my mamy paznokcie czyste i gotowe do nowego mani. Warto je umyć a na skórki zastosować coś natłuszczającego.



Słyszałyście o tym sposobie?? stosujecie go?? aaa może znacie jakieś inne sposoby na pozbycie się lakieru brokatowego?? podzielcie się!

niedziela, 30 października 2011

Donegal - czas na testy.


W piątek przyszła paczka z produktami Donegal. A niej całkiem dobrze zapowiadające się produkty.


"Donegal jest liderem na polskim rynku w sprzedaży akcesoriów kosmetycznych, od 20 lat specjalizuje się w produkcji i dystrybucji wysokiej jakości akcesoriów do pielęgnacji ciała. Produkowane przez nas wyroby skierowane są do wszystkich osób, które pragną zachować zdrowy i piękny wygląd swojego ciała. Naszą ofertę adresujemy również do szerokiego grona fachowców, którzy stosują Nasze produkty  w gabinetach kosmetycznych oraz salonach fryzjerskich. Naszym celem jest tworzenie bezpiecznych,  trwałych,  nowoczesnych akcesoriów kosmetycznych, które są w zasięgu portfela każdego klienta." [źródło:strona producenta].

art. nr. 4101 - rękawica do demakijażu


z opisu na opakowaniu wynika że możemy produktu używać bez żeli do mycia twarzy - ciekawa jestem jej bardzo.


art. nr. 2496 ZMYWACZ WYBIELAJĄCY Z EKSTRAKTEM Z CYTRYNY


Zmywacz rozjaśniający do paznokci - no ciekawe czy paznokcie będą po nim w lepszej kondycji.


art. nr. 4454 SZTUCZNE RZĘSY Z KLEJEM KOTY


fantastyczny kształt - już nie mogę się doczekać kiedy je nałożę :)))

Pędzle:
- art. nr. 4002 PĘDZEL DO PUDRU (WŁOSIE KOZŁA),
- art. nr. 4003 PĘDZEL DO NAKŁADANIA RÓŻU (WŁOSIE KOZŁA)
- art. nr. 4015 GRZEBYK ZE SZCZOTECZKĄ DO RZĘS
-
art. nr 4005 PĘDZEL DO CIENI (WŁOSIE ŁASICY)
- art. nr. 4008 PĘDZEL DO CIENI (WŁOSIE ŁASICY)

Przyznam że tych pędzli jestem najbardziej ciekawa - ceny maja atrakcyjne - zobaczymy jak będzie z jakością.

słyszałam o tej marce wcześniej ale nigdy nie miałam z nią styczności - a Wy miałyście coś od donegala?


Dziękuje firmie Donegal za udostępnione mi produkty a Was zapewniam ze moja recenzja [ta i przyszłe związane z tymi produktami] będzie obiektywna - tzn przedstawia moje subiektywne zdanie na ich temat. Wasze odczucia odnośnie tych produktów mogą być inne. Jednocześnie mam nadzieje że będą komuś przydatne.

wtorek, 10 maja 2011

Zakupy - nie aż tak małe .



Moooże zaczne od tego że wprowadziłam projekt denko w życie tzn od pewnego czasu staram się ograniczać w magazynowaniu kosmetyków - nie tylko kolorówki - ale wszystkich. Za parę dni czeka mnie przeprowadzka z domu rodzinnego i już robię selekcje tego co powinno jechać ze mną a co wylądować w koszu. Jestem typem chomika [niestety] i ciężko rozstawać mi się z rzeczami - kosmetykami też. Pewnie po tym co napisałam i tytule notki myślicie sobie "nooo ładny mi projekt denko". Tak się składa że niektóre produkty totalnie się skończyły i trzeba było kupić nowe.

Wczoraj zabrałam się za ostre wywalanie kremów - często tak mam że krem prawie się kończy - kupuje nowy i nie zużywam reszty starego. Przy okazji porobiłam zdjęcia i zapewne niedługo pojawią się ich recenzje.

Tego co chciałabym Wam zaprezentować z dzisiejszych zakupów może wydawać się dużo ale nie tylko ja ich używam. Są produkty które "idą" w naszym domu w tempie ekspresowym: peelingi z joanny, toniki z ziaji, żele pod prysznic i lakiery do włosów. Są też takie które są kupione dziś pierwszy raz i sama jestem ich ciekawa.

Joanna - rozjaśniacz do całych włosów. Kupiony spontanicznie choć od pewnego czasu myślałam o subtelnym rozjaśnieniu końcówek . Trochę się boję sama to zrobić ale wiem ze jeśli się nie zdecyduje farba nie pójdzie na zmarnowanie - wykorzysta ją Babcia.
Cena: 8,25zl








AA - płyn do higieny intymnej
. Nie pierwsze opakowanie . bardzo wydajny. gratis chusteczki - o dziwo bez gratisu kosztował o 2 zł więcej.
Cena:12,99zl


Taft - lakier do włosów - czarny mocny. Jeden z ulubionych - zresztą nie tylko ja go lubię.
Cena: 12,99zl

Joanna - peeling myjący - rozkochałam w nim Mamę i do tego czasu zawsze jak jesteśmy na zakupach ląduje w koszyku. najbardziej lubimy grejpfrutowy - możecie go wybrać w moim rozdaniu - [Klik].
Cena: 4,65zl

Nivea - Dwufazowy płyn do deminakijażu oczu
. Kupiłam w sumie na spróbowanie bo postanowiłam postawić na delikatny ale skuteczny demakijaż oczu. zazwyczaj makijaż zmywałam myjąc żelem całą twarz - najwyższy czas to zmienić!
Cena: 11,99zl [dość dużo jak za taka pojemność]










Labell - zmywacz do paznokcie.
Mam dość "luźne podejście" do zmywaczy - ma zmywać i być tani. Jak jestem w lidlu - kupuje ten lidlowy, jak w biedronce - biedronkowy. Dziś byłam w intermarche i kupiłam ten labell.
Cena: 1,89zl

Corine de farme - krem rozświetlający. Pierwsze słysze o tej firmie i takim kremie. Zakup po części spontaniczny - miałam kupić inny krem do twarzy. 95% naturalnych składników - bez parabenów. Był jeszcze typowo nawilżający. Ciekawa jestem bardzo jak się sprawdzi - samo opakowanie bardzo przypadło mi do gustu.
Cena: 17,99zł


On line - ananasowy peeling do ciała - spontaniczny zakup ale jak wiadomo lubie peelingi . a ten pachnie fantastycznie!! liczę na ostre złuszczanie - no zobaczymy czy polubimy się bardziej!
Cena: 7,99zl

 Ziaja- toniki: ogórkowy i bio aloesowy . ja uwielbiam ogórkowy. Mama i Babcia ten drugi.
Cena: 4,65 i 5,95 - ogórkowy.


Rimmel - renew & lift 103 - zawitałam do drogerii po podkład sorayi - niestety go nie mieli - miałam możliwość kupna nowego testera Rimmela - czasem je wysprzedają gdy mają za dużo [choć chyba nie powinni tego robić].
cena:7zl

Soraya - anti agening make up sceniczny - na szczęscie w moim mieście jest kilka drogerii i w innej był dostępny. Wybrałam odcień o ton jaśniejszy niż próbka jaką miałam czyli 02 beżowy. Jak trochę potestuję opakowanie odświeżę recenzje - [Klik] 


Labell - żel pod prysznic o zapachu granata i melona
- bardzo lubię jego zapach i ma bardzo fajna cenę :)
Cena: 4,99zl