Pokazywanie postów oznaczonych etykietą make up sceniczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą make up sceniczny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Soraya - Anti Ageing Make Up Sceniczny SPF10 [aktualizacja/uzupełnienie]


Uzupełnienie recenzji  która już jest [Klik] - wtedy miałam tylko próbkę, teraz mam pełnowymiarowy produkt o ton jaśniejszy. Wszystko co napisałam w recenzji jest jak najbardziej aktualne i absolutnie nie zmieniłam na temat tego podkładu zdania. Postanowiłam uzupełnić recenzje o podpunkt "Kolor" i "Użytkowanie/Opakowanie".


Kolor:
próbkę miałam w kolorze naturalnym i mimo że po rozsmarowaniu ładnie stapiał się kolor ze skórą postanowiłam kupić o ton jaśniejszy. Mam 02 beżowy - jest on odrobinkę jaśniejszy od 03 naturalnego i po rozsmarowaniu nie ma między nimi znaczącej różnicy.


Użytkowanie/Opakowanie: bardzo eleganckie w ładnych kolorach z higienicznym dozownikiem. Nie wiem czy produkt jest pompowany próżniowo w górę czy jest tam zwyczajna pompka. Opakowanie ma znaczący minus - nie wiadomo ile jeszcze produktu zostało. Samo opakowanie jest dość ciężkie i nie jesteśmy w stanie tego określić nawet "na oko".







pamiętajcie że ta recenzja jest subiektywna i Wasze odczucia odnośnie tego produktu mogą być inne. Jednocześnie mam nadzieje że będzie komuś przydatna.


wtorek, 10 maja 2011

Zakupy - nie aż tak małe .



Moooże zaczne od tego że wprowadziłam projekt denko w życie tzn od pewnego czasu staram się ograniczać w magazynowaniu kosmetyków - nie tylko kolorówki - ale wszystkich. Za parę dni czeka mnie przeprowadzka z domu rodzinnego i już robię selekcje tego co powinno jechać ze mną a co wylądować w koszu. Jestem typem chomika [niestety] i ciężko rozstawać mi się z rzeczami - kosmetykami też. Pewnie po tym co napisałam i tytule notki myślicie sobie "nooo ładny mi projekt denko". Tak się składa że niektóre produkty totalnie się skończyły i trzeba było kupić nowe.

Wczoraj zabrałam się za ostre wywalanie kremów - często tak mam że krem prawie się kończy - kupuje nowy i nie zużywam reszty starego. Przy okazji porobiłam zdjęcia i zapewne niedługo pojawią się ich recenzje.

Tego co chciałabym Wam zaprezentować z dzisiejszych zakupów może wydawać się dużo ale nie tylko ja ich używam. Są produkty które "idą" w naszym domu w tempie ekspresowym: peelingi z joanny, toniki z ziaji, żele pod prysznic i lakiery do włosów. Są też takie które są kupione dziś pierwszy raz i sama jestem ich ciekawa.

Joanna - rozjaśniacz do całych włosów. Kupiony spontanicznie choć od pewnego czasu myślałam o subtelnym rozjaśnieniu końcówek . Trochę się boję sama to zrobić ale wiem ze jeśli się nie zdecyduje farba nie pójdzie na zmarnowanie - wykorzysta ją Babcia.
Cena: 8,25zl








AA - płyn do higieny intymnej
. Nie pierwsze opakowanie . bardzo wydajny. gratis chusteczki - o dziwo bez gratisu kosztował o 2 zł więcej.
Cena:12,99zl


Taft - lakier do włosów - czarny mocny. Jeden z ulubionych - zresztą nie tylko ja go lubię.
Cena: 12,99zl

Joanna - peeling myjący - rozkochałam w nim Mamę i do tego czasu zawsze jak jesteśmy na zakupach ląduje w koszyku. najbardziej lubimy grejpfrutowy - możecie go wybrać w moim rozdaniu - [Klik].
Cena: 4,65zl

Nivea - Dwufazowy płyn do deminakijażu oczu
. Kupiłam w sumie na spróbowanie bo postanowiłam postawić na delikatny ale skuteczny demakijaż oczu. zazwyczaj makijaż zmywałam myjąc żelem całą twarz - najwyższy czas to zmienić!
Cena: 11,99zl [dość dużo jak za taka pojemność]










Labell - zmywacz do paznokcie.
Mam dość "luźne podejście" do zmywaczy - ma zmywać i być tani. Jak jestem w lidlu - kupuje ten lidlowy, jak w biedronce - biedronkowy. Dziś byłam w intermarche i kupiłam ten labell.
Cena: 1,89zl

Corine de farme - krem rozświetlający. Pierwsze słysze o tej firmie i takim kremie. Zakup po części spontaniczny - miałam kupić inny krem do twarzy. 95% naturalnych składników - bez parabenów. Był jeszcze typowo nawilżający. Ciekawa jestem bardzo jak się sprawdzi - samo opakowanie bardzo przypadło mi do gustu.
Cena: 17,99zł


On line - ananasowy peeling do ciała - spontaniczny zakup ale jak wiadomo lubie peelingi . a ten pachnie fantastycznie!! liczę na ostre złuszczanie - no zobaczymy czy polubimy się bardziej!
Cena: 7,99zl

 Ziaja- toniki: ogórkowy i bio aloesowy . ja uwielbiam ogórkowy. Mama i Babcia ten drugi.
Cena: 4,65 i 5,95 - ogórkowy.


Rimmel - renew & lift 103 - zawitałam do drogerii po podkład sorayi - niestety go nie mieli - miałam możliwość kupna nowego testera Rimmela - czasem je wysprzedają gdy mają za dużo [choć chyba nie powinni tego robić].
cena:7zl

Soraya - anti agening make up sceniczny - na szczęscie w moim mieście jest kilka drogerii i w innej był dostępny. Wybrałam odcień o ton jaśniejszy niż próbka jaką miałam czyli 02 beżowy. Jak trochę potestuję opakowanie odświeżę recenzje - [Klik] 


Labell - żel pod prysznic o zapachu granata i melona
- bardzo lubię jego zapach i ma bardzo fajna cenę :)
Cena: 4,99zl






poniedziałek, 9 maja 2011

Soraya - Anti Ageing Make Up Sceniczny SPF10


Producenta
: Soraya

Produkt: Anti Ageing Make Up sceniczny. Do każdego rodzaju cery. 4 kolory


Obietnica producenta: "Przełomowy produkt stworzony specjalnie z myślą o artystach. Gwarantuje perfekcyjny makijaż w najbardziej ekstremalnych warunkach. Perfekcyjnie kryje niedoskonałości i tuszuje zmarszczki, idealnie dopasowuje się do karnacji i wyrównuje koloryt skóry. Zapobiega powstawaniu nowych zmarszczek oraz wygładza istniejące. Nawilża, odżywia oraz chroni skórę przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych" [wizaz.pl]

Skład: duuuużo tego . Obok macie foto.

Moja recenzja

Kolor: Mam próbkę w kolorze 03 naturalny. Byłam przekonana że będzie za ciemny - utwierdziłam się w tym przelewając podkład do pojemniczka. Aleeee!!!! jakie było moje zdziwienie gdy podczas testowania podkładu na twarzy stopił się idealnie z moja cerą. Kolor idealny dla mnie! Jest to bardzo słabo kryjący podkład więc nie nadał zbytnio kolorytu twarzy. Niżej możecie zobaczyć porównanie z Revlonem ColorStay 150 Buff który jest jasnym podkładem i Make Up wypada przy nim kontrastowo - po rozsmarowaniu wyglądają dość podobnie.


Zapach: Bardzo intensywny - jakby perfum. Mi się osobiście ten zapach podoba. Utrzymuje się jakiś czas na twarzy. Jeśli komuś nie przypadnie do gustu może być przeszkodą w używaniu podkładu.

Krycie: bardzo słabe. Mam wrażenie jakby był to lekki krem koloryzujący. Producent obiecuje całkowite krycie -pfffff śmiechu warte. Nie dziwię się ze podkład ma prawie same negatywne opinie na wizażu. Jeśli szukacie mocnego krycia to ten podkład tego Wam nie zapewni. Z drobnymi niedoskonałościami też ledwo daje rade. Przyznam że mi to krycie bardzo odpowiada - w sam raz na lato.


Formuła: na wizazu czytamy:"Receptura Make-up’u została oparta na innowacyjnych składnikach, które pozwalają osiągnąć długotrwały efekt nieskazitelnej i gładkiej cery oraz opóźniają procesy starzenia się skóry, gwarantując jej zdrowy i młody wygląd.
Fioletowy ryż – swój fioletowy kolor zawdzięcza wysokiej zawartości antocyjanów, których właściwości antyoksydacyjne sprawiają, że skóra jest elastyczna i sprężysta.

Liftiline (hydrolizowane proteiny ze zboża)– substancja liftingująca o potrójnym działaniu: poprawia elastyczność, wygładza istniejące zmarszczki, gwarantuje błyskawiczny efekt napięcia skóry.
Witamina E pochodzenia roślinnego – zwana „witaminą młodości”– unieszkodliwia wolne rodniki, a tym samym opóźnia efekty starzenia. Chroni skórę przed działaniem niekorzystnych czynników. Aktywizuje i działa odżywczo na skórę, poprawia jej ukrwienie oraz zwiększa elastyczność tkanki łącznej. Wygładza, ujędrnia, natłuszcza
i nawilża.
D-Panthenol – prowitamina witaminy B5– łagodzi i nawilża skórę, dzięki czemu staje się ona miękka i gładka.
Filtry UVA/UVB, SPF 10.Nie zawiera parabenów."


Wg mnie: Formuła jakby lekko wodnista. Rozprowadza się świetnie. Nie robi smug. Mam wrażenie jakby lekko chłodził skóre - bardzo przyjemne uczucie - pewnie to na zapewnić efekt liftingujacy. Skóra po nałożeniu jest aksamitna w dotyku i lekko wygładzona. Jak patrze na skład to mam wrażenie że jest tam masa składników - strach przez tym czy przy dłuższym stosowaniu przypadkiem mnie nie zapcha?. Używam go od 3 dni i jak na razie jest ok.

Użytkowanie/Opakowanie: mam tylko próbkę więc na temat opakowanie i jego użytkowanie nie jestem w stanie nic powiedzieć. Uzupełnienie recenzji -> [Klik]

Trwałość: Moja tłusta cera zaczyna się po nim świecić po ok 3-4h. Nie jest to ani szybko ani pózno - normalnie przy większości podkładów. Daje bardzo małe krycie i w ciągu dnia stopniowo znika z twarzy. Pod koniec dnia mam wrażenie że w ogóle nie mam go już na twarzy.

Efekt: bardzo subtelny - praktycznie jak krem tonujący. Mi ten efekt bardzo odpowiada.

Idealny dla: Osób które nie mają zbyt wielu niedoskonałości i nie szukają podkładu który dobrze kryje. Ma niby działać przeciwzmarszczkowo więc lepszy będzie dla starszych niż młodych kobiet.


Gdzie kupić?: drogeria, allegro.

Cena: ok 25zl

Czy kupiłabym pełnowymiarowy produkt? TAK - kupie bo jestem nim strasznie zauroczona.

Ogólna ocena: bardzo fajny - lekki, dający słabiutkie krycie. Uważam ze producent absolutnie nie spełnia obietnicy a Edyta G. reklamująca ten podkład na 100% nie ma go na twarzy. Jeśli szukacie dobrego krycia nie będziecie zadowolone. U mnie sprawdza się super. Spodobał mi się zapach. To jaka jest skóra po nałożeniu i ten lekki efekt liftingujący. Plusem jest to że łatwo stapia się ze skóra i nawet jeśli kupimy za ciemny odcień i tak nie zrobi nam krzywdy. Obawiam się że może być mało wydajny - mógłby być odrobinę tańszy.








pamiętajcie że ta recenzja jest subiektywna i Wasze odczucia odnośnie tego produktu mogą być inne. Jednocześnie mam nadzieje że będzie komuś przydatna.